Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Alibrandi szuka siebie
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Melina Marchetta
- Tytuł oryginału:
- Looking for alibrandi
- Wydawnictwo:
-
Albatros
, Listopad 2005
- Seria:
-
Literka
- ISBN:
- 83-7359-394-2
- Liczba stron:
- 256
- Wymiary:
- 125 x 170 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Melina Marchetta
Siedemnastoletnia Josephine Alibrandi uczęszcza do klasy maturalnej bogatej katolickiej szkoły w Sydney. Mieszka z niezamężną matką, odwiedza pochodzącą z Włoch babkę, choć nie zawsze chętnie. Przeżywa pierwszą miłość. Niespodziewanie w jej życiu pojawia się ojciec, którego do tej pory nie znała. Rodzinne spięcia, nieustanne szkolne konflikty, samobójstwo bliskiego przyjaciela, prowadzą do szczerych rozmów, dzięki którym Josephine odkrywa prawdziwą historię rodziny i odnajduje tam swoje miejsce.
- Alibrandi szuka siebie
- Autor:
-
Melina Marchetta
Świetna! Czyta się ją jednym tchem
(2008-01-06)
Jagoda
Jesion
Więcej o recenzencie
Mam prawie 16 lat, a książkę "Alibrandi szuka siebie" kupiłam rok temu. Kiedy zaczęłam ją czytać nie wciągnęła mnie tak od razu, dopiero przy 5 rozdziale zaczęło się rozkręcać. Kiedy ją czytałam dalej stwierdziłam, że ta książka jest rewelacyjna przede wszystkim dla dziewczyn gdzieś w moim wieku. To książka, która opowiada o losach dziewczyny, takiej jak większość normalnych nastolatek. Główna bohaterka Josie chodzi do szkoły, zakochuje się, ma przyjaciół, kochającą ją matkę i wkurzającą babcię. Jej ojciec pojawia się dopiero, gdy ma 17 lat, ponieważ kiedy jej matka zaszła z nią w ciążę miała zaledwie 16 lat i jej nie świadomy, co się później stanie chłopak po prostu ją zostawił. Josephine spotyka również kilka przykrych sytuacji, np. śmierć najbliższego przyjaciela... Podczas czytania można śmiać się i płakać. Polecam tę książkę szczególnie tym osobom, które szukają czegoś o życiu, czegoś, co nie zostało wymyślone, czegoś, co być może kiedyś się naprawdę wydarzyło.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Całkiem, całkiem
(2007-01-30)
Georgia
Adams
Więcej o recenzencie
Przykuta do łóżka chorobą, a tym samym pozbawiona możliwości samodzielnego co kilkudniowego rytułału odwiedzenia biblioteki miejskiej zdana zostałam na (bądźmy szczerzy i miejmy trochę odwagi cywilnej) ni mniej, ni więcej lekko spaczony gust starszego pokolenia. To właśnie starsze pokolenie po godzinnej wycieczce do wspomnianej wcześniej biblioteki wróciło z opisywaną pozycją (między innymi oczywiście). Okładka mało zachęcająca, ale jako mol książkowy z kilkuletnim doświadczeniem wiem - po okładce książki się nie ocenia - teoretycznie. Początek? Zapowiada się nieźle. Lekko zbuntowana małolata pośród grzecznych panieniek w szkole zakkonic? Świetny materiał na ciekawą ksiażkę. Jej podejście do rodziny? Do ojca? Chłopaka? Kolejne poświadczenie geniuszu autora. Ogółem książka niczego sobie, pomijając tylko początek pełen pomysłów, pełen wydarzeń, a w miarę postępu w kartkowaniu książki ostre zwalnianie... prosto z mostu? Książka od pewnego momentu robi się trochę nudna. Zakończenie. Zaskakujące, jeżeli tak nazwać to można. W sumie biorąc pod uwagę miliony powieści z typowym happy endem: oni się kochają i są razem mimo przeciwności losu, dobro pokonuje zło i wszystko jest cud, miód i orzeszki ta ksiązka się wyróżnia i za to dostaje ode mnie dużego plusa. All in all: przeczytaj, książka nie jest gruba, jej przeczytanie nie zajmnie ci więcej niż jeden wieczór. Nie zanudzisz się na śmierć, a poszerzać zbiór pozycji przeczytanych warto.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka, przy której można sobie i popłakać, i pośmiać się!
(2005-12-01)
Ania
Kurecka
Więcej o recenzencie
Jose, główna bohaterka książki, jest siedemnastoletnią dziewczyną, mieszkającą w Australii, mającą jednak korzenie we Włoszech, co przysparza jej wielu problemów... Mieszka z matką, dopiero w trakcie książki poznaje swego ojca... Ma bardzo zmienny stosunek do babci, cztery koleżanki i dwóch fajnych facetów- Johna i Jacoba. Uważam te tematy za niezłe na książkę, samą książkę oceniłabym na 6 merlinów (niestety, nie jest dostępna tak wysoka ocena, więc daję 5) i szczerze żałuję, że Melina Marchetta nie napisała innych książkek... Przeczytałabym je na pewno.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji