Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Afrykanka
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Artur Baniewicz
- Wydawnictwo:
-
SuperNOWA
, Styczeń 2005
- ISBN:
- 83-7054-168-2
- Liczba stron:
- 634
- Wymiary:
- 120 x 200 mm
- Wydanie:
- 1
- Sprawdź inne tytuły:
-
Artur Baniewicz
Etiopia nieodległej przyszłości. Trwa wojna domowa, oddziały ONZ usiłują zapobiec chaosowi. Na pograniczu z Somalią polski patrol zestrzeliwuje niezidentyfikowany śmigłowiec. Jeden z żołnierzy zostaje ranny. Kapitan-lekarz Jacek Szczebielewicz wprost z wojskowego aresztu trafia na pokład sanitarnego "Sokoła". Wraz z nim z Addis Abeby wylatuje komisja mająca zbadać szczątki maszyny i... pewna dziwna, czarnoskóra dziewczyna. Zapowiada się kolejny rutynowy lot. Nikt nie podejrzewa, że strącony śmigłowiec okaże się istną puszką Pandory, a panna Asmare - współczesną wersją Heleny Trojańskiej. Kilkudziesięciu osamotnionym żołnierzom przyjdzie o nią stoczyć prawdziwą wojnę, najkrwawszą i najbardziej tragiczną spośród tych, w jakich Wojsko Polskie uczestniczyło po roku 1945. Będą ginąć od kul i oszczepów, od bomb wypełnionych napalmem, rakiet najnowszej generacji i... noża zdrajcy. Szczebielewiczowi, raz po raz zamieniającemu skalpel na karabin, przypadnie także rola detektywa. To on będzie musiał znaleźć odpowiedź na pytanie, kto i dlaczego z takim uporem zabija jego towarzyszy oraz rozwiązać zagadkę tej z pozoru irracjonalnej wojny. Ale najtrudniejsza będzie miłość do kobiety, której nie powinien i nie chce kochać.
AFRYKANKA to widowiskowa batalistyka, klasyczny kryminał, chwytający za gardło melodramat - ale też refleksja nad postawami współczesnych Polaków, pytania o istotę ich patriotyzmu, stosunek do świata zewnętrznego, ksenofobię.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Afrykanka
- Autor:
-
Artur Baniewicz
Helikopter w ogniu po polsku
(2006-12-17)
El
Presidente
Więcej o recenzencie
Książka Baniewicza jest naprawdę świetnie napisaną powieścią wojenną. Bardzo wartka akcja, ładnie sklecona fabuła oraz bliscy, nam Polakom, bohaterowie to atuty tej książki. Zupełnie inaczej czytałoby się tę książkę, gdyby zamiast Szczebielewicza z AP występowałby w niej Johnson z US Army. Książka nie wypowiada się o Polakach bezkrytycznie. Wszystkie nasze narodowe przywary są bezlitośnie wypunktowane, ale to tylko wzmacnia naszą więź z bohaterami. Książka przeznaczona zarówno dla fanów sensacji jak i dla maniaków uzbrojenia. Istotnie, z "Afrykanki" można dowiedzieć się wiele na temat wyposażenia i realiów Wojska Polskiego. NIewątpliwym plusem książki jest również to, że nie ma tutaj żadnego Rambo, zdolnego wystrzelać cały pułk z pistoletu na wodę. Bitwa jest przedstawiona bardzo realistycznie, nie ma miejsca na bohaterstwo, w warunkach zagrożenia życia każdy myśli tylko, jak uratować siebie samego. Taka jest prawda i Baniewicz nie idealizował tego wizerunku. To wszystko, w połączeniu ze zgrabnie wplecionymi elementami miłosnymi i refleksyjnymi, daje bardzo spójną całość. Gorąco polecam!
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Recenzja portalu "www.gildia.com"
Rafał
Wieczorek
"Afrykanka" to typowo "męska" książka stanowiąca intrygujące rozpoczęcie serii sensacyjnej wydawnictwa superNOWA. Ogarnięta konfliktem Etiopia staje się areną niezwykłych wydarzeń, w których uczestniczą polscy żołnierze z sił stabilizacyjnych ONZ. Lektura zaspokoi gust każdego rasowego mężczyzny. Piękne kobiety, drobiazgowe opisy uzbrojenia i walki oraz ciekawa intryga okraszona gęsto"pikantnymi" dialogami.
Zamiłowanie autora do powieści detektywistycznych również znalazło swe odzwierciedlenie w treści książki. Wplątani w paskudną intrygę polscy żołnierze próbują opuścić niegościnny rejon Etiopii. Atakowani przez tajemniczy helikopter oraz "armię" somalijskich najemników zdają sobie powoli sprawę, że mogą nie wyjść z tego obronną ręką.
Książka napisana jest bardzo sprawnie. Język nie pozostawia złudzeń, że mamy do czynienia z lekturą lekką łatwą i przyjemną. Często pomimo dramatycznych wydarzeń opisy i dialogi wywołują na twarzy czytelnika szeroki uśmiech. Wynika to zapewne z dobrego oddania narodowych przywar Polaków. Obrywa się nam za rasizm, nadmierną religijność, jak i tendencję do zarabiania na wszystkim pieniędzy.
Sama intryga nie jest specjalnie skomplikowana, czy zaskakująca, ale odpowiednie dawkowanie informacji pozwala na własne domysły i tym większą radość, gdy dowiadujemy się w końcu prawdy. Tytułowa "Afrykanka" jest bardzo intrygującą postacią, odpowiednio egzotyczną, aby wzbudzić zainteresowanie męskiego czytelnika. Zresztą wszystkie występujące w książce postaci kobiece są wysoce intrygujące. Na tyle, że męska część bohaterów staje się dla nich często tylko tłem.
Akcja toczy się szybko i dopiero w końcówce zdecydowanie, choć moim zdaniem niepotrzebnie, zwalnia. Zresztą zakończenie to zdecydowanie najsłabsza część powieści. Zbudowany trochę na siłę happy end, który sprawdziłby się w filmie tutaj robi marne wrażenie po emocjonującej całości.
Mam też wrażenie, że książka została wydana trochę zbyt szybko. W efekcie czego w kilkunastu miejscach trafiamy na drobne literówki. Do tego mój egzemplarz miał podwójne ostatnie strony. Nie przeszkadza to w lekturze ale superNOWA rozpieszczała nas do tej pory wysokim poziomem redakcji tekstów, stąd też moje czepialstwo.
Komu polecam książkę? Wszystkim lubiącym wartką akcję i dobre dialogi w egzotycznym otoczeniu. To ponad 600 stron przyjemnej lektury. Miłośnikom rozwlekłych i "przeintelektualizowanych" treści z pewnością się nie spodoba.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Recenzja portalu "www.avatarae.pl"
Tomasz
Kleta
(...)Artur Baniewicz nawiązał do obecności wojsk polskich w Iraku, co czyni "Afrykankę" niezwykle aktualną. Umożliwił sobie jednocześnie wrzucenie oddziału naszych dzielnych wojaków w dramatyczną sytuację, pod ogień wroga. Padają zabici i ranni, wróg nieprzerwanie atakuje, a pomocy znikąd nie widać. W okrążonej grupie autor rozgrywa relacje między poszczególnymi aktorami dramatu. Podejrzenia, tchórzostwo, zdrada, bohaterstwo ale również miłość, pożądanie. Na wszystko znajdzie się miejsce w pustynnych okopach.
"Afrykanka" to sprawnie napisana powieść sensacyjna, rozgrywana w wojennych klimatach. Baniewicz dał się już poznać jako pisarz lubiący się w długich, ciągnących się przez strony dialogów, ale tu trzyma je na wodzy, pamiętając o utrzymywaniu szybkiego tempa akcji. Fabuła obfituje w przeróżne dramatyczne wydarzenia, od przejażdżki po polu minowym, aż po bombardowania napalmem. Jak widać nie ma żartów.
Niezwykle ważny jest styl w jakim została napisana "Afrykanka". Lekki język, nie stroniący od humoru, szybka akcja ukazywana w oszczędnej, pierwszoosobowej narracji, pomagają pochłaniać kolejne strony i śledzić z zapartym tchem losy broniącego się oddziału. Baniewicz, mimo iż woli przedstawiać sytuację w dialogach niż opisach, to radzi sobie wspaniale z utrzymywaniem napięcia. Dozuje parę dowcipnych komentarzy, przemiennie z koszmarem wojny. W powieści nie brakuje mocnych scen, opisów walk, sytuacji dramatycznych. Całość urealniają bardzo dobrze przedstawione postacie, wiarygodne psychologicznie.
"Afrykanka" nie ustępuje amerykańskim powieściom sensacyjnym. Po raz kolejny Baniewiczowi udało się z powodzeniem przenieść bardzo amerykańską fabułę w nasze realia. Polacy w Etiopii, walczący z przeważającymi siłami rzeczywiście przypominają, jak sugeruje to okładkowy blurb, marines broniących się w filmowym przeboju "Helikopter w ogniu". Ale Baniewicz nie powiela pomysłów, tylko pożyczając główne założenia konstruuje oryginalną fabułę, w charakterystycznym dla niego stylu i z klimatem jaki znamy z innych powieści, chociażby z "Drzymalskiego przeciw Rzeczpospolitej". W powieści wojennej sprawdza się to wspaniale.
Jeśli ktoś lubi prozę Artura Baniewicza powinien być zachwycony "Afrykanką", a ci którzy dotąd nie znają jego dorobku lub nie przekonały ich poprzednie książki, mają okazję poznać autora z najlepszej strony. To spory kawał doskonałej rozrywkowej prozy.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji