Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: A Beautiful Lie
Średnia ocena z 14 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
30 Seconds To Mars
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2007
- Nr katalogowy:
- 3886872
- Sprawdź inne tytuły:
-
30 Seconds To Mars
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Attack |
|
| 2. A Beautiful Lie |
|
| 3. The Kill |
|
| 4. Was It A Dream? |
|
| 5. The Fantasy |
|
| 6. Savior |
|
| 7. From Yesterday |
|
| 8. The Story |
|
| 9. R-Evolve |
|
| 10. A Modern Myth |
|
| 11. The Battle Of One |
|
| 12. Hunter |
|
- A Beautiful Lie
- Wykonawca:
-
30 Seconds To Mars
Kto by pomyślał...
(2007-12-31)
Beata
Siewior
Więcej o recenzencie
Powszechnie wiadomo, że jak aktor chce zabłysnąć w przemyśle muzycznym to najczęściej mu nie wychodzi. O dziwo z Jaredem Leto jest inaczej. Co prawda debiutancki album 30STM nie był spektakularny - wiedział o tym nawet Jared - ale już "Beautiful Lie" to co innego. Utwory są po prostu fajne. Album otwiera nastrojowa ballada "Was It A Dream", a później to już ostra jazda pt. "Attack" czy "The Kill". Na odrobinkę uwagi zasługuje także puszczany we wszystkich stacjach muzycznych utwór "From Yesterday". Podsumowując, nie jest to album dla fanów mocnego brzmienia, ponieważ w niektórych utworach słychać, że Jared po prostu nie daje sobie rady. Za to fanom takich zespołów, jak Fall Out Boy na pewno się spodoba.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tego trzeba posłuchać!
(2007-11-25)
Piotr
Zaleski
Więcej o recenzencie
Widząc teledysk do "The Kill" na jednej ze stacji muzycznych, myślałem, że Jared Leto jedynie gra w tym klipie. Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałem się, że to on jest wokalistą! Od dłuższego czasu obserwuję śpiewające hollywoodzkie gwiazdy, jednak zawsze odnoszę wrażenie, że jest to robione na siłę, bez pomysłu. Jednak z 30 STM było zupełnie inaczej. Teraz Rock: "Według najgrubszej klasyfikacji, trzeba zaliczyć tę muzykę do kategorii screamo. Jared balansuje między partiami ładnie zaśpiewanymi, a krzykiem (pamiętając, by te drugie były tylko dodatkiem, nie zdominowały wydźwięku kompozycji). W połączeniu z powłóczystymi tempami mogłoby to być nużące. Ale nie jest. Fakt ten zawdzięczamy rewelacyjnemu wyczuciu melodii, rozbudowanym aranżacjom i dynamice.
Nienachalna przebojowość tych piosenek ma według mnie korzenie w latach 80. W "Was It A Dream?" słychać echa Depeche Mode, a na przykład w "R-evolve" The Cure. Nie są to bezpośrednie nawiązania, raczej tkwiący gdzieś w podświadomości ślad fascynacji... Nawiązania do tamtej dekady słychać zresztą także w aranżacjach: gdzieniegdzie, na dalszym planie, pobrzmiewają dźwięki klawiszy. Kluczowe jest tu słowo "plan". Mówiąc o rozbudowaniu miałem na myśli właśnie wielowarstwowość kompozycji. Pod podstawową linią tkwią liczne dodatki gitarowe czy wokalne, sprawiając, że całość pulsuje dźwiękiem, cechuje ją specyficzny nerw. Wrażenie takie potęguje sprawne operowanie dynamiką. Nie ma tu miejsca na jednostajność: fragmenty łagodne bez przerwy przeplatane są mocniejszymi.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Z filmu na Marsa
(2007-03-06)
AGATA
KRYSIAK
Więcej o recenzencie
Jared Leto, do niedawna kojarzyłam go jedynie z kultowym już "Requiem For A Dream" i "American Psycho", a tu proszę, sam chwycił za gitarę, jego brat Shannon usiadł za perkusją i powstało 30 Seconds To Mars. Zadebiutowali w 2002 r. płytą "30 Seconds To Mars", na której Jared nagrał wszystkie wokale oraz partie gitary, basu i syntezatorów, a Shannon perkusji. Potem wyruszyli w trasę koncertową, do której zaangażowali Matta Watchtera i Tomo Millicevica, podczas której powstał materiał na kolejną płytę. Jared skomponował 40 utworów, z których wybrali 10 i już w czwórkę nagrali drugi album "A Beautiful Lie". Nawet najpiękniejsze kłamstwo rani i powoduje cierpienie, a potem powstają ładne piosenki o śmierci, bólu, radości i pasji. Ta opowieść zaczyna się ostrym "Attack", następnie wszystko pięknie się rozwija. Kompozycje są mocno rozbudowane, wielowarstwowe ze zmiennym tempem i dodatkowymi efektami jak np. burza, którą rozpoczyna się "Was It A Dream?". Jest tu też prawdziwy "killer" - "The Kill", który podbił już większość rockowych stacji radiowych. Pełen bólu śpiew wokalisty, momentami przechodzący w krzyk, dodatkowo potęguje emocje wywołane ładnymi melodiami. Mimo przejmujących tekstów album ten nie obciąża psychiki, bo to wszystko brzmi jednak tetralnie, w końcu Jared Leto zdolnym aktorem jest! Jego brat też ma jakieś mniejsze role filmowe na swoim koncie. Przy tej muzyce można się doskonale odprężyć, np. po nasłuchaniu się jakichś mocniejszych, bardziej skomplikowanych dźwięków. "A Beautiful Lie" otrzymaliśmy z wielomiesięcznym opóźnieniem w stosunku do premiery amerykańskiej, ale za to z bonusem. Album zawiera opendisc a tam m.in. 12-minutowy fajny filmik do utworu "From Yesterday" i kilka różnych wersji clipu "The Kill". Można więc i posłuchać i pooglądać, z przyjemnością.
(18 z 23 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(14)