Drugi tom trylogii ,,Alois Nebel - Dworzec Główny" autorstwa Jaroslava Rudiśa (scenariusz) i Jaromira 99 (rysunki) rozwija wątki rozpoczęte w ,,Białym Potoku". Tym razem Alois Nebel opuszcza swą niewielką stacyjkę i udaje się w wielką podróż - na Dworzec Główny w Pradze. Jest to rodzaj pielgrzymki do miejsca, które pragnie zobaczyć każdy czeski kolejarz. Alois zaprzyjaźnia się tam z kilkoma stałymi bywalcami, zakochuje się w kobiecie pracującej na praskim dworcu, poznaje jego dzieje, losy słynnych kolejowych pasażerów, przeżywa wiele fascynujących i tajemniczych przygód. Bo aura mistycznych mgieł nie opuszcza naszego bohatera ani na chwilę.
Tajemnice środkowoeuropejskiej duszy
(2009-01-21)
Rafał
Śliwiak
Więcej o recenzencie
Alois Nebel to zawiadowca na stacji Biały Potok, kontynuujący w tym zawodzie tradycję dwóch pokoleń swoich przodków. W postaci bohatera spotykają się środkowoeuropejskie sprzeczności i kompleksy, dziwactwa i psychologiczna głębia. Wystarczy wspomnieć, że Alois uważa się równocześnie za komunistę i katolika, i - jak sam stwierdza - nie jest ani dobrym komunistą, ani katolikiem. Mieszka na pograniczu czesko-niemiecko-polskim, które - w zależności od kaprysów dziejów - należało raz do jednego, a raz innego państwa. Czuje więc brzemię niełatwej historii, która do pewnego stopnia określa jego życie. We mgle, która go czasem ogarnia, Alois widzi nie tylko przeszłe zdarzenia, ale też takie, które nigdy nie miały miejsca. W drugim albumie czeskiej serii komiksowej Alois porzuca swą stację, aby odbyć kolejową pielgrzymkę, której celem jest Dworzec Główny w Pradze. To miejsce, które powinien odwiedzić każdy czeski kolejarz, w którym zbiegają się nie tylko wszystkie tory, ale również losy kraju i ludzi. Nic więc dziwnego, że właśnie na praskim dworcu Alois spotyka duchy przeszłości (doskonałe sceny wizji dworcowych tłumów z różnych okresów historii) i postacie całkiem współczesne, będące symbolem nasze czasy. Oprócz masy podróżnych, zmierzających do znanych sobie celów, są bowiem osoby, dla których dworzec stał się bardziej czy mniej chwilową przystanią. To bezdomni, pijacy i narkomani, punki i skini, Świadkowie Jehowy, japońscy turyści, rosyjscy biznesmeni. Komiksowy Dworzec Główny jest niejako światem w pomniejszeniu. I nie wychodząc z niego Alois w pełni doświadcza tego, co świat człowiekowi może ofiarować. Zyskuje miłość i przyjaźń, otrzymuje wskazówki co do przyszłości (wróżba starej Cyganki), uśmiecha się do niego fortuna (wygrana na automatach).
W komiksie Jaroslava Rudisa i Jaromira 99 świat złudzeń przenika do naszej rzeczywistości i w odbiorze bohatera staje się z nią równorzędny. Na równi z nią kreuje kolejne wydarzenia, motywując ludzi od działania lub powstrzymując ich od niego. Być może to właśnie stanowi tajemnicę środkowoeuropejskiej duszy, tak trudną do rozwikłania dla osób, które przybywają tutaj z innych części świata. Dzięki obcowaniu z tym interesującym komiksem możemy tej tajemnicy dotknąć i może nawet nieco ją zrozumieć. Przekonać się, że przecież za napotykanymi w życiu absurdami kryje się zwykle coś więcej niż "złośliwość przedmiotów martwych". "Dworzec Główny" w subtelny sposób skłania nas do refleksji nad życiem, nad naszym miejscem w świecie, nad skutkami podejmowanych wyborów i działania.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji