Akcja filmu dzieje się na oddziale onkologicznym jednego z hiszpańskich szpitali dziecięcych, jego bohaterami są kilkunastoletni pacjenci w trakcie chemioterapii, często po amputacji kończyn. Choroba jednak nie zabija w nich nastoletniej, niepohamowanej niczym chęci życia. Kiedy na badania szpiku kostnego trafia do szpitala Jorge, zgrana już ze sobą grupa nastolatków bierze go pod swoje skrzydła. W przerwach między zabiegami ścigają się na wózkach po szpitalnych korytarzach, robią kawały lekarzom, przeżywają swoje pierwsze miłości.
Prosta historia o wielkiej sprawie
(2006-09-18)
Katarzyna
Bereta
Więcej o recenzencie
Antonio Mercero w swoim obrazie "4. piętro" temat niezwykle delikatny, jakim jest choroba, kalectwo i śmierć dzieci, przedstawił z iście mistrzowskim kunsztem, unikając nadmiernego dramatyzmu i patosu, zbędnego moralizatorstwa, a zarazem nie ocierając się o banał czy uproszczenie. "4. piętro" to opowiedziana z dobrym smakiem, sporą dozą zdrowego humoru i równocześnie z głęboką refleksją historia czwórki chłopców, którzy w szpitalnej rzeczywistości kroplówek, operacji, badań i rehabilitacji prowadzą normalne życie trochę zwariowanych, robiących sobie nawzajem kawały, a zarazem nad wiek dojrzałych nastolatków. In plus opowieści Antonia Mercero należy także przyznać to, iż "4. piętro" z całą pewnością nie należy do gatunku tzw. "wyciskaczy łez", po których obejrzeniu czujemy się niczym bohaterowie zbawiający świat, chociaż ostatnie 90 czy 120 minut spędziliśmy li tylko siedząc w fotelu, po czym ze spokojem powróciliśmy do naszego zdrowego i bezproblemowego życia. Mercero proponuje nam kino znacznie bardziej angażujące aniżeli zwyczajowa prowokacja uczuć. On konfrontuje nas z trudnymi pytaniami o sens życia w obliczu trudności, nie dając przy tym gotowych odpowiedzi, prowokuje do myślenia o chorobie w kategoriach niestandardowych, łamie powszechnie funkcjonujące stereotypy litościwego opiekuna i załamanego śmiertelnie chorego człowieka, sugerując, iż można obydwie role przeżywać zgoła zupełnie inaczej - z niewymuszonym uśmiechem na ustach, a nawet z żartem, nie raniąc przy tym nikogo ani nie spłycając problemu. Słowem - "4. piętro" to kino warte uwagi każdego amatora dobrej filmografii.
(14 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji