Doda "7 Pokus głównych"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- 7 Pokus głównych
- Wykonawca:
- Doda
super płyta! inna Doda! (2011-08-15)
krzysiekk326 Więcej o recenzencie
płyta jest niesamowita, produkcja na światowym poziomie, Doda pokazała się z zupełnie innej strony. polecam wszystkim!
(7 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo polecam (2011-07-12)
kazimiera sabadasz Więcej o recenzencie
Płyta jest świetna. Niektórzy twierdzą, że słabe utwory, ale gdy nawet wszyscy krytycy mówią, że te utwory są bardzo dobre, to coś w tym jest, a wy ludzie "Cudze chwalicie a swojego nie doceniacie". To Gaga raczej podrabia Dode było juz to nawet na Demotach. Moim zdaniem wszystkie piosenki bardzo fajne oprócz "Gra temidy". Ta płyta to całkiem coś nowego w Polsce a nie tylko smętne śpiewanie w stylu: "Ja tak bardzo cię kocham a ty mnie nie chcesz" itd.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bardzo dobry album. (2011-07-06)
Łukasz Krutkiewicz Więcej o recenzencie
Z ręką na sercu mogę napisać, że jest to bardzo dobra płyta. Zrobiona na światowym poziomie. Na pewno nie jest to POP. Rock też nie. Sama Doda wielokrotnie mówiła, że ta płyta ma być połączeniem tych dwóch różnych gatunków. Czy się jej to udało? Moim zdaniem tak. Muzyka jest POP-Rockiem, lecz z naciskiem na Rock. Na wyróżnieniem zasługują piosenki: Singin, Dejanira, Chimera, Gra Temidy oraz Piąty Żywioł. Do całości zupełnie nie pasuje "Bad Girls"- rażąco różni się od klimatu całej płyty. Gdy czytam we wcześniejszych wypowiedziach odniesienia do Lady Gagi, uśmiech pojawia się na mej twarzy. Recenzja ta ma dotyczyć płyty Dody, a nie wizerunku. Na tym albumie nie ma żadnych odniesień do muzyki Lady Gagi, więc jakiekolwiek pisanie, że ta płyta jest kopią Gagi jest niepoważne. Płytę gorąco polecam. Warto ją posłuchać, przełamać ten opór, który większość ma do tego albumu, tylko dlatego, że jest Dody.
(8 z 18 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Obiektywnym okiem (2011-07-05)
Anna Wielechowska Więcej o recenzencie
Pierwszy raz pisze recenzję, a to dlatego, że mam wrażenie, że większość ocenia tę płytę przez pryzmat osoby Dody, a nie muzyki. Jestem zdziwiona i pozytywnie zaskoczona jak dobrą płytę wydała Dodę. Mocniejsze brzmienie od poprzednich jej produkcji i naprawdę dobre. Ciekawe aranżacje muzyczne i widać,że jest to przemyślany produkt. Nie są to ciepłe kluchy tak jak u Edyty G., jest to BAAARDZO DOBRA PŁYTA! Oceniajcie muzykę a nie kontrowersyjną czasami wokalistkę! Polecam tą płytę z czystym sumieniem!
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Płyta Dody - boska! (2011-07-01)
Agniezzka Kowerczuk Więcej o recenzencie
Gdy włożyłam do odtwarzacza płytę Dody od razu mnie obudziła, kapitalne teksty i muzyka, są naprawdę świetne. Chyba połowa z was nie słuchała tej płyty i dlatego pisze, że jest tandetna. Doda odwaliła kawał niezłej roboty, pokazała że w Polsce można zrobić coś super i tak się stało. Dody płytę oceniam na skali od 1/10 na 8 :).
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dodowa sztampa (2011-06-29)
Kamil
Stasiewicz
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Dorota Rabczewska zwana medialnie Dodą jest obecnie na skraju przepaści. Wiadomym było, że musiała w końcu zabrać się do roboty, by społeczeństwo nie zaczęło jej posądzać o to, że jest znana, z tego, że jest znana (czy w ciągu tych ostatnich kilku lat odbierano ją może inaczej?). Dorota podobno jest piosenkarką. Doda z kolei celebrytką. W związku z powyższym (Och, jej ulubiony zwrot!), takie scalenie obu osobowości nie powinno stanowić problemu dla kogoś, kogo IQ szacuje się na 150. Niestety problem się pojawił. Doda najwyraźniej sztuki scalenia i pogodzenia obu osobowości nie przestudiowała dokładnie, dzięki czemu wyszedł taki krowi placek, o niesmacznej konsystencji, a wyglądzie dla niej klasycznym. Jeśli Doda myśli, że kogoś zaszokują jej okładki, to się myli. Czy nie pokazała już wszystkiego? Kariera Dody jest właściwie jak biznes porno. Co by obecnie nie zrobiła, ludzie nie będą traktowali jej poważnie. Przemysł muzyczny inwestuje w to, na czym można zarobić, ale jednocześnie ów przemysł zakłada sobie na szyję pętelkę, by być szykanowanym i posądzanym o spychanie polskiej sceny muzycznej do głębokiego podziemia (etap przejścia do piwnicy, niestety już przeszliśmy). Żaden szanujący się muzyczny dziennikarz, czy znawca wokalistyki, nie pokusi się z własnej przyjemności o wysłuchanie tego, co Doda zaprezentowała. Dlaczego? Bo Doda jest jak film porno – można obejrzeć, ale nikt głośno nie będzie tego zachwalał, bo to przecież szalony pomysł, pomijając oczywiście sympatyków i znawców tego gatunku sztuki. Z jednej strony patrzę na nią z niesmakiem i wręcz z politowaniem, ale z drugiej, byłbym nieuczciwy gdybym dał tej płycie zaledwie jedną gwiazdkę. To akurat (o dziwo!) za mało. Nie zobaczymy tu tego, co było znakiem rozpoznawczym na pierwszej, solowej płycie. Bzdurne melodyjki, pseudo-rock i dziecinne teksty wywiały, ale pomimo tego wszystkiego Doda samej siebie nie przeszła. Na szczęście. Kawałki takie jak "Piąty żywioł", "Electrode", "Dejanira" czy "Chimera" nie są złe. Jak na poziom Dody to są o dwa poziomy wyżej niż do tej pory. Ale to za mało, by mnie zachwycić, tym bardziej, że jestem całkowicie odporny na jej znikomy (bo nienaturalny) urok. A teksty są niestety pretensjonalne. Doda ciągle jest femdom, marzy zapewne o penningu, a przy tym próbuje czarować "głębią" matefor. To nie to. Dodatkiem do płyty są elfickie wstawki na początku i na końcu piosenek. Okładki stylizowane na skandynawskie runy i ich symbolikę. Oj tak, Doda to wielki elfik, nieślubna córka Tolkiena, do której pisarz, nawet gdyby żył, zapewne by się nie przyznał. Szkoda, że pomimo prób, płyta to nadal wyrób polsko-podobny, a przy tym na tyle średniawy, że lata świetlne dzielą nas do światowego poziomu. Nie ma ani rytmu, ani beatu, nie ma tej elegancji i wyczucia jakie mają zachodnie gwiazdy, nawet jeśli kawałek jest bzdurny i napisany na kolanie. Doda jest polska. Szkoda, że nawet tak szumnie zapowiadany album musi być dodową sztampą. Nastolatki i zatwardziali fani pognają jednak do sklepów. W końcu dlaczego od Dody należy wymagać więcej, niż jest w stanie dać?
(3 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tak bardzo chciałabym być Lady Gagą (2011-06-21)
Marta Marzec Więcej o recenzencie
Tą płytą Doda po raz kolejny pokazała, że jest bardzo słabą kopią Lady Gagi, która ostatnimi czasy nadała nową jakość muzyce pop. Na płycie "7 Pokus Głównych" tak naprawdę nie ma nic interesującego. Doda na siłę próbuje wmówić ludziom jaka to jest światowa, ale niestety dla niej, jest lata świetlne za światowymi gwiazdami, a szczególnie daleko jej do muzycznie utalentowanej Lady Gagi, której tak bardzo chciałaby dorównać. Tak naprawdę trudno zrozumieć "fenomen" Dody - wokalistką jest bardzo przeciętną, zresztą, nie od dziś wiadomo, że jej kariera nie opiera się na muzyce tylko na byciu celebrytką. Doda muzykiem nigdy nie była, nie jest i nie będzie. To raz. Dwa, jej usilne kopiowanie (bo inspiracją tego nazwać nie można) zagranicznych gwiazd jest po prostu rażące, nie trudno przecież zauważyć, że wizerunek Dody kształtuje się w zależności od tego, kto obecnie króluje na świecie. Była Madonna, była Britney Spears, Christina Aguilera. Teraz wyraźnie widać, że jest pod wielkim wpływem Lady Gagi. To zła droga, Doda powinna w końcu znaleźć swój własny styl, bo jak narazie przez całą swoją karierę desperacko próbuje być kimś innym.
(14 z 24 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobra czy zła? Dla mnie nieoczekiwanie świeża! (2011-06-19)
Muzyczek Więcej o recenzencie
Wszyscy, którzy chociaż trochę interesują się nowinkami w świecie muzyki płytę przesłuchać powinni i to bez 2 zdań. Płyta rewelacyjnie oddaje klimat współczesnej muzyki przy zachowaniu nieoszlifowanego niegdyś pazura Dody. Połączenie gitarowego grania z muzyką pop, którą głównie dziś kształtuje Lady Gaga wyszło super. Płyta nie tylko scala te elementy, ale daje nowy ciekawy styl, który wbrew wszystkim opiniom nie jest kopią ani kulejącą próbą doścignięcia zagranicznych produkcji. Polska jest krajem, który swoich artystów totalnie nie docenia i wbija szpilę, niestety tak już jest. Czekam na dzień, w którym ludzie będą obiektywni w ocenie, nie patrząc na nowe dokonania artystów (i nie tylko) poprzez pryzmat tego, co robili wcześniej. Ta płyta zdecydowanie na to zasługuje. Doda z materiałem śmiało może jechać poza granice Polski. Tam z nową płytą zapewne będzie doceniona nie jako celebrytka a jako gwiazda muzyki heavy pop. Takich i jeszcze lepszych albumów życzę, bo jest czad!
(8 z 19 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
rewelacja (2011-06-19)
kinga garstka Więcej o recenzencie
fajna okładka,piosenki super,duet z Focusem-supeer ;).Jestem na TAK
(8 z 17 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tragiczne wykonanie, tragiczna produkcja (2011-06-18)
Sebastian
Rosa
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
W porównaniu z poprzednim albumem, "7 pokus" to maksymalne dno - zarówno od strony instrumentalnej, jak i wokalnej. Nie mam pojęcia w jaki sposób to zostało wyprodukowane i nie zauważono niedoróbek. Doda w wielu piosenkach fałszuje, instrumentarium praktycznie nie istnieje - jakieś elektroniczne dźwięki, trzaski i piski. Lekko rockowy pazur poprzedniego albumu i podpadające pod ambitność teksty tutaj nie istnieją. Mam wrażenie, że Doda próbuje się lansować na polską Lady Gagę, do której jej niestety daleko (tamto kuriozum przynajmniej potrafi zainteresować melodyką swoich utworów). Jedyny pozytyw jaki może wyniknąć z tego albumu, to utarcie noska Dodzie. Nie sprostała tzw. syndromowi drugiej płyty i pozostaje mieć nadzieję, że trzeci będzie lepszy lub pani DR zniknie z polskiej sceny pop. Odradzam kupować i słuchać.
(12 z 23 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji





Merlin in English




















