Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Amore 14
Średnia ocena z 4 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Federico Moccia
- Wydawnictwo:
-
Muza
, Luty 2010
- ISBN:
- 978-83-7495-786-1
- Liczba stron:
- 496
- Wymiary:
- 145 x 205 mm
- Tłumaczenie:
-
Anna Niewęgłowska ,
Karolina Stańczyk
- Sprawdź inne tytuły:
-
Federico Moccia
Carolina ma prawie czternaście lat. Jest wyjątkowa, jak wiele dziewczyn w jej wieku. To magiczny okres. Są przyjaciółki, z którymi dzieli się dni i sekrety. Są pierwsze pocałunki skradzione w cieniu klatki schodowej. Jest szkoła, są żarty pod adresem nauczycieli i przygotowania do egzaminów. Jest cudowna babcia i superbrat, który pomaga jej marzyć. A miłość? Czy ma oblicze spotkanego przypadkiem Massimiliana? Amore 14 to podróż przez uczucia, entuzjazm, z jakim spotyka się pierwszą miłość, ból niespodziewanego rozczarowania, tego pierwszego, przyprawiającego o bezdech, to strata bliskiej osoby, to nagły miłosny gest, którego się nie spodziewałaś.
- Amore 14
- Autor:
-
Federico Moccia
Dla nastolatek i ich rodziców.
(2010-08-17)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Młodziutka, bo zaledwie czternastoletnia, Carolina ma trzy najlepsze przyjaciółki, mnóstwo kolegów, jest lubiana w klasie - wesolutka, usmiechnięta, lubi się powygłupiać. Czyli słowem - taka, jak większość czternastolatek. No i oczywiście najważniejsze - zakochuje się na śmierć i życie. To uczucie jest prawdziwe, ona czuje po prostu, że to jest to. Czuje się porwana, zakochana, zachwycona - wszystko z wzajemnością. Chłopak, choć troszkę starszy, wydaje się być równie mocno nią zafascynowany.
Książkę czyta się naprawdę bardzo przyjemnie. Moim zdaniem jest to ważna lektura zwłaszcza dla rodziców nastolatek - żeby Wam się, drogie mamy, nie wydawało, że Wasze małe córeczki to życia nie znają:)
Jakie wnioski nasunęły mi się po tej książce - że nie uchronimy naszych dzieci przed bólem i zawodem, cierpieniem i łzami, choćbyśmy na głowie stanęły. Chyba że zamkniemy je w złotych klatkach ze stałą dostawą wody i żywności i nie pozwolimy żyć samodzielnie, tylko każemy im korzystać z naszych doświadczeń. Ale tak się nie da. Każdy człowiek musi sam poznawać świat. Musi popełnić własne błędy, musi umieć przeżyć życie samodzielnie. Żadna nadopiekuńcza mamusia za dziewczynę tego nie zrobi. I nasza Caro taka właśnie jest - kocha mamę, babcię, dziadka, jest z nimi szczera, lubi przebywać w ich towarzystwie, ale przecież wszystkiego im nie powie, prawda? No bo jak opowiadać mamie albo babci, albo nawet ukochanemu starszemu bratu o pierwszych doświadczeniach seksualnych? Jakoś niezręcznie. Bo Caro jak normalna dziewczyna doświadcza pierwszych pocałunków, pierwszych prób seksualnych, wszystko w normie.
Czytając tę książkę co chwilę uśmiechałam się pod nosem i myślałam, że może i świat się zmienia - coraz lepsze komórki, coraz szybsze samochody, iPody, microcary, skutery i bajery, a jednak ludzie się nie zmieniają. Może granica wieku nieco się przesuwa, gdy dochodzi do pierwszych zbliżeń, ale uczucia pozostają te same - czekanie, niepewność, telefony, smsy. To, że my przekazywałyśmy sobie sekrety na papierowych świstkach, nie znaczy, że te przekazywane smsami czy na gadu-gadu są ważniejsze. One są takie same - tylko szybciej teraz docierają do adresata. Może stąd wynika mniejsza odporność na czekanie dzisiejszej młodzieży? Ale przecież my kiedyś też byliśmy niecierpliwi i w gorącej wodzie kąpani. Niektórym zostało tak na zawsze.
Wspaniała książka. Cieszę się, że poznałam Moccię, teraz wybieram się do biblioteki, bo tam jest cały jego cykl "Trzy metry nad niebem" i naprawdę mało mnie obchodzi, że w dziale z literaturą dla młodzieży. Mam zamiar przeczytać, choćby po to, żeby przypomnieć sobie własną młodość.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dla nastolatek i ich rodziców.
(2010-08-17)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Młodziutka, bo zaledwie czternastoletnia, Carolina ma trzy najlepsze przyjaciółki, mnóstwo kolegów, jest lubiana w klasie - wesolutka, usmiechnięta, lubi się powygłupiać. Czyli słowem - taka, jak większość czternastolatek. No i oczywiście najważniejsze - zakochuje się na śmierć i życie. To uczucie jest prawdziwe, ona czuje po prostu, że to jest to. Czuje się porwana, zakochana, zachwycona - wszystko z wzajemnością. Chłopak, choć troszkę starszy, wydaje się być równie mocno nią zafascynowany.
Książkę czyta się naprawdę bardzo przyjemnie. Moim zdaniem jest to ważna lektura zwłaszcza dla rodziców nastolatek - żeby Wam się, drogie mamy, nie wydawało, że Wasze małe córeczki to życia nie znają:)
Jakie wnioski nasunęły mi się po tej książce - że nie uchronimy naszych dzieci przed bólem i zawodem, cierpieniem i łzami, choćbyśmy na głowie stanęły. Chyba że zamkniemy je w złotych klatkach ze stałą dostawą wody i żywności i nie pozwolimy żyć samodzielnie, tylko każemy im korzystać z naszych doświadczeń. Ale tak się nie da. Każdy człowiek musi sam poznawać świat. Musi popełnić własne błędy, musi umieć przeżyć życie samodzielnie. Żadna nadopiekuńcza mamusia za dziewczynę tego nie zrobi. I nasza Caro taka właśnie jest - kocha mamę, babcię, dziadka, jest z nimi szczera, lubi przebywać w ich towarzystwie, ale przecież wszystkiego im nie powie, prawda? No bo jak opowiadać mamie albo babci, albo nawet ukochanemu starszemu bratu o pierwszych doświadczeniach seksualnych? Jakoś niezręcznie. Bo Caro jak normalna dziewczyna doświadcza pierwszych pocałunków, pierwszych prób seksualnych, wszystko w normie.
Czytając tę książkę co chwilę uśmiechałam się pod nosem i myślałam, że może i świat się zmienia - coraz lepsze komórki, coraz szybsze samochody, iPody, microcary, skutery i bajery, a jednak ludzie się nie zmieniają. Może granica wieku nieco się przesuwa, gdy dochodzi do pierwszych zbliżeń, ale uczucia pozostają te same - czekanie, niepewność, telefony, smsy. To, że my przekazywałyśmy sobie sekrety na papierowych świstkach, nie znaczy, że te przekazywane smsami czy na gadu-gadu są ważniejsze. One są takie same - tylko szybciej teraz docierają do adresata. Może stąd wynika mniejsza odporność na czekanie dzisiejszej młodzieży? Ale przecież my kiedyś też byliśmy niecierpliwi i w gorącej wodzie kąpani. Niektórym zostało tak na zawsze.
Wspaniała książka. Cieszę się, że poznałam Moccię, teraz wybieram się do biblioteki, bo tam jest cały jego cykl "Trzy metry nad niebem" i naprawdę mało mnie obchodzi, że w dziale z literaturą dla młodzieży. Mam zamiar przeczytać, choćby po to, żeby przypomnieć sobie własną młodość.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka jest dość śmiała, a jednocześnie mocno prawdziwa
(2010-02-20)
prowincjonalna
nauczycielka
Więcej o recenzencie
Bohaterką "Amore 14" jest Carolina, zwana przez przyjaciół Caro. Nastolatkę, dorastającą w nieco toksycznej rodzinie, poznajemy, gdy wędruje podekscytowana przez poranne ulice Rzymu do swego ukochanego. Gdy wędruje, by mu się oddać, by spełnić łączącą ich miłość. Zanim jednak wejdzie do mieszkania Massiego opowiada czytelnikom swoją historię miłosną.
W głowie Caro, jej przyjaciółek i kolegów, kłębią się setki pytań, które trudno wypowiedzieć na głos, a które dla dorastających młodych ludzi są kluczowymi: jak się całować, żeby nie zderzyć się nosami, czy wypada się całować z więcej niż jednym chłopkiem i ilu to już za dużo, jak żyć, aby mieć nieco wolności, jak długo rodzice mogą decydować o tym, co chcemy robić w życiu. Carolina, otoczona kochającymi dziadkami, mamą i starszym bratem znajduje w bliskich sobie osobach wsparcie potrzebne do budowania prawidłowych relacji z ludźmi. Jej siostra i despotyczny ojciec mają na nią nieco gorszy wpływ, ale czternastolatka odsiewa rzeczy dobre dla siebie, od tych niezbyt dobrych i szuka towarzystwa tych, którzy ją wzmacniają.
To moje pierwsze zetknięcie się z prozą włoskiego autora i muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Książka jest dość śmiała, a jednocześnie mocno prawdziwa; ukazuje bez zbędnego wstydu emocje i fizyczność łączącą ludzi, ukazuje młodych próbujących świata, przedstawia nam przyjaźń i zauroczenie, które często pomylić można z miłością. Postacie opisywane w "Amore 14" to plejada postaci w różnym wieku i pozostających w różnych relacjach z bohaterką. Wzruszyły mnie uczucia łączące dziadków Caroliny, zauroczyły wszelkie rodzaje kawy i ekspres zamontowany w samochodzie tylko po to, by skraść całusa dziewczynie, determinacja Giovanniego, starszego brata Caro, zrobiła na mnie duże wrażenie.
Obawiałam się, że "Amor 14" będzie li i jedynie czytadłem o nastolatkach. Obawy pierzchły, gdy okazało się, że Federico Moccia podarował czytelnikom książkę o Miłości.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dla nastolatek lektura obowiązkowa!
(2010-01-26)
montgomerry
Więcej o recenzencie
To druga książka autorstwa Federico Moccii, którą miałam przyjemność przeczytać. Jest to książka o współczesnych włoskich nastolatkach. Pisarz kreuje nam świat nastolatków, gdzie oprócz szkoły, młodzi ludzie przeżywają pierwsze miłości i rozczarowania. Muszę przyznać, że bardzo mi się podobała.
Bohaterką książki jest czternastoletnia Carolina zwana Caro, która swój ostatni rok życia opowiada nam dzięki zastosowaniu retrospekcji. Karolinę poznajemy w dniu, gdy zdecydowała się na „ten” pierwszy raz z chłopakiem, który jak wówczas sądzi, jest tym jedynym, wyśnionym, wymarzonym, prawdziwym księciem z bajki. Opowiada jak dojrzewała do podjęcia takiej decyzji. Przedstawia czytelnikowi swoje przyjaciółki od serca Clod i Alis, przed którymi nie ma żadnych tajemnic, nawet tych najbardziej intymnych. We trzy składają sobie przysięgę, że nigdy nie pozwolą, aby poróżnił je jakiś chłopak. Karolina opowiada o pierwszych swoich uniesieniach sercowych. Powoli wkracza w magiczny świat pocałunków i miłosnych uniesień. Poznajemy też rodzinę głównej bohaterki: zapracowaną mamę, zawsze krytykującego i niezadowolonego tatę, przystojnego i fajnego dwudziestoletniego brata Rustego Jamesa – właściwie Giovanniego oraz starszą siostrę Alessandrę a także kochających dziadków. Pewnego dnia Karolina spotyka Massimiliana. Pech chciał, że komórka, w której zapisała sobie jego numer, została jej tego samego dnia skradziona. Przez kolejne miesiące Karolina spotyka się z innymi chłopcami, ale wciąż marzy o Massim. Czy jednak marzenia w życiu się spełniają?
Moccia kreśli znów cudowną historię przeznaczoną dla dorastających nastolatków. Wspaniały język, błyskotliwe dialogi i zabawny dowcip. Autor znakomicie rozumie problemy dorastającej młodzieży. Wnikliwie charakteryzuje również życie rodziny Karoliny, konflikty między rodzicami a dziećmi, kłótnie między rodzicami i brak zrozumienia, oszukiwanie rodziców. Bardzo dobrze autor ukazał poczucie straty po śmierci jednego członków rodziny. Bardzo podobał mi się zabieg zastosowany przez autora rozdziały, w których opowiadają o sobie poszczególni członkowie rodziny. Czytelnik może wiec porównać owe opowieści z opowiadaniami Karoliny i wyrobić sobie własne zdanie na temat poszczególnego członka rodziny. Świat współczesnych czternastolatków na pewno jest daleki od świata polskiego. Tam dzieciaki mają skutery, wypasione miniauta, bawią się nawet w tygodniu na superanckich prywatkach i dyskotekach, a do domu wracają po godzinie 23 przy aprobacie rodziców. Reszta wydaje mi się zbliżona i adekwatna do tego, co obserwuję na co dzień wykonując swój zawód.
Książka pełna jest również wspaniałych myśli na temat życia. Nawiązuje również do współczesnego świata muzyki i filmu. Wspaniały obraz świata nastolatków i przy okazji dobra zabawa! Lektura obowiązkowa dla tych, co wkraczają w wiek ludzi dorosłych. Polecam serdecznie!
(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji