Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Aż poleje się krew (There Will Be Blood) [OST]

Aż poleje się krew (There Will Be Blood) [OST] [Digipack]

nośnik: CD 1 szt.

kompozytor: Jonny Greenwood  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Aż poleje się krew (There Will Be Blood) [OST] [Digipack]

      Średnia ocena z 2 recenzji (Dodaj własną)

    Firma fonograficzna:
    Warner Music Poland , 2008
    Nr katalogowy:
    7559799578
    Kategorie:
    Teatralna i filmowa
    Twórcą soundtracku do obrazu, który zdobył aż 8 nominacji do Oskara (w kategoriach: najlepszy film, reżyser, aktor pierwszoplanowy,scenariusz adaptowany, scenografia, zdjęcia, montaż, dźwięk) i ostatecznie statuetkę dla najlepszego aktora (Daniel Day-Lewis) jest Jonny Greenwood, gitarzysta formacji Radiohead. Ścieżka dźwiękowa nie ma jednak nic wspólnego z formą artystyczną właściwą dla tego zespołu. Soundtrack stanowi doskonałą ilustrację filmu - jego trzonem jest 80-osobowa sekcja smyczkowa (kwartet smyczkowy oraz BBC Concert Orchestra pod batutą Roberta Zieglera). Greenwood wykorzystał tu motywy klasyczne (m.in. koncert Brahmsa), jak również sięgnął do swojej pierwszej ścieżki dźwiękowej (Bodysong), przenosząc do Aż poleje się krew utwór Convergence.
    Posłuchaj utworów:
    1. Open Spaces
    2. Future Markets
    3. Prospectors Arrive
    4. Eat Him By His Own Light
    5. Henry Plainview
    6. There Will Be Blood
    7. Oil
    8. Proven Lands
    9. HW / Hope Of New Fields
    10. Stranded The Line
    11. Prospectors Quartet

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Aż poleje się krew (There Will Be Blood) [OST] [Digipack]

    Wwiercanie (2008-07-25)

    Aleksandra Radomiak  Więcej o recenzencie

    Dźwięki wwiercają się do samego końca, drażniąc każdy nerw. Nawet, gdy muzyka wybrzmiewa, tępy ból nadal pozostaje.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    To jest muzyka! (2008-03-19)

    Karina Łagowska  Więcej o recenzencie

    "I oto - ostatnie już narzędzie poszło w ruch i ostatnie spoidło przykręcono; - narzędzia wiertnicze były już gotowe do swej długiej podróży w głąb ziemi. Była to chwila wielka, podobna do tej, kiedy spuszczają okręt na morze - lub też do przysięgi pierwszego prezydenta republiki!" Upton Sinclair, Nafta, przeł. Antonina Sokolicz Każdy, kto oglądał najnowszy film Paula Thomasa Andersona wie, że muzyka nie jest tu formą pięknej dekoracji. Trudno ją nawet rozpatrywać w kategoriach dopowiedzenia, bo ona mówi własnym językiem i wyznacza własny rytm opowieści. Wśród tych, którzy byli w kinie, nie brakuje skrajnych opinii, jedni chwalą innowację, inni narzekają na "niezrozumiały hałas". Jedno jest pewne - muzyk Radiohead Jonny Greenwood i współpracujący z Andersonem przy poprzednich jego filmach Jon Brion - wspólnie stworzyli dzieło, które nie tylko możemy usłyszeć, ale i zobaczyć, kompozycję, która zdaje się płodem jałowej teksańskiej ziemi, która układa się na naszych oczach w wielki szyb naftowy, pada na nas zimnym cieniem, przyprawia o dreszcz, dezorientuje. Im lepiej rozumiemy "Aż poleje się krew", im większy napełnia nas smutek z tego powodu, tym lepiej identyfikujemy się z owym ciężkim "hałasem", odnajdujemy w nim siebie pomniejszonych, zagubionych pośród ponakładanych na siebie obrazów i treści, czytelnych z osobna, ale tu sprawiających wrażenie zmieszanych i chaotycznych. Ten chaos jednak okazuje się uporządkowaną całością. Jest jak wspomnienie, które wyparliśmy, a które znienacka wysyła do nas tajemnicze, zapomniane znaki. W tej muzyce się uczestniczy, jest ona narratorem, przemawia w sposób niezrozumiały jak grecka przepowiednia, a wieści rzecz straszną - krew. Miałam wrażenie, jakby spadły na mnie dźwięki, które nie lubią swego słuchacza, które chcą mnie wyszydzić, obrazić. Jeśli muzyka miałaby być formą mizantropii, to Greenwood i Brion osiągnęli zamierzony efekt - stworzyli jeszcze jednego bohatera filmu, który ucieka od świata i Boga w pustkę i bezsens. Ciekawe jest, że w kulminacyjnym momencie akcji, gdy makabra i groteska splatają się ze sobą, kakofonia ustępuje miejsca wesołej melodii, co w widzu wywołuje nagły, odruchowy sprzeciw, dzięki czemu, zarówno dzieła Andersona jak i towarzyszącego mu muzycznego dramatu - nie sposób wymazać z pamięci.

    (3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!