Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Asylum
Średnia ocena z 3 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Disturbed
- Firma fonograficzna:
-
Warner Music Poland
, Sierpień 2010
- Nr katalogowy:
- 9362496648
- Sprawdź inne tytuły:
-
Disturbed
11 milionów sprzedanych płyt na koncie, poprzedni album zadebiutował na szczycie "Billboardu"... Amerykańska grupa Disturbed jest gotowa by powiększyć swój rekord.
Płyta "Asylum" przygotowana została na bazie sprawdzonego stylu, a przy tym prowadzi zespół w nowym kierunku. To ciężki rock z charakterystycznym śpiewem/skandowaniem Davida Draimana, twardą rytmiką i wielką dawką melodii, zagrany z niespotykaną wcześniej precyzją i mocą.
"Chcemy, by ta płyta była podręcznikowym przykładem, jak z biegiem lat stajemy się mocniejsi" - mówi lider, a jego słowa potwierdza popularność singla "Another Way to Die" w rockowych stacjach radiowych.
| Posłuchaj utworów: |
MP3 |
WMA |
| 1. Remnants |
 |
 |
| 2. Asylum |
 |
 |
| 3. The Infection |
 |
 |
| 4. Warrior |
 |
 |
| 5. Another Way To Die |
 |
 |
| 6. Never Again |
 |
 |
| 7. The Animal |
 |
 |
| 8. Crucified |
 |
 |
| 9. Serpentine |
 |
 |
| 10. My Child |
 |
 |
| 11. Sacrifice |
 |
 |
| 12. Innocence |
 |
 |
| 13. ISHFWILF |
 |
 |
- Asylum
- Wykonawca:
-
Disturbed
Trudno określić, czy to spadek...
(2010-10-20)
Damian
Szondermajer
Więcej o recenzencie
...skoro Disturbed nagrał płytę identyczną do dwóch poprzednich. W sumie to już sam nie wiem, czy to źle, czy dobrze. Gdyż sięganie po coś nowego nie zawsze jest przyjmowane z miłą opinią. Najlepszy przykład - przejście z "Black Albumu" na "Load" Metallici. Pomijając tą kwestię, powiem po prostu, że ten album jest bardzo dobry. Fani Disturbed, a tym bardziej "Ten Thousand Fists" i "Indestructible" nie poczują się zawiedzeni, a nawet zachwyceni. "Asylum" to kolejna dawka mocnej muzyki, którą serwuje nam zespół z Chicago. Wchodząc w głąb albumu jednak nie jest już tak kolorowo - powiem, że z Disturbed najlepiej nie jest, a szczególnie z wokalistą Davidem Draimanem. No bo jak mu wybaczyć ten sztuczny, popowy śpiew w "The Infection" lub "Serpentine"? Co prawda, z takim lekkim wokalem spotkaliśmy się już na drugim LP grupy, "Believe", ale płyta sam się broniła ze względu na całość. Tutaj się tego słuchać nie da. David śpiewa na siłę, kompletnie bez pomysłu. Jest to tym samym największa wada "Asylum", za którą zaniżyłem mu ocenę z 5 do 4. Oczywiście, David miał też swoje wzniesienia - można by tu wymienić groźny wokal w "Asylum" czy "Innocence", jak i kombinację spokojnie-ostro w "The Animal". Mimo tego, niesmak dalej pozostaje, a gdy się słucha zwrotki "The Infection", ból na sercu pozostaje. Mimo to płyta ta, jak każda w wykonaniu Disturbed, ma swoje perełki. "Remnants & Asylum" to czysta formalność - mroczny, agresywny utwór z gitarą mrożącą krew w żyłach, z doprawionym do tego, przerażającym teledyskiem. Zdecydowanie największy killer na albumie - kładzie na łopatki. "The Infection" mimo tego obrzydliwego wokalu jest naprawdę dobry - ciekawie zastosowany riff z "Decadence" i ta subtelna gitara w refrenie i przejściu da się lubić. "Never Again", utwór, którego tekst traktuje o holocauście - nie dajcie się zwieść, ale to najszybszy kawałek na "Asylum", przynajmniej moim zdaniem. Refren to geniusz - może krzyk "NEVER AGAIN!" nie jest specjalnie poruszający, ale to i tak dużo w wykonaniu Davida. Poza tym, jak już wspomniałem, refren to geniusz i jest naprawdę świetnie wykonany. Solówka też jest niezła. "The Animal" - refren rządzi! Jest najlepszy, najlepiej wykonany na całym albumie. Świetny, poruszający, od razu łapie za serce. Nie mogę się powstrzymać od tych epitetów, ale to istne arcydzieło. To główna rzecz, która ratuje całą resztę utworu, która może tak nie zachwyca, ale można to polubić. Przeskok o 4 utwory wprzód i mamy ostatni... No, prawie ostatni kawałek na albumie, czyli "Innocence". Bardzo dobre podsumowanie płyty - sam utwór jest świetnie wykonany, rodem wyjęty z "Indestructible". Refren jest również genialny, a wokal wprost gniecie. Szkoda, że David tak późno się poprawił, ale mówi się trudno... należy się cieszyć tym, co dostaliśmy. I to w sumie tyle. Reszta utworów też jest dobra na swój sposób. Sam ich słucham czasami. Ale poprzednie utwory wymieniłem dlatego, że jeśli ktoś będzie miał wątpliwości przed zakupem płyty - niech wysłucha choć jedną z nich, a pewnie zmieni zdanie.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Spadek formy...
(2010-09-21)
Piotr
Bukszyński
Więcej o recenzencie
Poprzednie 2 płyty The Disturbed były doskonałe pod każdym względem: muzycznym, tekstowym, aranżacyjnym. Z "Asylum" nie jest już tak dobrze, chociaż jeszcze na pierwszych utworach można mieć nadzieję, że forma z "10000 fists" i "Indestructible" zostanie utrzymana. Zarówno instrumentalne "Remnants" jak i tytułowe "Asylum" po prostu wbijają w fotel. Także "The Infection" z przewrotnym tekstem o tym, że depresję traktować trzeba jak zwykłą chorobę zakaźną. Kolejne utwory nie są już tak dobre, słabe są "Warrior", "Never Again", "The Animal". Końcówka płyty znów jest lepsza, a zwłaszcza "Serpentine" i wzruszający "My child". Dla wytrwałych pozostaje perełka w postaci coveru przeboju U2 "I Still Haven't Found What I'm Looking For". Po kilku przesłuchaniach dochodzę nawet do wniosku, że jest to chyba najlepszy utwór na płycie.
Ogólnie rzecz biorąc, płyta która miała być bardziej mroczna i dojrzała, a jednocześnie bardziej osobista niż poprzednie albumy, jest niezła, ale mogłaby być jeszcze lepsza, gdyby nie monotonia, która pojawia się w paru utworach. Ocena 4/5.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji