Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Bagno

Bagno

Tomasz Piątek  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 190

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

- polecamy

Tomasz Piątek - zobacz więcej »

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Bagno

      Średnia ocena z 10 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Tomasz Piątek
    Wydawnictwo:
    Czarne , Luty 2004
    ISBN:
    83-87391-89-1
    Liczba stron:
    190
    Wymiary:
    125 x 195 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Tomasz Piątek
    Kategorie:
    kryminał i sensacja > horror i thriller
    proza polska > powieść
    Bagno" to opowieść o trzech morderstwach. Jedno z nich miało miejsce w trzynastym wieku. Dwa pozostałe dzieją się właśnie teraz. Obok ciebie... Na Warszawskich Bagnach ktoś topi nocą niewinnych młodych ludzi. Niedaleko miejsca, gdzie za dnia powstaje wielka świątynia. Czy na takim fundamencie można wybudować kościół? Wybierz się na Bagna i rozwikłaj jedną z największych zagadek kryminalnych naszych czasów. Bagno wciąga. Pochłania żywych i martwych.

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Bagno
    Autor:
    Tomasz Piątek

    Nie polecam (2007-11-07)

    krzysztof pitek  Więcej o recenzencie

    Przeczytałem "Bagno" i nie polecam. Być może po prostu nie gustuję w tym rodzaju literatury, a o gustach się nie dyskutuje. Jeśli ktoś lubi dobry kryminał czy thriller, to ta książka nie jest dla niego.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    "Bagno wciąga. Pochłania żywych i martwych" (2007-09-27)

    Marta Kilian 2Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    "Bagno" to monolog bohatera - narratora, który prowadzi prywatne śledztwo (na własną rękę), jest nim architekt - dość dziwny człowiek, którego głównym zajęciem jest nic nie robienie i spacerowanie po wilanowskich bagnach. W swoim życiu osiągnął pełnię spęłnienia, gdyż właśnie na tytułowych bagnach wybudował kościół - dzieło życia. W powieści mamy bogate opisy wewnętrznych przeżyć bohatera, jego poglądów, otaczającego go świata, książka po części opowiadająca o życiowej flozofii narratora. Mamy tutaj głębokie przemyślenia na temat śmierci, a także Boga, architekt, to pielgrzym niczym ten cohelowski, który podróżuje po bagnach w poszukiwaniu Istoty Najwyższej. Treść lektury jest przesycona wiedzą historyczną autora, w której mamy wiele odniesień do średniowiecznych rytuałów ludów pogańskich, jest również ciekawie przedstawiona topografia Warszawy, której punktem centralnym są tytułowe bagna. Architekt był niezykle pysznym człowiekiem, twierdził, że zaprojektowany przez niego kościół jest doskonały, jednak w wyniku wad konstruktorskich stał się miejscem jego śmierci - został wciągnięty przez bagno. Książka zawiera trzy opowiadania, pierwszym jest "Bagno", drugie to "Rozkosz", jest to historia męża Justyny - prezesa wielkiej firmy, pedofila, to opwiadanie przypomina wątek zaczerpnięty z "Baśni tysiąca i jednej nocy", styl jakim pisze autor to styl charakterystyczny dla prozy Gombrowicza, stykamy się ze światem absurdu. Mamy tutaj trzy różne opowiadania i trzy różne wytłumaczenia, teorie dotyczące ciał zatopionych w bagnie. Interperetacja wizji autora jest indywidualną sprawą czytelnika - ilu czytelników tyle odczytanych ukrytych sensów, co czyni tę książkę jakże ciekawą, autor pozwala nam się bawić jej treścią, która zapada głęboko w pamięć i czyni "Bagno" niezapomnianą lekturą. Za każdym razem sprawcami morderstw są wykształceni ludzie, którzy zajmowali wysokie stanowiska, co pozwala nam na chwilę refleksji nad prawdziwymi przyczynami flustracji i zrodzenia się patologii w naszym kraju, z czego może wywiązać się ciekawa dyskusja. Zachęcam wszystkich do zatopienia się w "Bagnie", to ciekawa podróż w głąb siebie.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Wciaga, ale gdzie? (2007-08-11)

    Katarzyna Dziemianko  Więcej o recenzencie

    Książka wciąga niesamowicie, ale rozczarowuje (nie powiem gdzie). Pan Piątek ma pazur i lekkość, żart i erudycję, mimo wszystko sam nie wie, gdzie chce nas zaprowadzić.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Pokręcone, ale ciekawe (2006-01-10)

    przynadziei  Więcej o recenzencie

    Kiedy zaczynałem czytać, to pojawiła się refleksja, iż ten styl bardzo mi przypomina własne licealne zabawy w notowanie tzw "myślogonitwy". Wszystko, co się wydarzy natychmiast wywołuje dwadzieścia skojarzeń, refleksji, ocen itd. Czy z tego może powstać ciekawa powieść? Po przeczytaniu "Bagna" muszę przyznać, że tak! I nie chodzi tu tylko o wątek sensacyjny (morderstwa na bagnach). To, co dzieje się w głowie głównego bohatera, jego interpretacja świata, wiary, pokręcone postacie, które go otaczają - to wszystko stanowi o tym, że książka jest nietuzinkowa i czyta się świetnie. Pokręcone (czyt. zwariowane), ale dzięki temu coś nowego... A dwa dodatkowe opowiadania ukazujące zbrodnię od innej (jeszcze bardziej zwariowanej) strony pokazują, iż wyobraźnia autora prowadzi nas w sferę dotąd raczej rzadko spotykaną w naszej wspólczesnej literaturze. Na 4+, ale raczej dla czytelników o wyrafinowanych gustach. Miłośnikom prostych sensacyjek raczej odradzam!

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Bagna wilanowskie (2005-01-19)

    vrediana  Więcej o recenzencie

    Tomasza Piątka znamy głównie z "Heroiny", książki, wokół której wciąż unosi się nimb (wydumanej?) kontrowersji i gęsta mgła (niesłusznych?) zarzutów wysuwanych przez media, że Autor swoją powieścią zachęca do popadania w nałóg narkotykowy. Znamy go też z cyklu fantasy wydanego przez Runę, "Ukochani poddani cesarza" oraz z powieści głównonurtowych. "Bagno" jest właśnie jedną z nich. "Człowiek to jest ktoś, kto podejmuje decyzje. Choćby te najmniejsze, dotyczące tego, czy zje kajzerkę za 20 groszy czy grahamkę za 30. Jeżeli nie może o tym sam zdecydować, to przestaje być człowiekiem. Staje się przedmiotem, o którym decydują inni. Rodzina, która go karmi, panie stołówkowe w ośrodku dla bezdomnych, zakonnice w przytułku itd." Narrator, będący jednocześnie autorem tych słów, doskonale rozumie, że ktoś może chcieć zamordować pozornie dla 30 groszy, a tak naprawdę dlatego, żeby poczuć się człowiekiem, istotą z krwi i kości, mającą władzę nad samym sobą i własnymi wyborami. W Warszawie, na Bagnach Wilanowskich, ktoś morduje roznosiciela pizzy, 19-letniego Artura Ś., który miał w kieszeni zaledwie 34 zł. Czy zamordowano go właśnie dla możliwości dysponowania tymi pieniędzmi? Śledztwo, które prowadzi młody detektyw, któremu towarzyszy nasz Narrator, doprowadza do odkrycia szokującej prawdy. W maziowatej zawiesinie bagien odkrytych zostaje jeszcze kilkanaście ciał, doskonale zakonserwowanych. Myli się jednak ten, kto sądzi, że "Bagno" to jedynie kryminał, że to historia morderstw. To oczywiście też, ale przede wszystkim jest to opowieść o Narratorze, o jego sposobie widzenia i odbierania świata, bo nie tylko to, co mówi, ale i to, jak mówi, stanowi gawędę o nim samym. Narrator przed nami się odsłania, wystawia swoją wrażliwość i tożsamość na grad naszych kłujących spojrzeń. Sama powieść to kryminał skupiony na analizie motywów, dokonywanej przez Piątka z dokładnością policyjnych dociekań. Mamy tam celne obserwacje obyczajowe i realistyczne opisy postaci. Mamy Narratora, architekta wierzącego w nieco absurdalne oddziaływanie społeczno-psychologiczne architektury, wiedzącego, że nazywanie ofiary imieniem prowadzi do przywiązania, prawie do przyjaźni. Mamy też konspiracyjne "stowarzyszenie" młodych ludzi, którym wydaje się, że łączy ich coś niezwykłego. Wszystko to przyprawione smacznym sosem wierzeń pogańskich, heretyckim czczeniem kozich główek, znalezionych w podziemiach kościoła z 1231 roku. "Bagno" zaskakuje. Kiedy wydaje nam się, że to już koniec powieści, że zagadka mordów została wyjaśniona, kiedy już oddychamy z ulgą, a stres wyczekiwania się skończył – wtedy nagle odkrywamy, że nic nie wiemy. A potem od nowa przeżywamy zakończenie. I to nowo odkryte zakończenie jest tak absurdalnie Dickowskie, jak Dickowskie są Piątka aluzje do Chrystusa pod postacią grzyba anokhi. Autor robi z czytelnikiem, co chce. Czytelnik nie jest w stanie się oprzeć. Nie wie nawet, co się z nim dzieje, nie podejrzewa, jak subtelnie jest kształtowana jego wiara w to, co czyta. Może nawet wierzy w serwowaną przez Piątka hipnozę. I do tego jeszcze jest mu wdzięczny! Powieść bowiem napisana jest tak lekko, ze swadą, językiem potocznym, choć poprawnym, że czytelnik z miejsca pozwala się jej uwieść i powieść.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Kebab moim idolem (2004-08-16)

    Aleksandra Woźniak  Więcej o recenzencie

    Co można napisać o „Bagnie”? Trzeba przeczytać. Książka składa się z trzech opowiadań, alełączą się one w jedną całość. Każde ma coś w sobie, ma swój urok (chociaż to słowo nie bardzo tu pasuje). No i niesamowite opisy... Komisariat, świat według złego człowieka, jedzenie stawiające opór. Tak jak po „Koralinie” mój stosunek do guzików nie zmienił się zupełnie, tak po lekturze „Bagna” cały czas patrzę kozom w oczy. Trzeba jeszcze wspomnieć pewne genialne stwierdzenie, które pojawia się w ostatniej piosence Najlepszego Kebaba w Całym Berlinie. I te długie chwile refleksji nad tym, dlaczego Artur jest Jadalny i dlaczego się je. Mnie chyba się udało to odkryć. A słowa Kebaba wyryję sobie nad łóżkiem złotymi literami. No nie... Nie da się pisać o „Bagnie”! Albo trzeba od razu napisać książkę.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    "Bagno "jest świetne! (2004-08-02)

    sylwia ruta  Więcej o recenzencie

    A T. Piątek niesamowity. Jak dotąd nie zawiodłam się na ani jednej z jego książek. Z niecierpliwością czekam na trzecią część trylogii fantasy-"Elfy i ludzie". Gorąco polecam dotychczasowe tomy: "Żmije i krety" oraz "Szczury i rekiny".

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Po śmierci zmarli udali się na bagna (2004-07-26)

    karolina rodzaj  Więcej o recenzencie

    "Jest taki profesor od baśni i pieśni. Wszystkie zbadał, przeanalizował i udowodnił, że pierwotni Polacy czy tam Słowianie- jakbyś nie nazywał tego, co wtedy tutaj mieszkało- wierzyli, że po śmierci zmarli odchodzą na bagna." Tomasz Piątek z książki na książkę staje się pisarzem coraz lepszym. "Bagno" czyli już czwarty tytuł w dorobku tego lingwisty to niepokojąca, lekko drwiąca, określona celnymi spostrzeżeniami powieść, trochę kryminał dygresyjny z historycznymi ciągotami, trochę thriller, który sprawi, że czytelnik nie zazna spokoju, zanim nie dowie się, kto stoi za makabrycznymi zbrodniami. "(…)wierzyli, że po śmierci zmarli odchodzą na bagna." Ale przecież ci, którzy ostatnie tchnienie wydali właśnie na bagnach, nie musieli nigdzie odchodzić. Było ich całe mnóstwo. Pierwszy znaleziony został dostawca pizzy, student architektury. Powodem mogły być pieniądze, które miał przy sobie. Kolejny to zdolny informatyk, którego śmierć tłumaczyć można byłoby zapotrzebowaniem na legendę tragicznie zmarłego geniusza. Ale im więcej ofiar, więcej możliwości, tym sprawa staje się bardziej zagmatwana. Otchłań wciągnęła jeszcze starszego pana z jamnikiem na smyczy… umarli odeszli na bagna. Głównym bohaterek powieści, pierwszym narratorem jest architekt. Osiągnąwszy sukces, rozprawiwszy się z alkoholowym problemem i odnalazłszy Boga, może uznać się za człowieka spełnionego. Wolny czas spędza spacerując po podmokłym terenie mieszczącym się w Warszawie. Bagna to symbol zła, nad którym nie można zapanować. Na tej ziemi niczyjej zbudowany został kościół, który zaprojektował nasz narrator, monstrualnej wielkości świątynia w kształcie łodzi. To właśnie jej projektant odkrył pierwsze zwłoki. Na własną rękę prowadzi śledztwo- teren, który uznaje za bezpieczny zmniejsza się coraz bardziej. Koktajl, jaki składa się na intrygę jest bardzo zróżnicowany- religia (katolicyzm, masoneria, pogaństwo), świat reklamy (jak, mimo że może stać się to niebezpieczne, przyciągnąć klientów i zorganizować ciekawą promocję), rozważania etyczno-moralne, poczucie humoru oraz nieco obrzydliwości… Tropy prowadzą do najstarszego warszawskiego kościoła, którego piętrowe podziemia mogły być miejscem kultu koziołka… Wszystko jest tajemnicze i mroczne. Ta powieść ma wiele wspólnego z wcześniejszym dziełem Tomasza Piątka, zatytułowanym "Kilka nocy poza domem". Chociażby pomysł z niezwykłą grą związaną z promocją pewnego napoju powinien być znany czytelnikom tamtego tytułu, podobnie jak religijno-światpoglądowy pasztet, w którym nurzają się co niektóre z postaci. Zauważyć też można, że postać centralna każdej jego dotychczasowej książki miała problemy z jedzeniem. "Bagno" to trzy historie. Pierwsza- budowniczy ekscentrycznego kościoła. Druga- sen szaleńca. Trzecia łączy je w całość- poruszającą i zakasującą. Tomasz Piątek potrafi budować niepokojący nastrój, umie utrzymać czytelnika w napięciu i sprawnie każe mu cały umysł zaprzątać intrygą. Powiedzieć, że "Bagno" wciąga, to banał… powiedzieć, że jest grząskie, nieco obrzydliwe, niebezpieczne - też. Jednak to najszczersza prawda.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Świetna książka

    ble ble

    Książka jest nietuzinkowa. Zaskakuje czytelnika. To następne arcydzieło Tomasza Piątka. Warto przeczytać.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Po prostu przeczytaj (2004-06-07)

    Małgorzta Borowicka  Więcej o recenzencie

    Książka, która do samego końca trzyma w niepewności, wciąga czytelnika jak tytułowe bagno. Tomasz Piątek po wydaniu "Heroiny" niewątpliwie świetnej książki znowu pokazał swoją klasę w tej książce. "Bagno" składa się z trzech części, pierwsza z nich to opowiadanie - pozostałe to coś w rodzaju innego zakończenia. Każdy czytelnik może wybrać własne zakończenie dla tej książki. Akcja "Bagna" rozpoczyna się chyba w znanym dla wszystkich miejscu, a mianowicie na bagnach w Warszawie. Początek tej dość intrygującej książki jest banalny, a mianowicie poznajemy głównego bohatera, spacerującego po bagnach, gdzie wówczas odkrywa torbę roznosiciela pizzy, a później jego ciało i tu dopiero rozpoczyna się prawdziwa akcja, która jest naprawdę nietuzinkowa i nieprzewidywalna. Piątek zaskakuje czytelnika swoimi mistrzowskimi pomysłami. Dla dodania pikanterii - w bagnie nie zginął tylko jeden człowiek. Okazuje się, iż trupów jest dużo więcej, dokładniej rzecz, ujmując "tylko" dwadzieścia. Pozostaje tylko pytanie, kto morduje? Tego możesz się dowiedzieć tylko wtedy, gdy sięgniesz po ta niesamowita książkę.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!