Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: And Winter Came
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Enya
- Firma fonograficzna:
-
Warner Music Poland
, 2008
- Nr katalogowy:
- 2564693306
- Sprawdź inne tytuły:
-
Enya
Po dwudziestu latach od ukazania się albumu 'Watermark', Enya wydaje swój siódmy studyjny krążek pt. 'And Winter Came', czyli kolejny rozdział w jej niesamowitej karierze, której owocem jest ponad 70 milionów sprzedanych na świecie płyt oraz cztery statuetki Grammy. Całość nagrywano przez dwa lata w Aigle Studios nieopodal Dublina. Początkowo płyta, nad którą Enya pracowała, jak zawsze zresztą, z producentem Nicky Ryanem i autorką tekstów Romą Ryan miała być oparta na temacie bożonarodzeniowym. Jednak w miarę postępu prac stała się projektem znacznie bardziej rozległym pełne uroku piosenki w stylu 'Trains and Winter Rains' doskonale czują się w towarzystwie utworów o świątecznym nastroju, jak 'Journey of the Angels'.Wszystkie dotychczasowe albumy Enyi osiągały wielki komercyjny sukces, poparty wielomilionową sprzedażą: 'Shepherd Moons', 'The Memory of Trees', 'A Day Without Rain', 'Amarantine', kompilacja 'Paint The Sky With Stars' - wszystkie potwierdzały, że Enya to jedna z największych solowych artystek na świecie.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. And Winter Came |
|
| 2. Journey Of The Angels |
|
| 3. White Is In The Winter Night |
|
| 4. O Come O Come Emmanuel |
|
| 5. Trains & Winter Rains |
|
| 6. Dreams Are More Precious |
|
| 7. Last Time By Moonlight |
|
| 8. One Toy Soldier |
|
| 9. Stars & Midnight Blue |
|
| 10. The Spirit Of Christmas Past |
|
| 11. My! My! Time Flies! |
|
| 12. Oiche Chiuin |
|
- And Winter Came
- Wykonawca:
-
Enya
wspaniały album
(2009-12-19)
ig
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
zupełnie nie pojmuję osób, piszących, że ta płyta jest nudna - nie jest "nudniejsza" niż inne albumy enyi, a jak każdy jej album jest doskonałą, tematyczną, zamkniętą całością. a dzieje się na niej dużo więcej własnie, niż na poprzednich albumach. wspaniały album, a w tej nieco patetycznej, klasycznie-kiczowatej okładce też tkwi jakiś tam urok.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Obniżka formy
(2008-12-30)
Piotr
Rola
Więcej o recenzencie
Stało się to czego najbardziej obawiałem się biorąc tę płytę do ręki - nastąpiła obniżka formy u mojej ulubionej wokalistki. Już dość pretensjonalna okładka nie najlepiej się kojarzy (lepsze byłoby któreś ze zdjęć wewnątrz okładki), ale przecież nie po to kupuje się płytę by ją oglądać. Powiem wprost - jest nudno. Smęcenie przekroczyło nawet normy enyowskie - brak jest na tym krążku smaczków aranżacyjnych, których byliśmy świadkami na wcześniejszych płytach, zwłaszcza "The Day Without The Rain" czy "Amarantine". Z przykrością muszę stwierdzić że wygląda to jak popłuczyny po wcześniejszych sesjach (niektóre na dużo wcześniejsze), wzbogacone o kolędę "Cicha Noc", a wydane jedynie po to, by wielbicielom talentu wokalistki i kompozytorki można było łatwo sprawić prezent pod choinkę.
Najlepsze są dwa najbardziej dynamiczne utwory ale nie zaciemniają one dość monotonnego wizerunku całości.
Jedna gwiazdka za dynamiczne (jak Enye) kawałki a druga za sympatię jaką do niej żywię. Dla tych "co pierwszy raz" polecam wcześniejsze dokonania artystki, zwłaszcza "The Day Without The Rain".
(1 z 9 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czarująca płyta, niekoniecznie na zimową porę
(2008-12-20)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Jestem pełen podziwu dla twórczości tej irlandzkiej artystki, albowiem płyty w rodzaju "Watermark" oraz "Shepherd Moons", to dzieła nadzwyczaj wybitne, w których do dziś zasłuchują się zarówno fani Madonny a także wszelacy amatorzy new-age, tudzież fanatycy muzyki Clannad. "And Winter Came...", to przede wszystkim nadzwyczajna produkcja, wręcz perfekcyjna, wygładzona, nieskazitelna... Podobnie jak i same kompozycje, zachwycające spokojem, urzekające wykonawczą elegancją bohaterki płyty. Obok bardzo typowych piosenek dla stylu Enyi, można tutaj natrafić na rzeczy o nieco innym charakterze, bardziej w klimacie nagrań wspomnianej grupy Clannad. To przede wszystkim mroczne, natchnione "O Come, O Come Emmanuel", zbudowane na zasadzie subtelnych kontrastów wokalnych, będące jednym z najciekawszych momentów tegoż krążka, podobnie jak dostojny, "Trains And Winter Rains", spowity cudownej urody melodią. Może i jedną z najwspanialszych w karierze Enyi... Jest jeszcze swoista ciekawostka stylistyczna w postaci "My! My! Time Flies", gdzie natrafiamy na skoczne canto, podkreślone mocniejszą perkusją, akustycznymi gitarami oraz kapitalną, gitarową solówką! Na uwagę zasługują również bardziej konwencjonalne, aczkolwiek miłe dla ucha pieśni jak "Last Time By Moonlight", podkreślone fantastyczną melodią w wielogłosowym refrenie oraz walczykowate "The Spirit Of Christmas Past". Nie jest to z pewnością album nadzwyczajny, jeżeli spojrzymy obiektywnym okiem na płytowy dorobek wciąż niezmiennie pięknej wokalistki oraz kompozytorki. Trzeba jednak przyznać, iż ktoś taki jak Enya cechuje się wciąż muzyczną kulturą a także wykonawczą klasą. Z drugiej jednak strony "And Winter Came...", tak jak każda, poprzednia płyta artystki, to rzecz powierzchowna jak na muzykę osadzoną w tradycjach irlandzkiej kultury, lecz to również produkt zbyt ambitny, w konfrontacji z myślą o podboju wszelakich list przebojów. Ale czy to ważne? Muzyka tutaj zawarta, broni się sama, tkając w naszych wyobraźniach jedyne w swoim rodzaju obrazy.
(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Tylko mnie kochaj - to dla tych, co jeszcze nie znają...
(2008-11-20)
Adam
Janota
Więcej o recenzencie
Płyta rewelacja - jak zawsze!!! Ci, którzy kochają brzmienie Enyi, powiedzą tylko jedno - super. Ci, którzy nie lubią - bedą pisać, że znów ta sama nuta. Trzeci utwór tej płyty jest bardzo wesoły i natychmiast przypada do gustu. Dziwi mnie zaś utwór piąty ("Trains and winter rains") - zupełnie nie w stylu Enyi. Trochę szokuje, lecz, jak każdy inny, wbudza różne doznania - czuję w nim klimat swiąt grudniowych, tajemniczość, głębię. P.S. Tego naprawdę nie da się opisać. Pozdrawiam wielbicieli tego gatunki i Enyi.
(3 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji