Nasza cena: 36,49 zł

Cena rynkowa: 39,49 zł

Oszczędzasz: 3 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Anno Domini High Definition [Digipak]

Anno Domini High Definition

Riverside  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (6)

2009 - Po nagraniu trzech koncept albumów, będących jedna spójną całością, zespół Riverside stanął przed nie lada wyzwaniem. Musiał udowodnić swoim fanom oraz krytykom muzycznym, że nie jest grupą uwięzioną w tematycznej rutynie trylogii "Reality Dream", że potrafi stworzyć coś niekoniecznie będącego...

Pełny opis produktu...

Posłuchaj

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Anno Domini High Definition

      Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Riverside
    Firma fonograficzna:
    Mystic , 2009
    Nr katalogowy:
    MYSTCD081
    Sprawdź inne tytuły:
    Riverside
    Po nagraniu trzech koncept albumów, będących jedna spójną całością, zespół Riverside stanął przed nie lada wyzwaniem. Musiał udowodnić swoim fanom oraz krytykom muzycznym, że nie jest grupą uwięzioną w tematycznej rutynie trylogii "Reality Dream", że potrafi stworzyć coś niekoniecznie będącego zalążkiem następnej serii koncept albumów. Zapomina się jednak, że zespół raz już tego wyczynu dokonał, wydając minialbum "Voices In My Head", odbiegający muzycznie i tekstowo od formy zaproponowanej na owych trzech długogrających dziełach. Było to jednak dokonanie składające się tylko z kilku skromnych, aczkolwiek pełnych treści ballad (poza tym na albumie znalazły się nagrania koncertowe, jednak były to utwory znane z pierwszej płyty Riverside). Teraz grupa postanowiła pójść na całego, uwalniając się z sieci melancholii i jednej idei, przyświecających swoim dotychczasowym dokonaniom. Dał się porwać duchowi długich, progresywnych form muzycznych, które tworzył już wcześniej, jednak dopiero teraz mógł im się bez ograniczeń poświęcić.

    Oprócz zmiany dotychczasowych muzycznych proporcji formacja zmieniła swoje dotychczasowe brzmienie. Bębny Piotra Kozieradzkiego są zdecydowanie bardziej wyraziste, bas Mariusza Dudy jest pełny, mięsisty i energetyzujący, Michał Łapaj prezentuje rozmaite barwy swoich klawiszy, zmieniające się jak w kalejdoskopie (zwłaszcza w utworze "Egoist Hedonist"), z których najciekawsze wydają się być te imitujące brzmienie harfy. Największa jednak ewolucję przeszedł Piotr Grudziński, gitarzysta zespołu. Jego gra jest pełna energii oraz luzu, zawierająca większą niż dotychczas dawkę wirtuozerii, a klarowne brzmienie jego instrumentu dodatkowo podkreśla umiejętności muzyka. Jego partie są niewątpliwie ozdobą całego albumu oraz motorem napędowym dawki pozytywnego czadu serwowanego przez grupę.

    Co do czadu - zespół imponuje mnogością form muzycznego wyrazu (chociażby przez wykorzystanie sekcji dętej), nasyceniem pojedynczych utworów licznymi zmianami tempa oraz wyczuwalną na kilometr radością grania. Tylko momentami muzycy zwalniają swój porywający wybuch ekspresji - wolniejszy nieco utwór "Left Out" jest nawiązaniem do wcześniejszych dokonań grupy (chociażby przez wykorzystanie motywu pozytywki oraz przeciągane i dostojne partie gitary). Duża dawka szybkiego tempa nie byłyby czymś nowym dla grupy, gdyby nie brak typowo singlowych, krótszych przerywników muzycznych, z balladami przy akompaniamencie gitar akustycznych na czele. Brak tego elementu, będącego w przeszłości niewątpliwym atutem oraz wizytówką zespołu, daje się, mimo pasji grania, odczuć. Niedosyt ten jednak nie burzy w sposób drastyczny pasjonującego obrazu namalowanego pięknymi, różnorodnymi, muzycznymi barwami. Swoboda grania i korzystanie z dynamicznych form muzycznej ekspresji to niewątpliwie zarówno zaleta nowej płyty grupy Riverside, jak i odsłona kolejnej muzycznej twarzy zespołu. Nie pozostaje nic innego, jak trzymanie kciuków za to, by w poszukiwaniu innych dźwiękowych dróg panowie zostali wierni swojemu stylowi, by dalej nagrywali muzykę na bardzo wysokim, wyznaczonym na pierwszej płycie, poziomie.
    Posłuchaj utworów:
    1. Hyperactive
    2. Driven to Destruction
    3. Egoist Hedonist
    4. Left Out
    5. Hybrid Times

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Anno Domini High Definition
    Wykonawca:
    Riverside

    Gitarowy relaksujący pop (2010-04-05)

    pitter75  Więcej o recenzencie

    Ambitne zamierzenia muzyków kładzie realizacja (bądź miks, bądź mastering). Brak pazura, uderzenia, wszystko wygładzone, wyrównane, mięciutkie. Wszystkie instrumenty brzmią tak samo. Nienaturalnie, elektronicznie. Czy to perkusja, bas, gitara, czy "sekcja dęta" bądź "fortepian" we wstępie. Wszystko uśrednione, pozbawione dynamiki i rytmu - podstaw, na których opiera się rock (czy metal), także w wykonaniu Pink Floyd, których tak bardzo próbują naśladować, zwłaszcza w 4. utworze. Słucha się tego milutko, owszem, ale tak samo słucha się płyt z muzyką relaksacyjną. Choć to, że nie męczy to i tak zaleta na tle współczesnych realizacji i może stąd te pozytywne recenzje, również w fachowej prasie audio. To tylko gitarowy pop. Rozczarowanie.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Nieznaczna ewolucja (2009-08-20)

    Adam Dembiński 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Poprzednia płyta („Rapid Eye Movement”) miała być zakończeniem pewnego etapu w historii zespołu. Czy ADHD jest początkiem następnego? I tak, i nie. Tak, bo zmieniło się nieco brzmienie np. klawiszy. W ogóle jest dynamicznej, a momentami bardziej „metalowo”. Nie, bo te zmiany nie są aż tak wielkie. Słuchając tej płyty nie mamy wątpliwości, że to Riverside. Oczywiście można zespołowi zarzucić pewną zachowawczość, ale moim zdaniem dobrze się stało, że wybrał drogę ewolucji. Zbyt drastyczne mogły nie wyjść na dobre. Miejmy nadzieję, że Riverside będzie podążał drogą ewolucji na kolejnych płytach.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Najlepsi nie zawodzą. (2009-08-20)

    Czarny Jack  Więcej o recenzencie

    "ADHD" to jedna z takich płyt,której okładka za kilka lat będzie najbardziej zużyta i powycierana,ponieważ regułą jest,że to co nie od razu wpada w ucho,zwykle okazuje się wybitnym dziełem.Oto po kilkudziesięciu przesłuchaniach stwierdzam:Jak to dobrze,że prog-rockowa twórczość naszej eksportowej perły-Riverside,nie stoczyła się w otchłań kiczu,lecz panowie wybrali słuszny kierunek.Ich muzyka przemawia teraz głównie językiem metalu,ambitnego,zagmatwanego,nie dla wszyskich...Cóż poradzić,drugi utwór z "ADHD" i cała "Aenima" (Wiadomo Jakiego Narzędzia)czyż nie podobne?Nie chodzi tu jednak o naśladownictwo,lecz o dobry kierunek ewolucji muzycznego stylu Riverside.Oby tak dalej!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Samoreplikująca się maszyneria (2009-07-16)

    hedone 1Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Z przykrością muszę stwierdzić, że jedno z ważniejszych moich odkryć muzycznych połyka własny ogon. Odnoszę wrażenie, że zespół od jakiegoś czasu walczy, niestety nieskutecznie, z wypaleniem. Płytę ADHD odbieram jako wymuszony prawami rynkowymi wypust "pieśni z szuflady"...

    (1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zespół nadpobudliwości psychoruchowej (2009-07-05)

    Roxy  Więcej o recenzencie

    Zdaje się, że nie przypadkowo czwarty album Riverside trwa dokładnie 44:44 min. A już na pewno nie przypadkowo nosi nazwę, której skrótem jest ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej. Ową „nadpobudliwość” słychać na płycie, niemal przez cały czas. To bardzo rockowy, bardzo energetyczny, czasami zahaczający o prog-metal zestaw 4 kompozycji z dodatkiem nieco bardziej refleksyjnego, lecz chyba najpiękniejszego na albumie utworu „Left out”. Słychać w nim trochę przygaszoną na początku gitarę Piotra Grudzińskiego, która wychyla się później z piękną solówką, wprost kołyszącą zmysły. Genialna prog-metalowa agresja, jaką słychać w Hyperactive oraz Egoist hedonist nie jest przeładowana i za bardzo udziwniona, za co chwała. A sekcja dęta w „egoiście-hedoniście” to już coś wspaniałego, szkoda, że to bardzo krótki moment. Zaraz później słychać coś, co przypomina bardzo nawiązania do końcowej części "Anesthetize" - "Porcupine Tree". Przez bardzo krótki moment poczułam się, jakbym słuchała "Fear of a blank planet" - Jeżozwierzy. Bardzo interesująco wypada: czasami pełen ekspresji, czasami agresji wokal Mariusza Dudy (zwłaszcza "Hybrid times") oraz obecność Michała Łapaja ze swoimi klawiszami, który sięga też po organy Hammonda (znowu "Hybrid times"). Płyta bardzo wyrównana, więc po pierwszym przesłuchaniu wydaje się monotonna i trochę bez charakteru, ale ma swój urok. Traktuję ją jako stosunkowo dobrze zapowiadający się wstęp do rozwoju zespołu w kierunku bardziej żywiołowej i nieokiełznanej siły, jaką skrywają zapewne w zanadrzu, a którą temperują na rzecz starannej produkcji. W związku z powyższym – ocena delikatnie obniżona.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyczna uczta (2009-06-22)

    paweł płachta  Więcej o recenzencie

    Na najnowszej płycie Riverside serwuje nam muzyczną ucztę w stylu... i tu mogły by paść nazwy Wielkich Zespołów, ale nie padną. Po trzech rewelacyjnych płytach nie wypada już chyba porównywać twórczości tego zespołu z innymi, ponieważ Riverside wypracował swój własny i rozpoznawalny styl. Ciekawe melodie, fajnie rozwijające się kompozycje, perfekcja wykonawcza i płynne przechodzenie z ciepłych pastelowych klimatów do progmetalowego czadu to właśnie Oni. Płyta trwa tyle ile trzeba, czyli stare, dobre i poczciwe 45 minut. Otwiera ją bardzo mocny, metalowy Hyperactive. Póżniej robi się coraz ciekawiej, często zmienia się nastrój i natężenie dźwięków. Jak zwykle piękny wokal i bas, super gitarka, ciekawe bębny i trochę bardziej niż wcześniej wyeksponowane klawisze. Przez chwilę w Egoist Hedonist robi się bardzo funkowo, wydaje mi się, że w tle słuchać nawet trąbki. Piękna płyta polskiego zespołu niestety niedocenianego, a właściwie lekceważonego przez nasze media. Jednego Merlina zabieram tylko dlatego, że nie mogę jeszcze zapomnieć rewelacyjnej trylogii Reality Dream.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!