Uczcij zupełnie zbzikowaną i wcale nieokrągłą rocznicę wydania "Alicji w Krainie Czarów", zanurzając się w zabawnym, dziwacznym oraz mistrzowsko animowanym i udźwiękowionym świecie. "Alicja w Krainie Czarów - Specjalna Edycja z Okazji Braku Okazji", to wyjątkowy i niepowtarzalny film, który każdy powinien zobaczyć.
Udaj się w wyjątkową podróż, wraz z Alicją podążając za Białym Królikiem wprost do Krainy Czarów - całkowicie wywróconego do góry nogami miejsca, które z każdą następną zwariowaną przygodą staje się jeszcze bardziej niewiarygodne i fantastyczne. Ponownie spotkaj Szalonego Kapelusznika, Zająca Marcowego, Tweedle Dee i Tweedle Dum, Kota z Cheshire, Królową Kier oraz wiele innych, niezapomnianych postaci.
"Alicja w Krainie Czarów" to film, który pokocha cała twoja rodzina!
Ach jak zdumiewająco! Coraz zdumiewającej!
Rysunkowy zawrót głowy!
(2010-05-27)
Kamil
Stasiewicz
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Ponad 60 lat temu w studiu Walta Disneya ruszyły pracę nad projekcją filmowej adaptacji przygód Alicji z kultowej już powieści Lewisa Carrolla. Kiedy to w 1951 roku na ekrany wszedł ów film stał się on znakiem rozpoznawczym psychodelii filmowej i pierwszorzędną, najlepszą z pewnością adaptacją snów w historii kina. Do króliczej nory zagląda mała Alicja nudząca się na łące podczas wykładów z historii jej starszej siostry. Potyka się w wpada w głąb nory. Okazuje się, że niewinny wypadek jest początkiem zwariowanych przygód w jeszcze bardziej zwariowanym świecie. Co w tym filmie urzeka? A no wszystko. Poryte postaci, poryte szkice, poryty cały, calutki świat brawurowo odśpiewany jak i obgadany przez swoich bohaterów. W świecie Krainy Czarów nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli podczas seansu nie dojrzymy transseksualnego satanisty wgniatającego biblię satana do kanapki z masłem orzechowym na trzecim planie, to tylko dlatego, że wówczas takich rzeczy nie można było sobie wyobrazić. Ale podczas seansu nasza wyobraźnia może być naprawdę odważna. Przełomową sceną, którą pragnę gorąco polecić jest nieurodzinowe przyjęcie u Szalonego Kapelusznika, równie naczesanego Zająca, jak i Myszki, która w pewnością co dopiero odczuwa skutki uboczne działania grzybów halucynogennych. Nie trudno się domyślić, że "Alicja w Krainie Czarów", opowieść pozytywne zakręcona i nie mająca żadnego sensu, stała się kultowym tytułem w karierze studia. Tak kultowym, że w 60 lat po projekcji filmu stworzono aktorską wersję pod czujnym okiem równie naczesanego gościa, Tima Burtona. Warto podkreślić, że "Alicja" podzieliła los "Śpiącej Królewny" i stała się po premierze następnym niewypałem, który tryumfy święcił po latach. Alicja zapewniła sobie reklamy przez swoją absurdalną fabułę, a kontrowersje wzbudzał fakt, że aby zarówno autor powieści, jak i twórcy jej adaptacji lecieli na środkach psychotropowych by zachować w pełni wiarygodną wizję Krainy Czarów. Do dziś dnia Alicja mimo, że ma swoje latka, pozostaje mała blondyneczką, a świat w którym się znalazła jest dla naszych milusińskich nieszkodliwy. Tak tuszować absurdy i psychodelię bez szkody, dla każdego pokolenia potrafił tylko nieśmiertelny wuj Walt. No dobra, kochani. Hipisi mieli się czym podniecać, ale sama fabuła była podpięta pod ich światopogląd. Mój jest nieco mniej rozbudowany, ale podczas przygód z Alicją wszystkie hamulce szlag trafia, bo i tak kierowcy przecież nie ma. ALICE FOREVER!
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji