Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Awantury na tle powszechnego ciążenia
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Tomasz Lem
- Wydawnictwo:
-
Wydawnictwo Literackie
, Wrzesień 2009
- ISBN:
- 978-83-08-04379-0
- Liczba stron:
- 262
- Wymiary:
- 150 x 210 mm
- Sprawdź inne tytuły:
-
Tomasz Lem
W jakich sytuacjach Stanisław Lem używał słów "kapeluch" i "drumla"?
Którą płytę Beatlesów lubił najbardziej?
Na czym według wielkiego pisarza polegało "czytanie diagonalne"?
Jaki był jego pierwszy samochód?
Tomasz Lem w Awanturach na tle powszechnego ciążenia wspomina swego ojca. Dzięki licznym anegdotom i barwnie odmalowanym scenom z życia codziennego możemy na wybitnego pisarza spojrzeć w zupełnie nowy sposób. Stanisław Lem jawi się w tej książce nie tylko jako autor światowych bestsellerów, ale także jako zapalony narciarz, domorosły mechanik i konstruktor elektrycznych silników, niesforny łasuch, chowający za meblami papierki po cukierkach, a przede wszystkim jako ojciec.
Tomasz Lem osiągnął rzecz niezwykłą - unikając patosu stworzył w Awanturach... bardzo szczery obraz więzi łączących go z ojcem. Nie brakuje tu wzruszających historii, ale jednocześnie nie są to historie wyłącznie sentymentalne. Tomasz Lem potrafi na swojego ojca spojrzeć także krytycznym okiem. Mimochodem, na marginesie snutych wspomnień, udało się przywołać klimat lat 70-tych i 80-tych, lat, które nie były łatwe, ale dla wielu pozostaną w pamięci jako lata cudownego dzieciństwa.
Na kartach książki przewijają się znakomite postaci życia kulturalnego, m.in. Sławomir Mrożek, Jan Józef Szczepański i prof. Jan Błoński. Pojawia się również bestsellerowy pisarz Jonathan Carroll. W Awanturach... opublikowane po raz pierwszy zostaną także archiwalne limeryki Stanisława Lema oraz nieznane wcześniej wakacyjne zapiski matki autora - Barbary Lem.
- Awantury na tle powszechnego ciążenia
- Autor:
-
Tomasz Lem
Taka sobie opowieść o wspaniałym pisarzu.
(2010-08-05)
magrum
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Bardzo lubię biografie, ta jest specyficzna, bo opowiedziana o ojcu przez syna. To napewno wpływa na charakter historii, staje się ona bardzo,bardzo subiektywna. Mamy dość precyzyjną opowieść o tym, co sam syn pamięta, a to czego nie pamięta zna z opowieści, innych źródeł, wreszcie książek ojca. Pozostaje lekki niedosyt- postać Lema jest troche niepełna,czegoś brakuje. Może dystansu? Ale przecież jest to opowieść subiektywna. Dobrze się czyta. A poza tym i tak kocham książki Stanisława Lema.
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Polecam! Urocza książka
(2010-04-05)
Irca
Więcej o recenzencie
Świetnie się czyta. Czasami z dużym wzruszeniem. Do tego troche zdjęć do pooglądania (szkoda, że tak mało). Bohaterami ksiązki są: ojciec, Stanisław Lem (bohater główny), syn, Tomasz, żona i matka, Barbara. Poznajemy też innych członków rodziny - chociażby siostrzeńca Lemów, Michała, dla którego pisarz stworzył słynne dyktanda. Czyta się szybko, żałując, że za chwilę już koniec. W książce znajdziemy kilka świetnych anegdot, kilka cennych bon motów, kilka wciągających historii o znajomych rodziny. Niezmiernie sie cieszę, że syn zdecydował się napisać te wspomnienia. Bardzo, bardzo polecam
(4 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Krytyka na tle pewnego nieporozumienia
(2009-11-24)
Jellycrusher
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Jakiego nieporozumienia? Proste: to właściwie nie jest książka o Stanisławie Lemie. Można by ewentualnie uznać, że jest to opowieść o Stanisławie Lemie z perspektywy jego syna, ale problem w tym, że osoba Tomasza wychodzi tu najczęściej na pierwszy plan, przesłaniając dużo bardziej interesującą postać Stanisława. W dodatku obraz przeszłości przedstawiony w "Awanturach" z lekka mnie zaskoczył. Jestem rok starszy od autora, ale (dlatego?) pamiętam swoje dzieciństwo raczej odmiennie. Na przykład będąc mieszkańcem Śląska nie przypominam sobie, by kazano mi w szkole nazywać Edwarda Gierka "wujkiem" (aczkolwiek mój ojciec zwał go na poły ironicznie "tata"). Obraz PRL-u z perspektywy Tomasza Lema jest zapewne produktem długiego przebywania poza granicami kraju połączonego z wpływem "antykomunistycznej" propagandy. Nie darzę sympatią minionego ustroju, ale nazywanie Związku Radzieckiego z lat 60. "Rosją Sowiecką" odbieram jako dziecinną złośliwość (to mniej więcej tak, jakby Niemcy Zachodnie z tego samego czasu określać jako "Rzeszę Niemiecką"). Szczególnie zabawnie jest to, że tak chętnie używany przez rusofobów przymiotnik "sowiecki" jest... rusycyzmem! Autor książki narzeka na prawie wszystkie aspekty życia w PRL-u, włącznie ze szkolnictwem. Rozumiem jego pretensje o to, że do nauczania przedmiotów przyrodniczych zatrudniono ignorantkę; ciekawi mnie jednak jego opinia o tym, że w obecnej wolnej i rzekomo neutralnej światopoglądowo Polsce w liceum i gimnazjum więcej jest lekcji religii, niż fizyki, chemii i biologii - razem wziętych! Oczywiście z "Awantur" można się sporo dowiedzieć o Stanisławie Lemie, wymaga to jednak często drobiazgowego "filtrowania" tekstu. Na szczęście sam tekst jest napisany bardzo dobrą polszczyzną, zaś bogaty materiał ilustracyjny i liczne cytaty z prywatnej korespondencji Pisarza nieco łagodzą rozczarowanie "doborem postaci".
(6 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Lem zwyczajny niezwyczajny
(2009-11-08)
Katarzyna
Pachelska
Więcej o recenzencie
Uh, jak ja uwielbiam książki, przy których siłą trzeba się powstrzymywać, żeby nie pędzić przez strony jak jakaś rakieta. "Awantury" chce się jednocześnie połknać za jednym razem, i smakować każde zdanie i zdjęcie. Nigdy nie byłam fanką powieści Lema, przerażały mnie skomplikowane kwestie techniczne poruszane przez niego, po "Awantury" sięgnęłam przypadkiem, a mimo to od razu dałam się wciągnać w świat Lemów. Dużo by pisać o ciekawych historiach, anegdotach, których tu na pęczki, ważne, że Tomaszowi udało się pokazać, jak nietuzinkowym, a zarazem zwykłym człowiekiem był jego ojciec.
(4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji