-
-
-
Boso
- Zakopower
-
cena:
36,09
zł
-
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: 21
Średnia ocena z 5 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Adele
- Firma fonograficzna:
-
XL Recordings
, Styczeń 2011
- Nr katalogowy:
- XLLP520-1
- Sprawdź inne tytuły:
-
Adele
Pierwszy album młodziutkiej wokalistki z Tottenham w północnym Londynie, zatytułowany "19" był wielkim sukcesem i obietnicą świetlanej kariery. Druga, nagrana dwa lata później płyta to już zwiastun narodzin wielkiej gwiazdy.
Adele Adkins jest kolejną wychowanką kuźni talentów scenicznych - BRIT School w podlondyńskim Croydon, która odniosła sukces. Do grona jej absolwentów zaliczają się m.in. Amy Winehouse, Kate Nash, Leona Lewis i członkowie grupy Feeling, a także rówieśnicy i rówieśniczki wokalistki, którzy już także zdążyli zaznaczyć swoją obecność na brytyjskiej scenie, jak Katy B. i Jessie J.
Debiut Adele, "19", przyniósł jej uznanie na trudnym, wymagającym rynku amerykańskim, co przypieczętowane zostało przyznaniem jej prestiżowej nagrody Grammy.
Album "21", wyprodukowany po części przez Paula Epsona (Bloc Party, Plan B, Florence And The Machine) i po części przez legendarnego Ricka Rubina (Red Hot Chili Peppers, Tom Petty, Johnny Cash, Gogol Bordello), to już dzieło w randze świadectwa dojrzałości scenicznej i autorskiej.
Otwierający "21" (i wybrany na pierwszy singel z płyty) utwór "Rolling In The Deep" definiuje - sięgając do tradycji bluesa i hymnów gospel - nastrój i styl całości. Adele słusznie rezygnuje z eklektyzmu "19" i śmielej i z większą pewnością swego głosu i talentu odwołuje się do wielkiej tradycji bluesa z południa ("Rumour Has It"), klasycznego soulu ("Don't You Remember", "I'll Be Waiting", "One And Only") i - takie można odnieść wrażenie - do schedy po wybitnych białych wokalistkach sprzed pół wieku: Dusty Springfield ("Set Fire To The Rain") i jakby Janis Joplin ("Take It All").
Album okraszony jest urokliwymi balladami (wspomniana "Take It All", "Turning Tables" i "Lovesong" z repertuaru The Cure), a poza nawias podstawowego repertuaru płyty wyrzucone zostały - jako bonusy - dwa country'owe, poddane przewrotnej archaizacji covery utworów "If It Hadn't Been For Love" (z repertuaru współczesnej formacji Steeldrivers z Nashville) i "Hiding My Heart" (autorstwa młodej pieśniarki ze stanu Washington, Brandi Carlile).
Doprawdy, rzadko kiedy tak młodym artystkom jak Adele nadaje się tytuł diwy. Wystarczy jednak posłuchać jej głosu i magicznej interpretacji już choćby tylko "Rolling In The Deep", by przekonać się, iż ona w pełni na ten zaszczyt zasługuje.
| Utwory: |
| LP 1: |
|
| 1. Rolling In The Deep |
|
| 2. Rumour Has It |
|
| 3. Turning Tables |
|
| 4. Don't You Remember |
|
| 5. Set Fire To The Rain |
|
| 6. He Won't Go |
|
LP 2: |
|
| 1. Take It All |
|
| 2. I'll Be Waiting |
|
| 3. One And Only |
|
| 4. Lovesong |
|
| 5. Someone Like You |
|
- 21
- Wykonawca:
-
Adele
Emanuje smutkiem, prawdziwe dzieło!
(2012-05-13)
Milena
Puszczak
Więcej o recenzencie
Istnieje zjawisko tzw. „zapychaczy” płyt. W tym wypadku jest ich naprawdę niewiele. Płyta jest świetna, może z wyjątkiem piosenki „Rumour Has It”, która aż ocieka monotonnością i ma dość irytującą melodię, ale dla samego, genialnego głosu wokalistki można przecierpieć jeden kiepski utwór na 11. Płyta idealna dla kobiet cierpiących z powodu kłopotów sercowych (rozstanie, kryzys w związku etc.), ponieważ wszystkie piosenki znajdujące się na niej zostały napisane przez Adele w bólu, smutku i żalu po rozstaniu z partnerem i słychać to po emocjach w jej głosie oraz oczywiście po tekstach. Szczególnie poruszyły mnie takie utwory, jak „Someone like you”, „Set fire to the rain” oraz „One and Only”. Ich prawdziwość jest zachwycająca. Warto wydać pieniądze na tą płytę chociażby ze względu na bardzo dobrą technikę wokalną piosenkarki i serce, które w tworzenie utworów włożyła. Nic dziwnego, że dzieło wokalistki odniosło tak spektakularny sukces. Idealne tło muzyczne do rozpaczania po mężczyźnie z lampką czerwonego wina i paczką chusteczek higienicznych.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Płyta wielu emocji
(2011-12-25)
Ma
Ruda
Więcej o recenzencie
Płyta jest naprawdę świetna. Adele to bardzo utalentowana i młoda piosenkarka. Płyta nie jest nudna, ani "naciągana". Najwyżej 2 CD jest nieco spokojniejsze niż pierwsze. Tylko, że w tym spisie jest 11 piosenek, a ja jakimś cudem mam 14. Nie ważne. Płyta jest uczuciowa i osobista, potrafi wzbudzić romantyczną i intymną atmosferę. Uwielbiam Adele, a ta płyta tylko utwierdza potęgę jej głosu. Nie jest typem L. Gagi, która szokuje strojami, ani typem Rihanny, która szokuje zachowaniem. Ona jest szokująca sama w sobie. Ona szokuje niezwykłym głosem. Płyta jest bardzo poprawna wokalnie. Nie ma zachwiań głosu, ani innych rzeczy. Podziwiam Adele i jestem PEWNA, że ta płyta osiągnie wielki sukces. Choć właściwie... już to zrobiła. :D
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Stylowy pop najwyższej próby
(2011-02-08)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Adele zaistniała w muzycznym światku na fali popularności retro-dam na czele z Amy Winehouse i Duffy, stając się tym samym epigonką tej pierwszej. Ale wiadomo, że do naturalnej charyzmy wokalnej, kontrowersyjnej Winehouse, Adele wyraźnie nie po drodze. Dwudziestojednolatka proponuje za to wytrawny koktajl białego soulu, popu i rasowego, bluesowego zawodzenia, zaklętego w bardzo ładnych, tradycyjnie opracowanych piosenkach.
Doskonały singiel „Rolling In The Deep”, wywodzi się z tej samej szkoły, co „Could Shoulder” z poprzedniej płyty a w fantastycznym „Set Fire To The Rain”, możemy się przekonać o całej palecie emocji i bardzo dużych możliwościach interpretacyjnych młodej wokalistki. Od czasu do czasu otrzymujemy urodne, tradycyjne pieśni opracowane tylko i wyłącznie przy udziale fortepianu, (patrz refleksyjne „Turning Tables”, emocjonalne „Someone Like You” i gospelowe „Take It All”), które nadają „21” plastyczności i wytchnienia. Czasem jednak pojawia się niepotrzebny melodramatyzm, („Don’t You Remember”) a że Adele kawał gardła ma, nie musi nam aż tak usilnie demonstrować. Ciekawostką w tym zestawie zdaje się być utwór„Lovesong”, pierwotnie pochodzący z repertuaru The Cure tutaj potraktowany, jako barowe przynudzanie a la wczesna Jones. „21” zdaje się być propozycją o wiele bardziej dojrzałą kompozycyjnie i artystycznie, niż przyzwoicie udany, aczkolwiek wówczas dobrze rokujący debiut. Niemalże wszystko zaśpiewane jest doskonale i nie trudno ulec wrażeniu, że mamy tutaj do czynienia z prawdziwą retro-divą, która w muzyce tkwi powiedzmy drugą dekadę a bagażem doświadczeń nie ustępuje potencjalnej czterdziestce. A to po prostu, wiarygodna i przemyślana płyta.
(2 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji