Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Autobiografia na czterech łapach
Średnia ocena z 11 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Dorota Sumińska
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Listopad 2008
- ISBN:
- 978-83-0804-269-4
- Sprawdź inne tytuły:
-
Dorota Sumińska
Pełna anegdot, zwrotów akcji i zaskakujących zdarzeń rodzinna saga, w której zwierzęta i ludzie grają "równoprawne" role. Historia zaczyna się na Wołyniu, gdzie pradziadek autorki, hrabia Adam Halka Ledóchowski, zakochany od pierwszego wejrzenia w pięknej Tatarce, porywa ją i poślubia. Wbrew konwenansom, w imię romantycznej miłości i wspólnej pasji do koni, żyją długo i szczęśliwie dając początek dynastii, ludzi mądrych, pełnych fantazji i wielkich miłośników zwierząt. Zagłębiając się w rodzinną sagę Doroty Sumińskiej, poznajemy również pokolenia zwierzęcych towarzyszy rodziny. Ważni bohaterowie tej książki: krowa, wilczyca, kura, pies, kot, słoń, koń, jeż... i wiele innych - są najbliższymi przyjaciółmi, kochającymi i wspierającymi Dorotę Sumińską od dziecka. Zwierzęta towarzyszą jej na każdym kroku, przy wszystkich dolach i niedolach.
- Autobiografia na czterech łapach
- Autor:
-
Dorota Sumińska
Życie z pasją i dla pasji...
(2010-11-29)
Izabella
Urbańska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Jak wiadomo, życie każdego bez wyjątku człowieka jest świetnym materiałem na książkę. Jeśli w dodatku ma się wspaniałych przodków, zna masę anegdot rodzinnych, posiada własną pasję, a dodatkowo umiejętność opowiadania – grzechem byłoby zmarnować taki potencjał. Autobiografia Doroty Sumińskiej – to pogodna, ciepła, chwilami zabawna, a chwilami refleksyjna opowieść rozpoczynająca się około 1900 roku, gdy pradziadek hrabia Adam Halka-Ledóchowski bez pamięci zakochał się w przypadkowo spotkanej 15-letniej narzeczonej okolicznego kowala, która okazała się Tatarką w dodatku zupełnie niemówiącą po polsku. Nie bacząc na mezalians, poślubił ją, a blisko pół wieku później egzotyczne rysy twarzy odziedziczyła prawnuczka Dorota. Ta i wiele innych anegdot powodują, że książkę czyta się jednym tchem – tak barwne są te historie. Postacie bliższych i dalszych krewnych, wśród których, oprócz miłośników zwierząt zajmujących się nimi także zawodowo, znajduje się również dwoje świętych: Urszula Ledóchowska i ojciec Melchior Fordon – spowiednik św. Maksymiliana Kolbego. Tym, co mnie najbardziej ujęło w tej książce jest niezwykła życzliwość, sympatia i czułość, z jaką autorka mówi o swoich bliskich. Wzruszająco, ale i z poczuciem humoru oraz autoironią opowiada rodzinne historie, otwierając przed czytelnikiem świat zaludniony przez wiele nietuzinkowych postaci, często będących powodem do chluby dla późniejszych pokoleń, ludzi pełnych pasji, aktywnych, kreujących rzeczywistość na miarę swego błyskotliwego intelektu i bogatego doświadczenia życiowego. Dziadkowie i babcie, ci najbliżsi przewodnicy po otaczającym świecie, zaszczepili małej Dorocie fanatyczną wręcz miłość do wszystkiego, co żyje i czuje. Dzięki temu zyskała na zawsze pasję, której zawdzięcza, ale i podporządkowuje wiele. Ta świetna książka, pełna fotografii ludzi i zwierząt, jest zapisem różnych momentów życia autorki i jej najbliższych, także chwil bolesnych i trudnych, o których niełatwo mówić. Warto przeczytać tę książkę, tak samo spontaniczną i emocjonalną jak jej autorka.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Perełka w czekoladzie i futerku
(2010-01-01)
Wiesława
Karwowska
Więcej o recenzencie
Perełka - bo cenna, wyjątkowa, nie tylko dla zwierzolubów. Dla tropicieli historii starszej i nowszej też. W czekoladzie - bo słodka, czasem gorzka, ale smakowita w każdym zdaniu. W futerku - bo o futerkowcach tu najwięcej, chociaż swoje miejsce mają pierzaste i iglaki i no, tak... wężusie. Polecam, polecam na każdy czas. Ja dostałam od syna "na chorobę". Choroba trwała tydzień, a Autobiorgafia została wchłonięta w jeden dzień, kiedy to zapomniałam o gorączce, katarze i całym świecie poza... no właśnie, poza naszymi przyjaciółmi mniejszymi.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Zwierzę to też rodzina!
(2009-06-01)
prowincjonalna
nauczycielka
Więcej o recenzencie
Autorka wspomina swoją rodzinę, opowiada historie dotyczące pradziadka grającego w karty z proboszczem i popem, prababci pochodzenia tatarskiego, przedstawia czytelnikom całą swoją rodzinę. A cała rodzina to w przypadku Doroty Sumińskiej ludzie i zwierzęta. Książka jest ciepła, napisana z humorem i po wielokroć wzruszająca.
Bardzo podoba mi się to, że autorka postanowiła przygarniać zwierzaki przez nikogo niechciane, te, które nie maja szans na dom, tak by u niej mogły przekonać się, że ludzie mają ludzkie odruchy i by odbudowały wiarę w to, że ktoś chce je obdarzyć miłością.
Zazdroszczę pełna życzliwości Pani Dorocie jej wielkiej wiedzy o zwierzętach i tak dużego domu, by pomieściły się wszelkie biedy, które pod troskliwą opieką autorki przestają być „biedami”. Marzę, by kiedyś też mieć dom pełen zwierząt… I wierzę, że to marzenie się spełni podobnie jak spełniło się to, by przeczytać „Autobiografię na czterech łapach”
P.S. Miło, że autorka ma tak bogatą wiedzę na temat historii własnej rodziny. Podziwiam!
(5 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(11)