Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Assembly. Ostatnia bitwa - Xiaogang Feng

Assembly. Ostatnia bitwa

reż.: Xiaogang Feng  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: DVD

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

- polecamy

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Assembly. Ostatnia bitwa

      Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)

    Reżyseria:
    Xiaogang Feng
    Czas trwania:
    01:59:00
    Dźwięk:
    DD 5.1 chiński, polski (lektor)
    Format:
    16:9
    Płyta:
    DVD 5/9 - 9
    Występują:
    Chao Deng , Jun Hu , Fan Liao
    Sprawdź inne tytuły:
    Xiaogang Feng
    Dystrybucja:
    Vision
    Napisy:
    polskie
    Dodatki:
    Zwiastun kinowy, Sylwetki aktorów i twórców, Zwiastuny innych filmów DVD, Inne DVD
    Kategorie:
    wojenne
    Najbardziej wstrząsający film wojenny od czasu Szeregowca Ryana. Jest rok 1948. Chiny pogrążone są w krwawej wojnie domowej. Zbliża się jedna z największych bitew w historii kraju. Kapitan Guzidi otrzymuje specjalną misję: wraz ze swoim oddziałem ma przedrzeć się na wysunięty przyczółek i bronić go do ostatniego pocisku. Przeważające siły wroga zyskują coraz większą przewagę. Guzidi wie, że inne oddziały jego 9 Kompanii opuściły okolice przyczółku. Teraz sam musi podjąć decyzję: iść na bohaterską pewną śmierć czy ryzykować zarzut dezercji ratując życie swoich żołnierzy.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Assembly. Ostatnia bitwa
    Reżyseria:
    Xiaogang Feng

    Bohaterska wojna i komunistyczna propaganda po chińsku (2010-07-17)

    MarS  Więcej o recenzencie

    Zacznę od krótkiego przypomnienia – polski miłośnik Azji może być zapoznany po trochu z dorobkiem reżysera z wydań DVD dwóch filmów – „Pogrzebu grubej ryby” i „Nocnego bankietu” (przedziwaczny angielsko-polski tytuł tej produkcji brzmi „Banquet: 100 dni cesarza”, a stanowi ona bardzo swobodną adaptację „Hamleta”). „Assembly. Ostatnia bitwa” jest logicznym rozwinięciem wcześniejszych pomysłów na kino chińskiego reżysera. To zarazem odbicie tego, co charakterystyczne dla najnowszego kina ChRL. Twórcy tzw. piątego pokolenia (Zhang Yimou, Chen Kaige) porzucili swą otwartą, moralną „walkę z systemem” na rzecz robienia dzieł na zamówienie. Niektórzy emigranci z Hongkongu, działający dotąd za granicą, wrócili do kraju po to, by robić dokładnie to samo (John Woo – by nakręcić widowiskowe „Trzy królestwa”). Feng Xiaogang, przygotowując film o wojnie domowej, skorzystał także ze swojej szansy, by przypodobać się władzy i upichcić drogi, pełen rozmachu film, który łatwo sprzeda się za granicą. Widownia przecież tak kocha krwawe filmy wojenne… Można by nawet uznać, że „Assembly” jest nastawione bardziej na zachodniego widza i zachodnią kinematografię. Reżyser odwołuje się w tej produkcji do przede wszystkim amerykańskich standardów kina wojennego, przenosząc na grunt chiński konwencje, wykorzystane w „Pearl Harbour” czy „Szeregowcu Ryanie”. Mamy więc sekwencję bitwy, która otwiera film i odzwierciedla pomysły Spielberga na pokazanie gorączki Dnia D. Później - oglądamy straceńczą obronę „frontowej placówki”, przypominającą żywo „9 kompanię”, także pod względem udanej próby moralnego potępienia wrogich oddziałów. Po tych przyzwoitych, dość przyjemnych dla oka wydarzeniach, przychodzi niestety pora na podkręcenie obrotów maszyny ideologicznej, co musi wiązać się ze spowolnieniem akcji i wygłaszaniem długich i monotonnych tyrad. Że o egzemplifikacji prostych tez nie wspomnę. Atmosfera przypominać zaczyna tę z „Pearl Harbour”. Robi się człowiekowi łzawo i smutno na sercu, że takie straszne rzeczy się stały i nikt nie jest w stanie im zaradzić, ani wynagrodzić solidny wysiłek zbrojny. Konwencjonalność tego filmu, wcześniej tylko silnie irytująca (w czasie bitwy żołnierze zwracają się do siebie w uporządkowany sposób, wymieniając po kolei stopień i nazwisko), stała się dla mnie w tej drugiej części wprost nie do wytrzymania. Odliczałem tylko kolejne minuty, życząc głupiemu głównemu bohaterowi jak najgorzej i modląc się o jak najszybsze zakończenie tego nadętego i sztampowego pomnika Rewolucji. Niestety, Feng Xiaogang niczego się nie nauczył się na błędach popełnionych w „Nocnym bankiecie”, i po raz kolejny popełnił film nieudolnie skonstruowany pod względem dramaturgii, który zwyczajnie się dłuży i potrafi ostro wynudzić. Co gorsza, przesłanie ideologiczne jest w „Assembly” tak nachalne, że amerykańskie wojenne freski patriotyczne z lat czterdziestych i pięćdziesiątych wydają się przy tej produkcji przykładami wyrafinowania, subtelności i wyszukanego smaku.

    (2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Filmy - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Filmy - wszystkie zapowiedzi »

    Filmy - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Filmy - wszystkie bestsellery »

    Filmy - Nowości - polecamy!

    Filmy - wszystkie nowości »

    Filmy - Promocje - kupuj i oszczędzaj!