Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: 300 (2-płytowa edycja specjalna)
Średnia ocena z 11 recenzji
(Dodaj własną)
- Reżyseria:
-
Zack Snyder
- Tytuł oryginału:
- 300
- Produkcja:
-
USA
, 2006
Warner Bros
- Czas trwania:
- 01:52:00
- Dźwięk:
- Dolby Digital 5.1: angielski, polski, rosyjski
- Płyta:
- 2-warstwowa, 1-stronna
- Scenariusz:
-
Michael Gordon
,
Kurt Johnstad
,
Zack Snyder
- Występują:
-
Gerard Butler
,
Michael Fassbender
,
Lena Headey
,
Andrew Pleavin
,
Rodrigo Santoro
- Sprawdź inne tytuły:
-
Zack Snyder
- Dystrybucja:
-
Galapagos
- Napisy:
- polskie, angielskie, estońskie, litewskie, łotewskie, rosyjskie, ukraińskie
- Dodatki:
- sceny dodatkowe z garbatym zdrajcą oraz nigdy wcześniej niepokazywani gigantyczni wojownicy
Frank Miller i jego wizja filmu
300 Spartan - prawda czy fikcja? Szokująca odsłona życia Spartan
kim byli spartanie?: Jak aktorzy stworzyli świat bohaterów opierając się na zwyczajach życia Spartan
na planie: wyprawa za kulisy z obsadą i twórcami filmu
komentarz reżysera Zacka Snydera
Okrutny obraz starożytnej Grecji i bitwy pod Termopilami w 480 roku p.n.e. Król Spartan Leonidas i jego 300 wojowników walczy do ostatniej kropli krwi z przeważającymi wojskami perskimi. Doskonała adaptacja komiksu Franka Millera.
"Spektakularna uczta dla oczu. pomysłowy i porażający niczym Matrix". - Pete Hammond, MAXIM
Przygotuj się na wstrzymujące dech w piersiach, oszałamiające wizualne arcydzieło! Najbardziej wyczekiwana premiera roku, niezwykłe widowisko na podstawie komiksu kultowego twórcy Franka Millera - 300.
Wyreżyserowany przez wizjonerskiego twórcę Zacka Snyder'a film łączy w sobie mnóstwo niesamowitych efektów komputerowych i wirtualną scenografię z rewelacyjną obsadą, wśród której znaleźli się: Gerard Butler jako Król Leonidas, Lena Headey jako Królowa Gorgo, David Wenham jako Dilios oraz Rodrigo Santoro w roli Króla Persów - Kserksesa.
"Snyder pokazał, że we współczesnym kinie nie ma rzeczy niemożliwych" - DZIENNIK
"Przechodniu, powiedz Sparcie, że tu leżymy wierni jej prawom".
300 to pełna energii i tragizmu opowieść o bitwie pod Termopilami w 480 roku p.n.e., podczas której król Spartan Leonidas wraz z trzystoma wojownikami stawił czoła ogromnej armii perskiej pod wodzą króla Kserksesa. Spartanie walczyli do ostatniego wojownika, a ich odwaga i męstwo stały się wzorem dla wszystkich Greków, inspirując ich do zjednoczenia się i wspólnego odparcia Persów, a także wlewając w nich ducha demokracji. To epicki obraz o odwadze, namiętności, umiłowaniu wolności oraz poświęceniu, które kierowały czynami bohaterskich spartańskich wojowników podczas jednej z najsłynniejszych bitew w historii świata.
Tajemniczy. Gwałtowni. Fascynujący. Spartanie to jeden z najbardziej zagadkowych ludów w historii świata. Od dziecka uczeni, że nigdy nie mogą poddawać się, ustępować ani uciekać, byli doskonałymi wojownikami. "Spartanie do dziś są dla nas zagadką" - mówi Frank Miller, twórca komiksu 300. "Ich kultura była całkowicie wyjątkowa przez to, że skupiała się wyłącznie na walce, czyniąc wojnę celem i sensem życia. Spartanie wykształcili własny kodeks honorowy, swoje pojęcie patriotyzmu i kastę wojowników-bohaterów, jakich świat wcześniej nie widział". "Frank wybrał to wydarzenie historyczne i przekształcił je w mit, chociaż częściej filmowcy robią coś przeciwnego - biorą wydarzenie mitologiczne i przedstawiają je realistycznie" - opowiada reżyser, Zack Snyder, który oparł się przy pracy nad filmem na wizji Millera i na własnych pomysłach.
- 300 (2-płytowa edycja specjalna)
- Reżyseria:
-
Zack Snyder
Spartanom plucie w twarz
(2008-09-08)
Szymon
Bańka
Więcej o recenzencie
Inaczej nazwać tego filmu się nie da. Strona techniczna to rzecz gustu - przerysowane, wręcz komiksowe efekty specjalne wypływające nieustannie z ekranu, mogą zachwycać, albo skłaniać do wymiotów. Co kto lubi.
Kwestia fabuły i przesłania to inna sprawa. Główny wątek, "wielka niezłomność" Spartan, został całkowicie położony. Jak to się stało? Ano już tłumaczę.
Leonidas ciągle kuszony "wspaniałymi" ofertami Kserksesa niezłomnie odmawia. Jest niezłomny mimo tego iż wie, że kapitulacją zapewniłby swojej rodzinie dostatnie życie, skąpane w rozkoszach, a walką może skazać swą żonę i swoich poddanych na niewolnicze życie lub śmierć. Odmawia, gdyż honor mu nie pozwolił skapitulować. Wszystko jak do tej pory gra.
Do momentu gdy poznajemy historię jego (Leonidasa) żony, kreowanej na wielką bohaterkę. Cóż ona tak niezwykłego czyni?
Jakiś senator zobowiązuje się zapewnić prowiant dla Leonidasa za cenę jej honoru, za cenę jej wierności małżeńskiej. Czyż ta "wielka bohaterka" również niezłomnie trwa i woli śmierć i samotność nad utratę honoru? Nie! Całkowite zaprzeczenie całemu przesłaniu - wielki bohater Leonidas i jego lekko prowadząca się żona są tutaj wręcz równorzędnymi bohaterami! Dno. Gdyby Leonidas obejrzał ten film zabiłby jego twórców, bo był twardy, a prostytutki za żonę nie brał.
(6 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Białe zęby
(2007-12-26)
Jacek
Rudzieniec
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Dobry film, ale nie arcydzieło, nie ma w nim nic przełomowego. Adaptacje komiksów święcą triumfy od długiego czasu - pierwszy Batman robił wrażenie, bo był przełomowy - od zdjęć po muzykę. Zdjęcia w "300" również nie powalają, odpowiadają komiksowym wymogom, ale nie uderzają jak zatrzymana w powietrzu Trinity czy "bullet time" z pierwszego Matrixa. Sama opowieść jest esencją odwagi i poświęcenia, ale wypraną z emocji - determinizm Spartan, czy też Spartiadów (?) przysłania jakąkolwiek treść. Krew leje się gęsto, ale z tego co pamiętam, w "Conanie" i "Czerwonej Sonii", nie wspominając starych produkcji z Dalekiego Wschodu (np. "Klasztor Shaolin") głów latało jeszcze więcej. W sumie niezłe widowisko, ale nic nowego. No może poza częstym blaskiem wyszczerzonych jaskrawobiałych zębów - tego jeszcze nigdzie nie widziałem...
(1 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Widowisko pozbawione duszy
(2007-11-09)
Tomasz
Kaczmarek
Więcej o recenzencie
Niepodważalnym faktem jest, iż film jest wyśmienicie zrealizowany, kadry przypominają komiks, a efektowność toczonych bitew i plastyka niektórych ujęć powala na kolana (scena z wyrocznią, bitwy). Gdzieś jednak pośród tych wszystkich wodotrysków Snyder zapomniał o duszy filmu-o pogłębieniu filmowych postaci, dodaniu wątków, które nadałyby im bardziej ludzki wymiar. Białe jest białe, czarne jest czarne, nie ma stanów pośrednich - perscy najeźdźcy są skrajnie źli, bohaterscy Spartanie to wzory cnót wszelakich. Drugoplanowe postacie potraktowane są po macoszemu, stanowią jedynie tło rozgrywających się wydarzeń. Brakuje zadumy, zgłębienia starożytnych realiów - i nie chodzi mi tu o trzymanie się historycznych faktów, ale ukazanie specyficznego klimatu epoki, nawet jeśli miałby być to klimat stworzony specjalnie na potrzeby filmowego widowiska. Pośród tego wszystkiego za dużo jest patosu (nie obyło się bez wyświechtanego zwrotu "zaszczytem było walczyć u twojego boku"), który momentami staje się nie do zniesienia.W dodatku wykreowane na komputerze krajobrazy w szerokich ujęciach rażą sztucznością. Irytują też nawiązania do "Gladiatora" (niektóre sceny wydają się wręcz skopiowane - choćby gdy Leonidas spotyka żonę pośród zboża); muzyka Tylera Batesa, choć całościowo dobra, momentami zrzyna bezwstydnie z Elliota Goldenthala do "Tytusa Andronikusa" (aż dziw bierze, że nie było procesu o plagiat). Ale wymienione przeze mnie wady zdają się być nieistotne dla współczesności kreowanej przez media pokroju MTV, hołdującej w przekazach wizualnych efektowności i widowiskowości ponad wszystko inne. Bowiem w konwencji filmowego widowiska "300" nie ma sobie równych i stanowi solidną porcję rozrywki dla każdego spragnionego wrażeń kinomaniaka. Co prawda rozrywki pozbawionej duszy, ale zawsze - rozrywki...
(4 z 14 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ogląda się z rozdziawionymi ustami
Piotr
Cortés
celuloid.com
Więcej o recenzencie
Magia Franka Millera zatacza coraz szersze kręgi, Hollywood po raz kolejny wykreowało kultowy blockbuster, który kontynuuje wędrówkę znicza jaką rozpoczęło "Sin City". A wszystko to podgrzewa gorąca fala protestów ze strony części irańskiego rządu, tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych oraz tysięcy szarych Irańczyków, którzy obejrzeli film pomimo nie wypuszczenia go do ich krajowej dystrybucji. Potęga kina jest tak ogromna, jak wiara ludzi, że 10 muza jest w stanie obalić prawdę historyczną.
Niezwykła dbałość realizatorów o każdy drobny szczegół choreografii, scenografii i animacji komputerowej w niczym nie ustępuje kolosalnemu "Władcy Pierścieni" czy pedantycznemu "Źródłu". Rzeź ogląda się z rozdziawionymi ustami, tak typowymi dla krwawej twórczości Millera. Kto lubi "South Park" i "Happy Tree Friends" niech biegnie po bilety, a komu się owe klimaty nie podobają to zapraszam do podpisywania się pod internetową petycją Irańczyków.
(5 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czeka nas znakomita zabawa
Piotr
Oksza-Łapicki
celuloid.com
Więcej o recenzencie
Wielbicieli meandrów historii i poszukiwaczy sprawiedliwości dziejowej na ten film oczywiście nie zapraszam. "300", wchodzący ślizgiem na ostatniej fali popularności wysokobudżetowych epopei historycznych, na pewno nie jest ciągle wyczekiwanym następcą "Gladiatora", jeżeli jednak znieczulimy się na dosyć płaskie dialogi (częściej raczej dwustronne monologi), powtarzane kilkaset razy w różnych odmianach słowo 'Sparta', czy poprzylepiane na siłę odniesienia historyczne i kulturowe, czeka nas znakomita zabawa.
Takie filmy są kolejnymi przykładami tego, jaką ewolucję przeszły efekty specjalnie od czasów sławetnego "Parku Jurajskiego". Dziś nie są one już nowalijką, za pomocą której możemy przylepić gębę Seana Connery do smoka, detonować Nowy Jork czy pokazać katastrofę gigantycznego liniowca. Sztuką jest dziś sprawienie, by stały się jednością z obrazem i nie wyróżniały się wcale. Filmowcy przestali się nimi bawić, F/X spowszedniały. Oglądanie historii bitwy pod Termopilami to wizualna uczta, szkoda tylko że twórcy przełożyli komiks Millera na ekran tak bezpośrednio, nie starając się nadać historii więcej głębi i wyrazu - na pewno na to zasługuje.
(3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Doskonały, szowinistyczny film naszego kręgu cywilizacyjnego
(2007-11-03)
Krzysztof
Pochmara
Więcej o recenzencie
Lewica się jeży, bo znów powstało wielkie filmowe widowisko, które okazało się fundamentalnie prawicowe, a - co więcej - staje się powoli jasne, że wielkie filmowe widowiska lewicowe po prostu być nie mogą z samej definicji. Bo jak tu nakręcić porywający film na kanwie posiedzeń komitetu czy nawet wokół podpisania traktatu? Jak porwać serca sylwetkami ludzi małych i godnych politowania?!
Film wywołał oburzenie Iranu, a opiniotwórcze media spuściły mu solidne recenzenckie lanie. W obronie obrazu Franka Millera i Zacka Snydera stanęło potem paru krytyków, którym nie przeszkadza, że Spartanie nie są homoseksualistami i nie walczą o równość i socjalizm. Ci nieliczni zdroworozsądkowi obrońcy stawali na głowie, by udowodnić, że film nie jest politycznie niepoprawny ani w żadnym sensie prawicowy, że to tylko śliczne widowisko nie grzeszące żadnym przesłaniem...
Bzdura! Ten film to apologia naszej cywilizacji, piękna laurka dla Leonidasa i jego garstki szaleńców. To doskonała wizualnie ilustracja mitu, który leży gdzieś u korzeni naszej kultury. Że demonizuje Persów? Że ubarwia historię? Że idealizuje naszych? A od czego są mity?! Niech sobie Iran nakręci swoje po swojemu, jeśli potrafi!
Gdy Kserkses, wizualnie upozowany zresztą na apostoła tolerancji, po pierwszym starciu oznajmia pokojowo, że "nasze kultury mogłyby się od siebie wiele nauczyć", bezczelny Leonidas odparowuje, że przecież od rana udziela Persom lekcji swojej kultury. Myślę, że to, co najbardziej zabolało krytyków, to ciągle nie wygojone ślady tamtej lekcji.
"Przechodniu powiedz Sparcie, iż wierni jej prawom tutaj spoczywamy" - to epitafium Symonidesa zdobi kurhan, w którym pochowano "trzystu". Jedyne, co zrobili Miller i Snyder, to mocą komiksu i filmu, wypełnili ten testament. Sarkają niektórzy, że Amerykanie znów chcą nas uczyć umiłowania wolności, honoru i odwagi. Cóż, Leonidas nie żyje, a ktoś przecież musi.
(13 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ładny zestaw teledysków
(2007-11-02)
Konrad R
Więcej o recenzencie
"300" jest zrobiony bardzo ładnie i nawet cała sztuczność komputerowo generowanego świata nie razi. Ale nic więcej od niego nie oczekujcie, bo srodze się zawiedziecie. Na pewno was nie zaskoczy, a bądźcie przygotowani na gigantyczną dawkę amerykańskiego patosu. Na szczęście aktorzy jakoś się z tego wybronili i nie wygląda nadmiernie śmiesznie. Uproszczenia fabularne przeszły w komiksie, ale od filmu oczekiwalibyśmy nieco więcej. Komiks Franka Millera był zresztą swego czasu nowatorski głównie w warstwie wizualnej, a i to tylko wśród Amerykanów dla których zrezygnowanie ze standardowego formatu zeszytowego jest już dużą ekstrawagancją. Podobnie jest z filmem, który powtarza wszystkie grzechy Sin City (może nawet w większym stopniu), czyli fajerwerki na ekranie a poza tym nuda. Jeśli ktoś oczekuje nieustającej ferii efektów specjalnych i bandy półnagich facetów biegających z mieczami przez 2 godziny - to jak najbardziej polecam. Ale jeśli chcecie mięsistych postaci, błyskotliwych dialogów czy zaskakującej historii - to możecie sobie spokojnie "300" odpuścić.
(5 z 18 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dlaczego nie poruszono kwestii homoseksualizmu?
(2007-11-02)
Konrad R
Więcej o recenzencie
Ciekawe spostrzeżenie... "Wyznawcy" tego filmu próbują mówić o poruszaniu różnego rodzaju trudnych problemów (nie bardzo co prawda wiem jakich w tej garści banałów). Nie o to tu jednak chodzi. Otóż film pochodzący z nadmiernie poprawnej politycznie Ameryki konsekwentnie omija kwestię homoseksualizmu pośród spartańskich wojowników (jak wiemy, powszechnego)! Jawią się nam oni jako chłopy na schwał, każdy z dorodną dziewoją u boku. Jako dużo bardziej podejrzani są przedstawieni obficie zakolczykowani Persowie ze swym wodzem na czele. Ot, taki wymóg dla amerykańskiego blockbustera. Czyżby poprawność miała jednak swoje granice?
(4 z 23 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wart każdej ceny!
(2007-10-28)
Mateusz
Słaby
Więcej o recenzencie
"300" jest jednym z tych filmów, które obejrzeć należy. Nie ze względu na jego walory poznawcze czy dlatego, że jest adaptacją komiksu - ale dlatego, że to kawał solidnego kina. Ten film naturalnie porównuje się do "Sin City" opartego także na komiksie Sama Miller-a, jednak ja osobiście uważam "300" za dużo lepszy. Podobnie jak w "Sin City" mamy tu doskonałe efekty wizualne i znakomicie dopasowaną muzykę. Jednak w tym filmie perfekcyjnie widać ogrom całego przedsięwzięcia, jakim była bitwa pod Termopilami. Czasami dopasowanie muzyki może nieco zaskoczyć (nuty rockowe podczas marszu Spartan), ale dodają one smaku całej produkcji. Podczas oglądania filmu odczuwamy różne emocje: czasem film nas bawi, czasem uosabiamy się z bohaterem i gotuje się w nas złość, po plecach niekiedy przejdą nam ciarki (głównym powodem są efekty wizualne) a nawet będziemy odczuwać strach. Aktorów znanych biorących udział w tym filmie możemy policzyć na palcach jednej dłoni, ale to nie jest ważne - ważne jest to, co z tego filmu uczynił reżyser mając do dyspozycji własną fantazję i pomysłowość autora komiksu. Za jedyną skazę w tym filmie uznać można surrealizm całej bitwy, przez co sprawia ona wrażenie bardziej mitu niż prawdziwego zdarzenia. Jednak nie jest to wina samego filmu - takie było założenie pana Miller-a. Reasumując - film absolutnie wart obejrzenia. Jestem przekonany, że nikt nim zawiedziony nie będzie. Pieniądze na niego wydane z pewnością nie będą zmarnowane. Może w panteonie najwybitniejszych produkcji się on nie znajdzie, ale na mojej liście ulubionych filmów zajmuje on wysokie miejsce.
(5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(11)