Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: ABC dziennikarstwa + CD ROM
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Tomasz Lis ,
Krzysztof Skowroński ,
Mariusz Ziomecki
- Wydawnictwo:
-
Axel Springer
, Grudzień 2002
- ISBN:
- 83-916410-6-6
- Liczba stron:
- 100
- Wymiary:
- 170 x 225 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Tomasz Lis ,
Krzysztof Skowroński ,
Mariusz Ziomecki
Tomasz Lis, Krzysztof Skowroński oraz Mariusz Ziomecki to praktycy, którzy po raz pierwszy dzielą się sekretami swych zawodowych strategii.
Książka została pomyślana jako zwięzłe wprowadzenie do zawodu dziennikarza. Zwarta w formie i żywo napisana oferuje rady i konkretne przykłady dla osób zainteresowanych pracą w telewizji, radio lub prasie. Trzej autorzy, praktycy znani szerokim kręgom odbiorców, w konkretny i chwilami bardzo dowcipny sposób opisują niuanse pracy w mediach. Do książki dołączono CD-ROM (58 minut filmów i 75 minut dźwięku) z multimedialnymi prezentacjami przygotowanymi przez autorów, które uzupełniają treść podręcznika.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- ABC dziennikarstwa + CD ROM
- Autor:
-
Tomasz Lis ,
Krzysztof Skowroński ,
Mariusz Ziomecki
Recenzja-Gazeta Wyborcza - Dziennikarz, jak rzemieślnik, powinien przestrzegać paru prostych zasad. Ale spisu tych zasad brakuje. Dobrze więc, że powstało "ABC dziennikarstwa". "Ludzie nie kupują pras
Więcej o recenzencie
Dziennikarz, jak rzemieślnik, powinien przestrzegać paru prostych zasad. Ale spisu tych zasad brakuje. Dobrze więc, że powstało "ABC dziennikarstwa". "Ludzie nie kupują prasy, żeby rozwiązywać zagadki Dziennikarze najciekawsze rzeczy dają na sam początek" (Ziomecki). "Nie warto pierwszego dnia troszczyć się o swoją pensję" (Skowroński). "Materiał telewizyjny absolutnie nie jest tekstem przykrytym obrazkiem" (Lis).
Takich istotnych uwag jest wiele. I z pewnością jest to książka pożyteczna (a na dołączonej płycie CD - nawet bardzo dobra). Ale kilka rzeczy irytuje."Unikaj napuszonego języka" - przypomina Ziomecki - "i popisywania się przed czytelnikiem". Po czym z morderczym dowcipem pisze o konferencjach prasowych, które "są tak trudne do obsłużenia jak polowanie na kozy przywiązane sznurkiem do drzewa". Skowroński (w cywilu - poeta): "Na wartości słowa oparta jest nasza cywilizacja, którą szczęśliwe wiatry przygnały do nas znad Morza Śródziemnego". Lis (robi w aforyzmach): " dostajesz klucz do windy (na złote wzgórze). (...) W windzie zawsze znajduje się windziarz, który dba o to, byś nie pojechał o poziom za wysoko". A jest jeszcze sprawa - przepraszamy za wyrażenie - etyczna. Ziomecki: "...naszym następnym krokiem powinno być wypatrzenie redaktora funkcyjnego lub doświadczonego reportera, który zostanie naszym mistrzem (byle nie felietonistę!). Wystarczy spędzić godzinkę w archiwum, a potem nabujać wybranej osobie, że jesteśmy od dziecka fanami jego lub jej talentu, aby ofiara uznała, że wreszcie do redakcji trafił ktoś inteligentny". Autor namawia do głupiego oszustwa i wyklucza, że doświadczony dziennikarz może pomóc młodszym bezinteresownie. Cóż, nasze doświadczenia są inne. Świat nie jest tak zdemoralizowany, a Ziomecki, Lis i Skowroński w codziennej pracy są dużo lepszymi i bardziej bezinteresownymi dziennikarzami, niż wynikałoby z tej rady. Na szczęście.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Recenzja-Rzeczpospolita - Przewodnik po dziennikarstwie
Iza Redlińska
Więcej o recenzencie
Aby zostać fizykiem, trzeba umieć liczyć, aby zostać kierowcą, trzeba mieć prawo jazdy - a w dziennikarstwie nawet nie trzeba umieć pisać. Tak przynajmniej twierdzą autorzy książki, która ukazała się na naszym rynku, zatytułowanej "ABC dziennikarstwa" (Axel Springer Polska). Napisali ją wespół: Mariusz Ziomecki - redaktor naczelny miesięcznika "Profit", Krzysztof Skowroński - radiowiec, dawniej Trójka i Radio Zet oraz Tomasz Lis - prowadzący i szef wydawców "Faktów" TVN.
"Jak wcisnąć się do zawodu", "Na czym polega robota", "Jak się wybić i zrobić karierę", "Czy trzeba się ześwinić" - to tytuły kilku rozdziałów, trafnie określające zawartość książki. Intencją autorów było zapewne dotarcie również do mniej wymagającego czytelnika. W efekcie "ABC" napisane jest lekko, łatwo i przyjemnie. Często potocznym językiem, w którym nie brakuje tzw. kolokwializmów, a nawet niecenzuralności.
Panowie jak z rękawa sypią anegdotami ze swego zawodowego życia. Zdradzają sekrety warsztatu. Wspominają ślady bliskiej historii. Całość dowcipnymi rysunkami ozdobił Jacek Gawłowski.
Do "ABC" dołączono CD-ROM, którego zawartość podzielona jest na bloki. W części prasowej dowiemy się, jakimi prawami rządzą się czołówki gazet. W radiowej możemy m.in. usłyszeć próbki wywiadów, a w telewizyjnej obejrzeć pogadanki Tomasza Lisa, poparte relacjami ze Sky News czy CNN.
Książka wstrzeliła się w rynkową niszę. Brak bowiem podręcznika dla dziennikarzy, a szkoły dla żurnalistów rosną jak grzyby po deszczu. Choć nazywanie jej podręcznikiem jest może przesadą, skoro niespełna stustronicowe "ABC" leży w Empikach na półce dla prasy społeczno-politycznej. To praktyczny przewodnik po dziennikarstwie, mówiący o tym, jakie ono jest, a nie jakie być powinno.
Biorąc pod uwagę pojawiający się w treści żal i frustrację autorów z powodu stosunków panujących w zawodzie, to także obraz(ek) kondycji polskiego dziennikarstwa A.D. 2002.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji