Apsara
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 768
Ocena klientów:
wszystkie recenzje (2)
Marzec 2011 - Powieść społeczno-obyczajowa, przeplatająca historie czterech mężczyzn. Pianista Paweł po koncercie w Teheranie ratuje przed ukamienowaniem piękną Irankę. Jacek, ginekolog, cudem unika śmierci w zamachu w Stambule. Chris, sprawca tragedii, nie potrafi ochronić swej dziewczyny przed gwałtem....
Pełny opis produktu...
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Apsara
Średnia ocena z 2 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Marek Litmanowicz
- Wydawnictwo:
-
Świat Książki
, Marzec 2011
- ISBN:
- 978-83-247-2142-9
- Liczba stron:
- 768
- Wymiary:
- 145 x 205 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Marek Litmanowicz
Powieść społeczno-obyczajowa, przeplatająca historie czterech mężczyzn. Pianista Paweł po koncercie w Teheranie ratuje przed ukamienowaniem piękną Irankę. Jacek, ginekolog, cudem unika śmierci w zamachu w Stambule. Chris, sprawca tragedii, nie potrafi ochronić swej dziewczyny przed gwałtem. Robert, amerykański impresario, zakochuje się w kambodżańskiej tancerce. Te wydarzenia kompletnie zmienią ich życie... Świetnie opisany dzisiejszy świat na styku odmiennych kultur i współczesne problemy: od polskiego podziemia aborcyjnego po międzynarodowy terroryzm.
- Apsara
- Autor:
-
Marek Litmanowicz
Ambitna, wielowymiarowa.
(2011-08-30)
Anna
Kubacka
Więcej o recenzencie
Przyznam się bez bicia, że troszkę przeciągałam moment, w którym sięgnęłam po tę książkę. Bałam się. Jak diabli. Przerażał enigmatyczny opis na okładce. W dodatkowe czytelnicze rozdwojenie wprowadzały mnie bardzo skrajne opinie na temat tej książki.
Głównymi bohaterami powieści są trzej mężczyźni: Robert Stern - Amerykanin rosyjskiego pochodzenia, krytyk muzyczny, podróżujący po całym świecie, Paweł Verron - syn Polki i Argentyńczyka, światowej sławy pianista oraz Jacek Rawicz, ginekolog z Warszawy. Każdy z nich staje przed próbą, o jakiej zapewne nawet nie śnił. Robert podczas podróży na Daleki Wschód poznaje Sokantię - młodą Khmerkę, która wywraca jego poukładany, zachodni świat do góry nogami. Paweł, podczas pobytu w Iranie ratuje przed ukamienowaniem młodą arystokratkę Nayę. Jacek, dokonuje wątpliwego etycznie zabiegu usunięcia ciąży.
Marek R. Litmanowicz w opowieści prowadzi nas przez wiele krajów świata. Opisy niektórych rejonów są bardzo dokładne, innych wręcz pobieżne. Czuć, które rejony świata autor darzy sympatią. Opisy są bardzo plastyczne, niemal fotograficzne. Niekiedy opisywane są bardzo szokujące miejsca, jak jedna z wietnamskich restauracji, w której gość wybiera sobie zwierzaka, który za chwilę zostanie dla niego przyrządzony.
Dużą wagę autor przywiązuje do siły zmysłów. Po kilkuset stronach stało się to irytującym nawykiem - w opisach postaci przed moimi oczami przewędrował niemal cały asortyment perfumerii. Niepotrzebnie odrywało to uwagę od biegu wydarzeń. Nieustannie towarzyszą nam dźwięki - autor musi być niemałym wielbicielem muzyki klasycznym, bo ewidentnie bryluje jej znajomością. Jak na mężczyznę (w dodatku ginekologa) przystało pan Marek jest wzrokowcem.
Akcja płynie wartko, niekiedy zwalniana wspomnianymi powyżej opisami. Czyta się bardzo sprawnie, także powieść treścią obroniła się jak najbardziej. Zupełnie swobodnie autor porusza kontrowersyjne tematy takie jak aborcja, prawa kobiet w muzułmańskim świecie, sposób w jaki odbierane są kobiety z Dalekiego Wschodu przez "białych". Nie wszystkie tematy traktowane są jednakowo dbale, ale zmuszają do myślenia i zastanowienia się nad tematami. To zdecydowanie spora zaleta tej powieści.
Autor bardzo dbał o to, aby postacie były wielowymiarowe. To też bardzo na plus, gdyż nie ma nic bardziej denerwującego niż "papierowy" bohater. Czuć jednak, niestety dość mocno, że autor w pewnym momencie zagubił się w gąszczu i tak monstrualnej książki i uciął ją. O ile czasem jest to ciekawy zabieg, o tyle "Apsarze" raczej nie wyszedł na dobre. Niedopowiedzenia są jak najbardziej w porządku, ale powinny tworzyć logiczną całość. Ta powieść niestety kończy się niczym ucięta maczetą. I - po wtóre - niestety dość banalnie.
Podsumowując - książka ambitna, wielowymiarowa, ciekawa, sprawnie napisana. Biorąc pod uwagę, że jest to debiut - chylę czoła. Niepotrzebnie straszy swoją objętością, bo nie przeszkadza to w odbiorze.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wielowątkowa, smakowita, pachnaca
(2011-06-03)
Joanna
Gołaszewska
Więcej o recenzencie
Niezwykle sugestywnie opisany świat zapachów. Widać, że chyba autor do zmysłu powonienia przywiązuje największą wagę. Mały minus za natrętnie przywoływanie nazwy markowych drogich perfum, ale po pierwsze - "drogi" to też pojęcie względne, a po drugie - nawet jeśli dostał jakąś kasę za firmowanie nazw, to przecież każdy musi z czegoś żyć.
Niezwykły świat dalekiego wschodu - Angkor w Kambodży opisany tak, że aż poszukałam zdjęć i więcej informacji i rzeczywiście - perła kambodżańskiej dżungli. Coś niesamowitego. W ogóle egzotyczne miejsca przedstawione zostały w sposób mistrzowski. Gdybym czytała takie opisy w przewodniku turystycznym, pewnie by mnie to znudziło. Ale tutaj, wplecione w bieg wydarzeń, stanowiły piękno zupełnie odrębne i naprawdę nie wiem, z jakiego powodu miałabym narzekać. To nie było nudne, o nie.
Przejdźmy teraz do bohaterów. Owszem, jest ich trzech głównych, a Chrisa odebrałam jak bohatera drugoplanowego. Każdy z nich jest niezwykły i żyje niezwykłym życiem. W wątku każdego z nich autor porusza ważny współczesny problem. Nie chcę tu przybliżać ich drobiazgowo, bo wszak nie o to chodzi, żeby streścić książkę. Tylko zasygnalizuję, żeby zachęcić tych wahających się: praca ginekologa w naszym kraju. Ginekologa nowoczesnego, który nie waha się przerwać ciąży w obliczu tragedii i rodziców i nieuleczalnie chorego dziecka skazanego z góry na wegetację i krótkie życie.
Kolejny ważny wątek - rozdarcie między dotychczasowym życiem a nagłą miłością. Tutaj niestety nie wzruszał mnie Robert z jego dylematami, za to dałam 5,5, a nie 6. Cóż - Robert jest agentem muzycznym, zarabia krocie, w podróży poznaje tytułową apsarę, tancerkę. Zakochuje się. Wraca do USA i zaczyna się dusić w swoim dotychczasowym świecie. Na pewno - w to wierzę, ale powtarzam - nie wzrusza mnie to. Bo gdzie lepiej i wygodniej żyć? U boku świadomej siebie żony, w świecie, gdzie czekają obowiązki, czy u boku zapatrzonej w mężczyznę młodziutkiej dziewczyny, bez obowiązków i ograniczeń? Dla mnie odpowiedź jest jasna. Tu chciałabym zaznaczyć, że dostrzegam pewne niekonsekwencje - Robert chce się wyzwolić ze świata praw i zakazów. Chce oderwać się od tego materialistycznego, pozbawionego duchowości świata. Pięknie. A skąd wziął pieniądze na te dalekowschodnie szaleństwa? A skąd wziął pieniądze na ratowanie życia swojej apsary? Właśnie z tego zgniłego Zachodu.
Nie chcę przedłużać i tak długiej opinii, ale dostrzegam pewne tendencje do idealizacji Dalekiego Wschodu a zwłaszcza kobiet z tamtych rejonów swiata. Autor wyraźnie woli te uległe, rozkochane, polegające bez reszty na swych mężczyznach. Kobiety feministki zostały tu przedstawione jako ryczące demony - ze skrajności w skrajność. Całość ratuje nieco obraz żony Roberta, ale chyba nie wierzę, że ona zachowa się przyzwoicie - wyraźnie jest sterowana przez przyjaciółkę, walczącą feministkę. Czyżby na swojej drodze autor spotkał tylko to najgorsze oblicze feminizmu?
"Apsara" jest tak rozbudowana, że można by na jej temat pisać i pisać. Ja jednak na zakończenie powiem jedno - pochłonęłam ją w kilka dni. Czyta się rewelacyjnie. A długie opisy wcale nie są nudne, tylko budują klimat powieści. Bez nich to nie byłaby ta sama wspaniała książka. Pamiętajcie, że dobra książka ma wzbudzać emocje (przynajmniej wg mnie), a "Apsara" je wzbudza. Jeśli nie drżymy o losy bohaterów, to złościmy się na ich decyzje. No i zaskakuje otwarte zakończenie! Koniec każdy musi dopowiedzieć sobie sam. Polecam.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji