Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: 50 Words For Snow [Digibook]
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Kate Bush
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, Listopad 2011
- Nr katalogowy:
- 7298662
- Sprawdź inne tytuły:
-
Kate Bush
Drugie wydawnictwo płytowe Kate w tym roku, po premierze "Director's Cut"!
Na płycie znajduje się wyłącznie nowy materiał nagrany w tym samym okresie, co wydany w maju album artystki.
"50 Words For Snow" zawiera siedem nowych piosenek ze śniegiem w tle.
Na płycie znalazło się łącznie 65 minut muzyki.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Snowflake |
|
| 2. Lake Tahoe |
|
| 3. Misty |
|
| 4. Wildman |
|
| 5. Snowed In At Wheeler Street |
|
| 6. 50 Words For Snow |
|
| 7. Among Angels |
|
- 50 Words For Snow [Digibook]
- Wykonawca:
-
Kate Bush
Po stronie najzimniejszej z pór
(2011-11-22)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Jak widać Kate Bush może zaliczyć 2011 rok, do najbardziej płodnych, w swojej artstycznej karierze. Najpierw wydany w maju krążek "Director's Cut" a teraz możemy się delektować całkiem nowym wydawnictwem, ukrytym pod zagadkowym tytułem "50 Words For Snow". Powiem od razu, że jest to kolejny konceptualny album Kate Bush, zawierający tym razem trudną w odbiorze, introwertyczną muzykę, która wynika z poprzednich doświadczeń artystycznych Bush. To przede wszystkim długie, nieco mroczne kompozycje, gdzie chłodne brzmienie fortepianu nadaje ton całej muzyce. Już otwierający to wydawnictwo utwór "Snowflakes", nadaje odpowiedni ton i kreuje niejako obraz całej płyty. Ulotne akordy fortepianu, w tle subtelne, elektroniczne manipulacje i rzucane jakby w nocną przestrzeń, słowa i metafory. No i jeszcze ten głos znów unoszący się gdzieś wysoko, wysoko... Bez trudu można sobie wyobrazić zakuty w mróz i śnieg las oraz najciemniejszą z nocy. Podobny w klimacie "Lake Tahoe", wzbogacony jest niemalże klezmerskim chórkiem a bardziej zrywne "Wild Man" i duszne, mroczne, podane na niby plemiennym rytmie tytulowe "50 Words For Snow", wprowadzają w ziejące chłodem ramy albumu, nieco więcej ożywienia. Ale jest jeszcze jakby deliktanie improwizowane "Misty", no i jeszcze refleksyjno-mgliste "Snow In At Wheeler Street", zaśpiewane w duecie z jak zwykle znakomitym Eltonem Johnem. Całość materiału spaja przepiękny, emocjonalny finał w postaci ulotnego "Among Angels". I to właściwie wszystko. To trudna w odbiorze muzyka, gdzie zakute piękno wyłania się spod grubej płachty śniegu. Mroczny oraz nieco oniryczny charakter poszczególnych fragmentów, stwarza po raz kolejny dzieło warte poznania i odkrywania, zupełnie jakby ta zima, miałaby być jeszcze zimniejszą. Polecam ten album wymagającym słuchaczom.
(4 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji