Christina Aguilera "Back To Basics"
Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję
- Back To Basics
- Wykonawca:
- Christina Aguilera
Płytka jest w porządku (2007-04-29)
Weronika Jarosz Więcej o recenzencie
Bardzo lubię muzykę jazzową i cieszę się, że Christina również. Ma piękny, wielooktatawowy głos, który wreszcie wykorzystała. Jej wcześniejsze płyty również były w porządku, jednakże to bije wszystkie na głowę. Nie jest to czysty jazz, bo Aguilera chyba nie może pożegnać się z popem. Słyszymy to w szczególności w piosence Thank You, która najmniej mi się podoba. Mało śpiewu, więcej gadania, jaka to Christina jest wspaniała, bez przesady, naprawdę. Wielki sukces odniosły 2 piosenki "Hurt" i "Ain't No Other Man" są bardzo melodyjne i zawiarają właśnie elementy jazzu. Dla mnie najlepszymi piosenkami są "Understand" i "Mercy On Me". Pomimo tych kilku minusów, polecam tę płytę, tam Christina pokazała, że naprawdę umie śpiewać.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Cudna (2007-04-15)
twp 2 Więcej o recenzencie
Po prostu piękna płyta. Po wielu latach Krysia pokazała, na co ją tak naprawdę stać. I to jest to! Ten styl do niej bardziej pasuje niż "czarne rytmy". Soul to jej przeznaczenie. Polecam!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Poplątane korzenie (2006)
Bartek
Chaciński
Przekrój
Więcej o recenzencie
Jeśli ktoś mówi, że na nowej płycie wraca do korzeni, trzeba uciekać. Tak jest z Aguilerą, odwieczną rywalką Britney Spears, którą ta ostatnia z powodów rodzinnych zostawiła samą na szczycie amerykańskiego rynku pop. A Aguilera ogłosiła, że to, co było, już się nie liczy i że pierwszy jej własny album, na którym wraca do ulubionych starych i szlachetnych brzmień, przyjdzie teraz. I przyszedł. Składa się z dwóch płyt. Pierwsza brzmi jak pojedynek rozkręconej tuby basowej w gangsterskim wozie z rozwrzeszczaną diwą operową. Basowe łupanie i krzyki z dwóch skrajnych stron pasma zagłuszają sample (to niby te "korzenie") brutalnie wycięte ze starych piosenek innych artystów. Za to brzmienie odpowiada zasłużony skądinąd hiphopowy producent DJ Premier, a za zawodzenia na bolesnych częstotliwościach - sama Aguilera, obdarzona w sumie dużymi możliwościami wokalnymi. Możliwości warto mieć, ale nie po to, by w kółko pokazywać wszystkie. Dobry kucharz to niekoniecznie taki, który serwuje wszystkie ulubione dania naraz. Rodzaj takiego pomieszania w menu proponuje Christina na drugiej płycie zestawu. Nie wie chyba, do jakich korzeni wracać. Do soulu? Musicalu? Bluesa? Ta część "Back to Basics" sugeruje, że jeszcze do muzyki cyrkowej, filmowej, żydowskiej... I choć to pewnie najlepsze 30 minut w jej dorobku, bo zawiera niezłe piosenki (napisane przez niezawodną Lindę Perry), to w najgorszych momentach słychać niezrozumiałe pretensje do wielkiej sztuki. Christina jest ciągle dziewczyną z teledysku z "Moulin Rouge". Nie będę miał do niej pretensji, ma w końcu ledwie 25 lat - pod warunkiem że ona też się pretensji pozbędzie.
(2 z 11 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Bomba!!! (2007-01-18)
Miłośniczka kina Więcej o recenzencie
Jestem fanką Christiny Aguilery od początku jej kariery. Ta płyta jest zdecydowanie najlepsza. Aguilera pokazała klasę. Jest zupełnie inna niż kiedyś: nie znajdziecie tu grzecznych popowych piosenek typu "Gennie In The Bottle" lub przesadliwie niegrzecznych jak w drugiej płycie "Stripped". Na tej płycie są zarówno wesołe piosenki jak i smutne. Piosenka "Ain't No Other Man" i "Hurt" to chyba największe przeboje. Mnie osobiście bardzo się podoba "Still Dirrty" - piosenka seksowna, podobnie brzmi "Nasty Naughty Boy". Polecam tę płytkę wszystkim, którzy szukają czegoś przebojowego lub nowego oraz oczywiście fanom Aguilery - ta płyta jest idealna. Każdy powinien mieć ją w swojej kolekcji.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Najlepsza płyta roku! (2006-12-25)
Agnieszka Świniarska Więcej o recenzencie
Święta... zażyczyłam sobie pod choinkę płytę Christiny lub książkę do angielskiego. Wigilia, dostałam prezent... w sumie smutno mi się zrobiło, bo wolałam książkę, żeby zdać ten zwariowany egzamin. Wysłuchałam, mogę tego egzaminu nie zdać, bo warto kupić płytę Aguilery. Uwielbiam muzykę lat 30, 40 itd., ale jej płyta to coś naprawdę niesamowitego! Bardzo lubię jej poprzedni krążek. Właśnie ze względu na poprzednią chciałam dostać "Back To Basics"! Ona ma najlepszy głos na świecie! Uwielbiam go!!! Teksty wybitne. "Candyman" - od razu nawet po przejedzeniu się, od razu chciało mi się tańczyć, "Ain't No Other Man" - kocham, kocham, "Slow Down, Baby" - ma pazura, "Understand" i "Save Me From Myself" - świetne kawałki, "Hurt"... najpiękniejsza piosenka, jaką słyszałam w tym roku.
(7 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Płyta przełomowa , którą po prostu trzeba mieć! (2006-11-13)
Joanna I Więcej o recenzencie
Wcześniej miałam Christine za głupią lalunię, która kompletnie nie umie śpiewać i nie wiedziałam, co ona robi na rynku. Kiedy pierwszy raz na MTV obejrzałam pierwszy singiel płyty, nie mogłam sama w to uwierzyć - zakochałam się w jej piosence, ale myślałam, że to pewnie jest jedna taka piosenka, a reszta to takie samo beznadziejne pitu-pitu, jak bardzo się myliłam! Gdzy przesłuchałam całą płytę nie mogłam jej nie kupić! Ta płyta jest niewątpliwie najlepszą w całej jej karierze!!! Znajdziemy na niej muzykę w stylu lat 30-40, która jest po prostu boska! Pop słychać tylko w tle w niektórych piosenkach. Wciąż jestem lekko uprzedzona do Christiny, ale płyta jest jedną z najlepszych obecnie na rynku i nie kupić jej to grzech! Polecam ja wszystkim, którym przejadł się słodki pop i tym, którzy go uwielbiają! Płyta rewelacyjna!
(6 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
"Back To Basics" = Grammy (2006-11-01)
DArek Lubiński Więcej o recenzencie
Arystka zmieniła oblicze, tego nie da się nie zauważyć, może na początku nie wszystkim przypadnie do gustu, ale namawiam do kolejnych przesłuchań tego dwupłytowego albumu. Fantastyczny wokal, króry naprawdę robi wrażenie, kiedy słuchamy utworu "Make Me Wonna Pray" ciary przechodzą po całym ciele. Polecam takie utwory jak: "Ain't No Other Man" przez "Slow Dawn Baby" po "Still Dirty", nie zapominając o "Oh Mother" oraz "On Our Way", przchodząc do CD2, przy którym warto wspomnieć, iż wokalistka zrezygnowała z komputerowej obróbki głosu. Tym bardziej zaskakują mnie umiejętności wokalne Ch. Aguilery. Na tym etapie jeszcze trudniej zdecydować się, czego tak naprawdę chcemy słuchać, bo wszystkie utwory, bez wyjątku, zasługują na wyróżnienie, ale chyba najbardziej "Hurt", "Nasty Naughty Boy" oraz skoczne i rytmiczne "Candyman". Podsumowując, płyta jest jedną z najlepszych na rynku, jeśli nie najlepszą, tylko czekać jak posypią się nagrody GRAMMY, bo można stwierdzić, że te będą i to w niemałych ilościach. Gorąco polecam podwójny album Christiny Aguilery, to naprawdę niezapomniane wrażenia.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Christina Aguilera: perły zamiast kolczyka w pępku (sierpień 2006)
Ewelina Kustra
"Dziennik"
Więcej o recenzencie
Nareszcie Aguilera mniej ryczy, a więcej śpiewa. Jej nowa płyta "Back To Basics" to hołd złożony bluesowym i jazzowym gigantom. Wszyscy pamiętają Christinę wydzierającą się wniebogłosy: "I Wanna Get Dirrty". I nie były to puste słowa. Od początku kariery trudno ją było posądzać o zmysł elegancji czy dobry smak. Utleniona czupryna, a spod niej niechlujnie wystające czarne pasemka. Do tego okropne szorty frotté i odsłaniające zakolczykowany pępek kuse bluzy, w których prezentowała się jak dziewczyna z nowojorskiego getta. Teraz za sprawą nowej płyty o znaczącym tytule "Back To Basics", przesiąkniętej swingiem, soulem i bluesem, postanowiła przebrać się w perły. Dziś Aguilera nie ma już nic wspólnego z rozwydrzoną nastolatką. Skończyła 25 lat i od pół roku jest stateczną mężatką. Już nie przechwala się w wywiadach, że uwielbia przypadkowy seks, w tym również z kobietami. Jej image przywodzi na myśl raczej złote lata Hollywood skrzyżowane z erotyczną ekspresją a la pin up girl. Emanuje seksapilem Marilyn Monroe i zmysłowością Rity Hayworth. Zmianie imageu towarzyszy zmiana repertuaru. Na dwupłytowym albumie Christina postanowiła oddać hołd "bluesmanom, jazzmanom i artystom soulowym, którzy odmienili muzykę" jak śpiewa na otwierającym album "Intro". A zawartość swojej nowej płyty określa mianem "vintage soulu". Założenie było takie: na pierwszym krążku tego dwupłytowego albumu miały się znaleźć popowe utwory przyprawione swingującymi samplami (za większość bitów odpowiedzialny jest DJ Premier, który współpracował m.in. z Jayem-Z i Snoop Doggiem), a na drugim bardziej klasyczny i swingujący repertuar. Efekt? Pierwszy krążek brzmi ni mniej, ni więcej, jak... wcześniejsza Aguilera. A na drugim zapowiadanym szumnie jako stare, dobre brzmienia Christina rzeczywiście odważyła się częściej śpiewać (bo nie ukrywajmy jej dotychczasowy męczący ryk kojarzył się z zarzynanym łosiem). W balladzie "Nasty Naughty Boy", przypominającej klasyczny "Minnie The Moocher" Caba Callowaya, wokalistka brzmi niemal jak Marlena Dietrich i naprawdę może się podobać. Szkoda, że takich kawałków jest garstka i trudno oprzeć się wrażeniu niedosytu.
(4 z 15 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Dobry powrót (2006-10-16)
mateusz - Więcej o recenzencie
Christina od ostatniej premiery swojej płyty "Stripped" troszkę się zmieniła, a nawet bardzo troszkę. Nie tylko jej wizerunek się zmienił, lecz również styl muzyki. I to mnie cieszy. Christina mile mnie zaskoczyła najnowszym albumem. ,,Back to Basics" nie jest kopią poprzedniej płyty tylko prezentuje już całkiem inny styl. Christina Dojrzała i dała to do zrozumienia swoim fanom. Dobre jest jeszcze to, że album zawiera nie jedną, lecz dwie płyty. Za to duży plus. Jednym słowem mówiąc: świetny album :-D
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Genialne!!! (2006-09-28)
Katarzyna Szkudlarska Więcej o recenzencie
Nie spodziewałam się po Christinie Aguilerze takiej dobrej płyty. Piosenkarka ma owszem genialny głos i w tym albumie nareszcie to wykorzystała. Jazzowy klimat połączony z nutką namiętności w głosie piosenkarki tworzy doskonałą całość.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji






Merlin in English






![Myśliwiecka [Digipack] - Artur Andrus](/Mysliwiecka_Artur-Andrus,images_small,4,MYSTCD188.jpg)







![Apocalyptic Love [Deluxe] - Slash](/Apocalyptic-Love-Deluxe_Slash,images_small,6,1686176785.jpg)





