Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Back To Life
Średnia ocena z 6 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Sandra
- Firma fonograficzna:
-
EMI Music Poland
, 2009
- Nr katalogowy:
- 6966202
- Sprawdź inne tytuły:
-
Sandra
Na "Back To Life" Sandra po raz pierwszy w swej długiej karierze współpracowała z różnymi producentami. "Nie należę do osób, które uważają, że wszystko najlepiej zrobią samodzielnie. Dla mnie liczy się jakość piosenki". Artystka wykorzystała okazję, by dzięki szerokiej gamie pomysłów i sugestii nagrać zestaw utworów porywających słuchacza od otwierającego album "Heartbeat" po ostatnie dźwięki na płycie.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. R U Feeling Me |
|
| 2. Once In A Lifetime |
|
| 3. In A Heartbeat |
|
| 4. The Night Is Still Young |
|
| 5. Never Before |
|
| 6. Always On My Mind |
|
| 7. Behind Those Words |
|
| 8. What If |
|
| 9. Say Love |
|
| 10. Put Some 80ies In It |
|
| 11. These Moments |
|
| 12. I Want You |
|
| 13. Tete a Tete |
|
| 14. Who I Am |
|
- Back To Life
- Wykonawca:
-
Sandra
BARDZO DOBRA PŁYTA - POWAŻNIE!!!!
(2010-03-24)
Przemek
Cempel
Więcej o recenzencie
Zupełnie nie chce mi się nawet zrozumieć malkontencji moich poprzedników. Bardzo dobrze zrobiona muzyka, precyzyjne i przyjemne aranżacje, chóry gospel, wspaniały mastering - BARDZO DOBRA PŁYTA - POWAŻNIE!!!! Jeśli chodzi o wokal Sandry - doskonale wiemy, że od lat nie należy do rewelacyjnych, zawsze był inny i specyficzny - więc zbędny tutaj ten pojazd po jej głosie, chyba że żaden z Was tak naprawdę nigdy nie był jej fanem to wtedy zwrot honoru. W każdym razie na kolejnych albumach Sandra daje radę, nawet lepiej niż w związku z Cretu, który zrobił z niej pośmiewisko choćby w przypadku "THE WHEEL OF TIME" (2002). W dalszym ciągu podejrzana jest promocja co do najnowszych płyt Sandry, ponieważ mimo wydawnictw singlowych - nie ma żadnego najnowszego wideoklipu, choć ciągle jest na czym oko zaczepić. Tutaj akurat nie rozumiem choćby jej menedżera. Single z tego albumu, całkiem przebojowe: "In A Heartbeat" i "The Night Is Still Young". Ta płyta jest warta uwagi. Polecam.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Nowy rozdział w twórczości !
(2009-06-09)
Andrzej
Chróst
Więcej o recenzencie
Bardzo zajmująca stylistycznie płyta. Zdecydowanie odmienna od wcześniejszych dokonań artystycznych wokalistki. Jest to chyba także pierwszy album na którym nie znalazłem nazwiska życiowego partnera artystki Michaela Cretu. (oczywiście nie licząc pierwszych płyt z początku kariery w latach 80- tych)Możemy tu usłyszeć zdecydowanie więcej soulu w nowoczesnym wydaniu, pobrzmiewają tu także motywy orientu, a nawet co szczególnie mnie zaskoczyło reege. Ciekawie współbrzmią liczne chórki. Szczególnie polecam utwór 4- czyli duet Sandry z Thomasem Andersem (Modern Talking), a także bardzo dynamiczny ,,Never Before''(6).
Mam wrażenie że artystka albumem tym przekracza próg do nowego rozdziału kariery. Jest to także dowód na to że mimo dużego stażu scenicznego, potrafi doskonale wpisać się w nowe trendy muzyczne, i zdobyć tym także przyszłych młodych fanów- którzy nie znają jej najwcześniejszych dokonań artystycznych. Także strona techniczna dysku zasługuje na pełną rekomendację! Gorąco polecam!
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Srednia!
(2009-06-06)
Max
S.
Więcej o recenzencie
Muzycznie bardzo dobra płyta, ale wokal z roku na rok coraz mniej ciekawy( szkoda!) Artystka poszła w nurty obecnie królujące na rynku muzycznym i całość wydaje się być idealną kanapką ze zmyślnie dobranymi składnikami. Polecam Tete a Tete oraz kilka innych utworów. Niektóre piosenki zrealizowano w 2007 roku przy okazji doskonałego i najlepszego, jak dotąd, albumu The Art of love. Pozostały materiał to praca roku bieżącego, co słychać:( wyraźnie w utworze otwierającym album. Chrypa i swoiste zawodzenie czasami wręcz irytują, ale można się przyzwyczaić. Ogólnie mówiąc, album jest ciekawy muzycznie i nie męczy nadmiarem elektroniki. Zastosowano elementy "muzyki świata" oraz gitary i inne "naturalne" instrumenty, które sama Sandra uwielbia i zawsze było ich mało na pozostałych płytach, za wyjątkiem "Close to seven" i " The Art of love". Można śmiało zakupić ten album, gdyż relaksuje, ale również można przy nim potańczyć. Duet z Thomasem Andersem to miły smaczek na lato. Trochę inaczej sie tego słucha niż np. albumu "The Wheel of time", ale i o to chodzi- jest znowu coś nowego:)Na pewno wokalne czasy Marii Magdaleny nie powrócą, ale Sandra chyba trochę lepiej brzmi, śpiewając niższym głosem. Szkoda tylko, że się on tak diametralnie zmienia na gorsze, w tak szybkim czasie. Fanom nie muszę polecać albumu, bo i tak go kupią, podobnie jak ja:)) Pozdrawiam.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji