Nasza cena: 62,49 zł

Cena rynkowa: 67,49 zł

Oszczędzasz: 5 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
American Life

American Life

Madonna  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (24)

2003 - Nowy album czterdziestoczteroletniej królowej popu. Pierwsza studyjna płyta Madonny od trzech lat, dziesiąta w karierze, kolejna nagrana przy współpracy francuskiego producenta Mirwais′a Ahmadzai. "Wszystkie te piosenki odzwierciedlają mój obecny stan umysłu. Mam wrażenie, jakbym właśnie...

Pełny opis produktu...

Posłuchaj

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: American Life

      Średnia ocena z 24 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Madonna
    Firma fonograficzna:
    Warner Music Poland , 2003
    Nr katalogowy:
    9362484392
    Sprawdź inne tytuły:
    Madonna
    Kategorie:
    Pop > zagraniczny pop
    Nowy album czterdziestoczteroletniej królowej popu. Pierwsza studyjna płyta Madonny od trzech lat, dziesiąta w karierze, kolejna nagrana przy współpracy francuskiego producenta Mirwais'a Ahmadzai. "Wszystkie te piosenki odzwierciedlają mój obecny stan umysłu. Mam wrażenie, jakbym właśnie obudziła się z głębokiego snu. Przeżywam całe spektrum uczuć od rozczarowania i gniewu po głęboką radość. Starałam się to co osobiste przekazać jak najbardziej uniwersalnie" - opowiada o swoim nowym krążku amerykańska gwiazda. Od otwierającego płytę, ilustrowanego kontrowersyjnym teledyskiem American Life, po finałowe Easy Ride nowy krążek Madonny to kawał rzetelnego, błyskotliwego popu, inkrustowanego rockiem i subtelną francuską elektroniką.
    Posłuchaj utworów:
    1. American Life
    2. Hollywood
    3. I'm So Stupid
    4. Love Profusion
    5. Nobody Knows Me
    6. Nothing Fails
    7. Intervention
    8. X-Static Process
    9. Mother & Father
    10. Die Another Day [from the MGM Motion Picture Die Another Day]
    11. Easy Ride

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    American Life
    Wykonawca:
    Madonna

    bardzo udana płyta (2009-11-07)

    Muza  Więcej o recenzencie

    Bardzo udana płyta Madonny choć mam wrażenie trochę niedoceniana. Owszem, dużo tu elektroniki i muzycznie dość surowa, ale jednocześnie bardzo dobre teksty, w których Madonna niejako polemizuje z mitem o "American life"...Płytę warto mieć chociażby dla takich utworów jak "Nothing fails" "Hollywood" czy "Love profusion". Szkoda tylko, że książeczka do płyty dość uboga (nie ma ani jednego tekstu). Z tego powodu daję "czwórkę".

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    arcydzieło (2009-07-12)

    Piotr Łażewski-Banaszak  Więcej o recenzencie

    Mimo, ze juz dlugo czasu minelo od wydania tego albumu to czseto do niego wracam. American Life to surowa, nafaszerowana elektronika, smutna, mroczna plyta. Nie znajdziecie tutaj kawalkow tanecznych, optymistycznych. Ta plyta mimo calej swojej surowosci jest dla mnie najbardziej prawdziwa i szczera ze wszystkich plyt Krolwej. Mimo krytyki American Life sam sie broni, wspanialymi tekstami, doskonalymi dzwiekami, czystym. Mimo duzo ekeprymentow elektronicznych album ma to cos, u mnie w dyskografii album zajmuje czolowe miejsce, nawet przed pamietnym Ray of Light. Sukces plyty byl maly dlatego ze jest ona stosunkowo ambitna i malo komercyjna, dal mnie to arcydzielo Krolowej i to najbardziej osobiste. Najlepsze kawalki: American Life, Hollywood, I'm so Stupid, Nothing Fails (dla mnie najlepszy i te chorki, no1.) no i oczywiscie filmowe Die Another Day (fenomenalne skrzypce i zabawa dzwiekami) Polecam goraco :)

    (6 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Najlepsza płyta Madonny! (2008-06-28)

    Łukasz Zalewski  Więcej o recenzencie

    Do czasu wydania albumu "Hard Candy", to moim zdaniem najlepszy album królowej popu. Płyta może wydawać się trudna w odbiorze. Jest bardzo (!) elektroniczna, daleko odbiega od standardowych konwencji popu, ale naprawdę wciąga. Fenomenalne teksty - w tej sferze Madonna jeszcze nigdy nie była tak dobra. Bezlitośnie krytykuje amerykański konsumpcjonizm ("American Life"), jednak nie ucieka również od autoironii ("I'm So Stupid"). Madonna jeszcze nigdy nie wydawała się taka swojska. W prosty sposób opowiada o swojej przeszłości ("I'm So Stupid", "Mother & Father"), przemyśleniach ("Easy Ride"), niejednokrotnie wyciągając bardzo interesujące wnioski ("X-Static Process"). To zdecydowanie teksty dominują na tym albumie, a muzyka Mirwaisa jest jedynie tłem, ale za to pięknym tłem. Minimalistyczne kompozycje z akustyczną gitarą ("Intervention") przeplatają się z szalonymi dźwiękami rodem z "Disco Science" ("Nobody Knows Me"). Jest tu też kilka zaskakujących trików producenckich, które dodają albumowi kolorytu ("Hollywood", "I'm So Stupid", "Mother & Father") oraz chór gospel, który pojawia się nagle znikąd ("Nothing Fails"). To jeden z najmniej komercyjnych produktów Madonny, ale jednocześnie taki, którego chce się słuchać na okrągło. Polecam gorąco, ponieważ ten album stał się jedną z moich najulubieńszych płyt.

    (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Co tu dużo mówić (2008-04-06)

    zuczek93  Więcej o recenzencie

    Madonna to jedna z najlepszych wokalistek pop. Płyta zapiera dech w piersiach. Teksty przemyślane, a przede wszystkim mądre. Najlepsza na płycie to oczywiście "American Life". Doskonałe brzmienia elektroniczne, tworzą z tej płyty prawdziwy przebój na światowej scenie pop.

    (4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Super! (2007-09-03)

    Krystian Kocur  Więcej o recenzencie

    Kolejny studyjny album Madonny. Po raz kolejny do jego produkcji Madonna zaprosiła Mirwaisa. Według początkowych przypuszczeń album miał być jeszcze bardziej elektroniczny niż poprzednie płyty a wokal Madonny przepuszczony przez setki filtrów, w tym znienawidzony już przez większość fanów vocoder. W wygłoszonym dementi rzeczniczka prasowa Madonny, Liz Rosenberg, oświadczyła, że album jest elektroniczny, ale głos Madonny jest piękny i melodyjny. Piosenkarka zagrała również w kilku utworach na gitarze. Faktycznie, mimo kilku eksperymentów wokalnych, głos Madonny w większości piosenek jest czysty.

    (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Amerykańskie życie (2007-04-09)

    Art 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Madonna tym razem stawia na spójny ascetyzm formy i treści, zgłębiając osobiste tematy przede wszystkim dotyczące własnego ego. Minimalistyczne brzmienie "American Life" nie pasuje ani do Madonny jako do osobowości, narzucającej pewne prawa współczesnej muzyce popularnej, ani do artystki dostarczającej wciąż nowych hitów dla mas. Jedynym utworem z tego zbioru zasługującym na pochwałę jest "Hollywood", noszący znamiona wcześniejszych prowokacji gwiazdy, trącący umiarkowaną przebojowością. Reszta piosenek to bezwyrazowa rutyna, w której znalazły się przesadnie delikatne "Easy Ride", elektroniczne "Nobody Knows Me", "Die Another Day" i "Nothing Fails", nierobiące z perspektywy upływającego czasu, prawie żadnego, pozytywnego wrażenia.

    (1 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Imponująca (2005-04-03)

    Ireneusz Żukowski  Więcej o recenzencie

    American Life, uważam ją za jedną z lepszych krążków Madonny. Wspaniałe teksty, niezwykle bezpośrednie i osobiste, a do tego piękny głos Madonny... i jak nie kochać tej płyty? Na mnie osobiście, duże wrażenie zrobiła różnorodność tekstów. W "American Life", "Hollywood", "I'm So Stupid" mamy surową ocenę rzeczywistości, coś jakby ówczesna ostra satyra, a z drugiej strony "Mother and Father" coś w rodzaju trenu, mówiącego o wielkiej stracie, jaką jest śmierć matki, dla dziecka, a z trzeciej strony "Nothing Fails", "Intervetion", piosenki pełne nadziei, ciepła... Natomiast puentą całego albumu, jest "Easy Rider", utwór melancholijny, mówiący o przemijaniu, nadziei, o tym, że życie jest kołem, które zatacza krąg przez pot, łzy...

    (6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nobody Knows Madonna

    Undo Phonic

    Od wydania albumu "American Life" minął już ponad rok; dlatego, jako fan mający zdrowy dystans do ostatniego dzieła Madonny, piszę tę recenzję. "American Life", obok krążka "Erotica", jest chyba najbardziej niedocenioną płytą Madonny. Biorąc pod uwagę niebywałe sukcesy poprzednich dwóch wydawnictw z "Nowej Ery Madonny", w przypadku AL możemy mówić nawet o porażce komercyjnej. Krytycy krzyczą, że album jest monotonny, bez inspiracji; niezadowoleni fani mówią, że to "Music 2" i ubolewają nad tym, że ich "królowa" nie potrafi już ich zaskakiwać. Natomiast w moim odczuciu, "American Life" jest to najlepsza płyta, jaką mogła nagrać Madonna, nieporównywalna z żadną z jej wcześniejszych produkcji. W drugiej połowie lat 90. Madonna obmyśliła plan, który wstrząśnie krytyką do tego stopnia, że Madonna wreszcie będzie traktowana jak poważna artystka. Plan był genialny choć prosty: radykalna zmiana wizerunku i wzbogacenie swojego brzmienia, czyli pop-dance, o naleciałości stylu New Age. W ten sposób otrzymaliśmy "Ray of light". Ludzie byli zachwyceni, Madonna zyskała nową generację fanów, ale również wzrosły oczekiwania względem niej; ludzie chcieli, aby piosenkarka kontynuowała drogę w stylu "uduchowiona przebojowość". Tylko sama Madonna w swojej muzyce bardziej tęskniła do tej przebojowości niż uduchowienia. Piosenki na "Ray of light", mimo że piękne, były nieco zbyt patetyczne jak na Madonnę. Wielu fanów zastanawia się, dlaczego Madonna nie chciała stworzyć sequela kultowej dla nich pozycji. Odpowiedź jest prosta: "Dość udawania Bjork i Tori Amos. Chcę wrócić tam skąd pochodzę - do dyskoteki!". Kierując się tym przesłaniem Madonna zawarła muzyczne małżeństwo z francuskim producentem, Mirwaisem, które trwało ponad 3 lata (od "Music" do "American Life"). Surowa elektronika, taneczne rytmy, elemnty folkowe oraz nieskomplikowane, aczkolwiek wymowne teksty to kierunek, jaki Madonna obrała na "Music" (z 2000 r.) i kontynuowała właśnie na "American Life". Błędem jest porównywanie i odnoszenie ostaniego albumu Madonny do poprzednich. Świat się zmienia, Madonna się zmienia i jej muzyka również. Dla mnie to "American Life" jest najlepszym dziełem artystki, ponieważ pokazuje prawdziwą Madonnę - doświadczoną, a jednak potrafiącą się dobrze bawić, buntowniczkę i matkę, szczerą, ale czasem pozostawiającą niedomówienia. Jej teksty są teraz sarkastyczne bardziej niż kiedykolwiek, mniej rozmarzone, ale za to bardziej dojrzałe. Potrafi ona zdobyć się na ostrą samokrytykę, przyznająć, że była niegdyś próżna, powierzchowna, a nawet głupia (patrz: "I'm so stupid"). Ostrzega, że nic nie jest takie, jakim się wydaje, łatwo jest się zatracić w złudnym świecie marzeń, a sława i sukces mają wysoką cenę ("American Life", "Hollywood"). Jak my wszyscy Madonna bywa zmienna i całe życie próbuje odnaleźć swą prawdziwą tożsamość ("X-Static Process"). Na najnowszym krążku Madonny, która wreszcie odnalazła spokój i miłość nie mogło zabraknąć również przepięknych lirycznych momentów w postaci ballad ("Nothing Fails", "Intervention", "Love Profusion"). Z refleksyjnego nastroju wyciągną nas taneczne kawałki, których tu nie brakuje ("Nobody Knows Me", "Mother & Father", "Die Another Day"). Muzyka jest perfekcyjnie zaaranżowana i mistrzowsko wyprodukowana (tu ukłon w stronę Mirwaisa). Album może nie spodobać się po pierwszym przesłuchaniu, ale jego siła leży w tym, że jest na tyle niekonwencjonalny, iż nigdy się nie znudzi. Madonna to jedna z nielicznych artystek, która budzi tak skrajne uczucia - znienawidzona i uwielbiana, wyszydzana i podziwiana, dziwka i dama. W swoim 46-letnim życiu spróbowała już chyba wszystkiego - "Byłam już chłopcem, byłam dziewczyną; byłam na szczycie, byłam nikim" - śpiewa w utworze tytułowym "American Life", poczym stwierdza - "Chcę wyrazić swój punkt widzenia. Żyję poza amerykańskim snem i wiem, że nic nie jest takie, na jakie wygląda..." Chcecie poznać jej punkt widzenia? Posłuchajcie albumu "American Life".

    (8 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Amerykańskiej królowej pamiętniki w barwach ochronnych (2004-06-15)

    Marcin Rećko  Więcej o recenzencie

    Królowa ze złością ciska o ziemię własną koroną, jakby chciała wykrzyczeć: "K***a, szow-biznes jest do d...! Ja coś o tym wiem!". Ostre słowa, ale prawdziwe. I taki jest właśnie album "American Life"- nieoszlifowany, chropowaty, trudny do przełknięcia za pierwszym podejściem. Bojowo nastawiona Madonna nie patyczkuje się i wymierza siarczysty policzek w twarz amerykańskiego konsumpcjonizmu, któremu zresztą sama niegdyś uległa (bo wbrew pozorom to nie jest płyta o Ameryce, ale o Madonnie jako obywatelce Ameryki i jednej z jej najjaśniejszych gwiazd). Artystka bez żenady wyśpiewuje kąśliwe i zarazem bardzo osobiste teksty, które układają się w opowieść o jej drodze na szczyt (z którego, wbrew prognozom niektórych, Madonna nie da się tak łatwo zepchnąć) i o tym, że gdy już się na ten szczyt wdrapiesz, sępy (pod postacią tak samozwańczych krytyków, jak i własnych wewnętrznych demonów) krążą ci nad głową, by strącić cię w otchłań. Gniewne songi przeplatają się z delikatnymi folkowymi balladami miłosnymi, przez co M. chce dać do zrozumienia, że lekarstwem na rany zadane przez życie jest tylko miłość. Wyznania Madonny odziane są tym razem w surową, ascetyczną elektronikę z domieszką gitar (zarówno akustycznych, jak i elektrycznych). "American Life" nie jest mistyczną podróżą w stylu wybitnej płyty "Ray Of Light", nie jest też przebojową szafą grającą, jak świetny krążek "Music". To najbardziej niekomercyjna propozycja w dorobku Królowej. I wreszcie, "American Life" to album, który najpierw trzeba zrozumieć, a dopiero później polubić. Bo to naprawdę niezła płyta.

    (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Płyta jest świetna i tyle. (2004-05-06)

    Dominika Kmiecik  Więcej o recenzencie

    Królowa popu pokazała klasę. Jak zawsze resztą. Płyta jest dopracowana w każdym szczególe. Wszystkie piosenki zasługują na miano hitów. Każdy utwór mógłby stać się singlem, bo każdy jest tak samo świetny. I bardzo podoba mi się połączenia tu rapu, popu i elektroniki. Świetna płyta, jakich mało. I chyba najlepsza w dorobku Madonny. Oby tak dalej. Tylko, żeby tych skandali było mniej.

    (5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Przeczytaj wszystkie recenzje (24)

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!