Koszyk pusty
- polecamy
-
- 42 listy miłosne okładka twarda
- cena: 31,49 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)
pasażer Więcej o recenzencie
Tylko nieliczni wiedzą, że Rafał Olbiński pisze także opowiadania. "12 opowiadań" to zbiór nigdy dotąd niepublikowanych tekstów Olbińskiego, miniaturowych, bajkowych opowieści, nasyconych tym samym klimatem, z którego znane są obrazy artysty. Tu z możliwego wynika niemożliwe, a jawa i sen splatają się w jedną rzeczywistość. Wiele tych miniatur zaskakuje humorem, inne - gorzkim, choć zawsze poetyckim zakończeniem. Każde z opowiadań połączone jest z obrazem. Opowieść i ilustracja wzajem się komentują w tej pięknej książce. We wstępie autor wyjaśnia, że Olbiński pisarz był ilustratorem obrazów Olbińskiego malarza.
(2 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dominika Kmiecik Więcej o recenzencie
Tak, tak, zgadzam się, że jest doskonałym malarzem i grafikiem, mimo że jego twórczość jakoś do mnie nie trafia. Ale opowiadania? Chociaż bardzo bym chciała, to chyba nie znajdę w nich nic pozytywnego. Nie to, żebym była uprzedzona, wcale nie. Po prostu dla mnie, to jak 12 zebranych do kupy Harlequinów, niepowiązanych ze sobą tematycznie. I to nie tych najbardziej wysublimowanych... nie mam nic do romansów, ba, nawet do romansideł też się nie przyczepiam, bo znajdą się fani i takiego gatunku literackiego. Ale dlaczego twórczość Rafała Olbińskiego od razu szumnie nazywać zbiorem opowiadań? Tego zrozumieć nie mogę. Opowiastki niczym z kutra rybackiego, mogące opisywać standardowy tatuaż każdego wilka morskiego "nagą kobietę z dużym biustem". Ani to górnolotne, ani ambitne, ani nawet nie jako takie, bo bardziej nijakie... Za dużo erotyzmu, wątków miłości nie wiadomo skąd, po co i dlaczego. Brak początków, zakończeń opowieści, a jedynie marny środek, czyli sedno. Jeśli mamy do czynienia ze stylistyką, o zgrozo, biblijną, to jest ona tak nieudolna, że prawie niezauważalna. Miłość to piękne uczucie, ale żeby sprowadzać je jedynie do fizyczności, w niewybredny sposób? Ja mówię nie.
(7 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























