Koszyk pusty
- polecamy
-
- Plan ewakuacji
- cena: 36,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Aferparty 2
- cena: 27,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
- Afterparty [Książka + CD]
- cena: 28,49 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 14 recenzji (Dodaj własną)
| Posłuchaj utworów: | MP3 | WMA |
|---|---|---|
| 1. Skandal |
![]() |
![]() |
| 2. Spaliny |
![]() |
![]() |
| 3. To nie zdarza się nam |
![]() |
![]() |
| 4. Jedz sól |
![]() |
![]() |
| 5. Disko dla wrażliwej młodzieży |
![]() |
![]() |
| 6. Megapixel |
![]() |
![]() |
| 7. 100 lat |
![]() |
![]() |
| 8. Hej chłopcze |
![]() |
![]() |
| 9. Kulą w płot |
![]() |
![]() |
| 10. Error |
![]() |
![]() |
| 11. Człowiek mucha |
![]() |
![]() |
| 12. A może tak |
![]() |
![]() |
| 13. Niebieskie światło |
![]() |
![]() |
emdote Więcej o recenzencie
Tak bardzo żałuję, że album 2006 trafił do mnie prawie pół roku po premierze... Przez ten czas słyszałem gdzieś kilka razy singlowy kawałek "Spaliy", który jest dobrym utworem z bardzo oryginalnym tekstem. Płytę dostałem bez okazji od bardzo miłej osóbki i wtedy do mnie dotarło, że straciłem tyle czasu bez muzyki CKOD! Po przesłuchaniu krążka najbardziej trafiły do mnie kawałki "Kula w płot", "Megapixel", "To nie zdarza się nam", "Hej chłopcze", "Człowiek mucha" oraz "Jedz sól". To naprawdę trzeba usłyszeć na własne uszy, mnie płyta się podoba i to bardzo, na pewno 2006 to najlepszy i zarazem najdojrzalszy krążek w dorobku łodzian. Przemyślane i bardzo oryginalne teksty plus energetyczne kompozycje równa się energia spod znaku Cool Kids Of Death. Zdecydowanie polecam! 5.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dawid Patyk Więcej o recenzencie
I to jest właśnie CKOD na najwyższym poziomie! Bunt został, zmienił się tylko jego charakter. Jest dojrzalszy. Zdecydowanie najlepsza płyta CKOD. Świetna od samego początku do końca.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
przemysław siwiec Więcej o recenzencie
To album po pierwsze o niezłych, nieco zabawnych, pozornie niedorobionych, ale mających, jak to u bandu dotychczas było, sporą siłę przekazu; po drugie szata płyty jak zwykle podnosi jej wartość; po trzecie grupa flirtując z polskim, dla większości zaczynających świetnie grup zgubnym rynkiem (czego negatywne wpływy już widać na albumie), wychodzi, póki co, zwycięsko z tej jakże w tym kraju często nierównej walki, gdzie najciekawiej grający band schodzi za innymi na psy.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Krzysztof Wójtowicz
Drastycznej zmiany stylistyki jako takiej na 2006 nie ma. Po prostu bunt jest dojrzalszy. Jeśli ktoś wsadził ich do szufladki z etykietą naczelnych buntowników, faktycznie może być lekko zawiedziony, ale to już kwestia odbioru i interpretacji zespołu. Dwa dni temu byłem na koncercie i powiem, że na żywo panowie nadal prezentują się świetnie, podobnie jak ich nowa płyta. Chociaż moim zdaniem nic nie przebije C.K.O.D. 2 - jak dla mnie najlepszej z dotychczasowych płyt zespołu. Ogólnie polecam. Ciekawa rzecz.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Milena Kowalska Więcej o recenzencie
Płyta w stylu "Culek" zaczyna się charakterystycznie dla tego zespołu. Od razu słychać, że to oni. W nasze uszy wpadają dobrze znane dźwięki może nie tak energetyczne i nie tak gitarowe jak na poprzednich płytach, ale tak jest zawsze. Ilu zespołów bym nie słuchała zawsze pierwsze płyty są mocniejsze a później jest coraz mniej tych guitars, a szkoda. Mnie jednak podoba się ta płyta, gdyż uważam band Cool Kids of Death za jeden z lepszych zespołów w Polsce, który tworzą bardzo inteligentni i utalentowani ludzie.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
A Aa
Czy tylko mnie początek utworu "spaliny" kojarzy się z piosenką "The Offspring"? Perfidna podróbka i nic wiecej. Kiepska płyta.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Porucznik Borewicz
Trzy lata przerwy to dużo dla zespołu, który opierał się na ideologii beznadziejności ich pokolenia. Swoje wielkie ''5 minut'' [2002/2003] już mają za sobą, nie dlatego, że nagrali ''złą'' płytę, ale dlatego, że media nie są już zainteresowane ich problemami. Mówi się, że kopiują INTERPOL albo JOY DIVISION na ''2006'', że stracili swój styl. Ale czy mieli go kiedykolwiek w kwestii samego sposobu gry? Na wszystkich poprzednich płytach było słychać wpływy tamtych kapel, to że wkońcu nauczyli się ''dobrze grać na gitarach nie świadczy chyba o niczym złym [choć i ich początki miały pewien urok] Brak agresji? A po co nam ona, w kogo ma być wymierzona? Kto będzie bez powodu rzucał kamieniami i butelkami z benzyną w coś, co nie jest jasno określone, nie zasłużyło sobie na to. Są i tacy, co mają wątpliwości co do producenta - Niemca, że to wstyd, że ktoś tej narodowości ich składa [po prostu brak mi słów - jak płytka jest mentalność Polaków]. Cieszcie się lepiej, że nie przedobrzyli z elektroniką jak na ''International'', że słychać wyraźnie gitarę i nie ma disco jak w ''It never happened to us''. Moim zdaniem należy im pogratulować odwagi i tego, że zdecydowali się grać dalej, że dorośli, że nagrali dobry album, nie po to aby sprowokować nową ''akcję promocyjną'', a po to, aby się spełnić, zrobić coś dla siebie. ''..skandal.. skandal.. pokazy mody.. fast food fast food... poddaj się kontroli ...przysięgam to nie boli..'''
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Marek Król
Dojrzała, przemyślana, świetnie wyprodukowana. Cóż, wszyscy, którzy oczekiwali od CKOD hałasu i obraźliwych tekstów pewnie się zawiodą. Ale chłopaki mają już po 30 lat i najwyższy czas trochę zmienić styl, żeby nie popaść w śmieszność. Udało im się. Nadal momentami jest ostro i energetycznie, ale już nie tak jak na "2". Wszystko tu jest przemyślane i ułożone (choć nie brak rockandrollowego kopa - "100 lat"). Zaskakuje psychodelia/industrial ("Człowiek mucha"/"Niebieskie Światło"). Znakomita płyta dojrzałych dzieciaków. Wielki plus za tekst "Kulą w płot", "Jedz sól" (całość) i absolutny geniusz "To nie zdarza się nam"!
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
este Więcej o recenzencie
Ktoś powiedział, że CKOD to fałszywy band i każdy to bezmyślnie powtarza. Ja oceniam zespół po warsztacie, brzmieniu, pomysłach i oryginalności. Podoba mi się bardzo ta płyta: "szpanerski" wokal i brak harcerzykowania, który razi mnie w najnowszym wydawnictwie Happysad. Zaś wykonanie "To, co nie zdarza się nam" rzuca na kolana.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bel Mund
Ja powiem tak. Na pierwszy rzut oka widać, że brakuje elektronicznych rzeczy. Muzyka bardzo wyczyszczona w porównaniu do poprzednich płyt, z których 2 uważam za najlepszą, mimo że była kontynuacją pierwszej. Gitary już nie są jak tam, przetrawione i wyplute. Już jest rockowo. Zawiodłem się trochę na tej płaszczyźnie, ale mimo że jest inaczej, dalej jest bardzo dobrze. W końcu jak chcę mieć brudno, zawsze mogę włączyć 2 poprzednie czy Atrai Teenage riot. Granie naprawdę na poziomie. Teksty są rzeczywiście trochę łagodniejsze, ale nie wiem, czy to źle. Znowu jest inaczej. Płyta jest po prostu dobra, wypada po prostu najsłabiej z trójki, ale zauważcie, że tamte 2 to coś wspaniałego.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























