Nasza cena: 31,49 zł

Cena rynkowa: 34 zł

Wysyłamy w ciągu:

3-5 dni roboczych

Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Baltazar - Autobiografia

Baltazar - Autobiografia

Sławomir Mrożek  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

okładka: twarda
nośnik: druk
liczba stron: 254
Ocena klientów:

Marzec 2006 - Sławomir Mrożek w słowie wstępnym i zakończeniu tej książki powiada, iż spisywanie wspomnień podjął w celach terapeutycznych. Chodziło o to, aby za pomocą metodycznego drążenia pamięci i przelewania na papier zawartych w niej przeżyć, obrazów i myśli pokonać afazję (utratę zdolności...

Pełny opis produktu...

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Baltazar - Autobiografia

      Średnia ocena z 5 recenzji (Dodaj własną)

    Autor:
    Sławomir Mrożek
    Wydawnictwo:
    Noir sur Blanc , Marzec 2006
    ISBN:
    83-7392-138-9
    Liczba stron:
    254
    Wymiary:
    115 x 165 mm
    Wydanie:
    1
    Sprawdź inne tytuły:
    Sławomir Mrożek
    Kategorie:
    biografie > biografie
    biografie > dzienniki i pamiętniki
    biografie > wspomnienia
    Sławomir Mrożek w słowie wstępnym i zakończeniu tej książki powiada, iż spisywanie wspomnień podjął w celach terapeutycznych. Chodziło o to, aby za pomocą metodycznego drążenia pamięci i przelewania na papier zawartych w niej przeżyć, obrazów i myśli pokonać afazję (utratę zdolności posługiwania się językiem, zarówno w mowie, jak w piśmie), którą został on dotknięty w wyniku udaru mózgu.
    Ludzie dotknięci afazją, a także pokrewnymi przypadłościami, takimi jak amnezja czy syndrom Alzheimera, zdają się stanowić dla niego zaledwie wyostrzony przypadek... normalnego ludzkiego losu. Chodzi o to, że człowiek, z natury rzeczy przobrażając się w czasie, traci, i to nie raz, samego siebie; wielokrotnie przestaje być tak zwanym sobą. "Tak zwanym", bo gdy się zastanowić nad sensem tego zaimka, zaczyna się on "rozmywać"; staje się, jak określa to pisarz przy innej okazji, "lingwistyczną ułudą".
    Inaczej mówiąc, Sławomir Mrożek, którego zresztą zawsze zajmowała kwestia tożsamości (narodowej, społecznej, kulturowej), z godną podziwu odwagą i determinacją wykorzystał przypadek własnej choroby do podjęcia zasadniczego problemu człowieka, jakim jest samoidentyfikacja jednostki. Co rozumiemy, mówiąc o sobie ja? Co to właściwie znaczy, że czujemy się sobą? Czy jest to stan ciągły, czy zmienny, a jeśli zmienny, to, co podlega zmianie? Co jest podstawą naszej tożsamości, którą wiążemy z naszym imieniem i nazwiskiem?.
    [...] Pisarz mówi o tym najzwyczajniej, jak jest to tylko możliwe.
    [...] Pod koniec tego raportu o życiu Sławomira Mrożka jego autor opowiada o śnie, jaki miał w Paryżu w grudniu 2003, w półtora roku po przebytym udarze. To właśnie w tym śnie poznał on swoje nowe imię i "usłyszał" zapowiedź "dalekiej podróży za granicę". Nie ma powodu wątpić w szczerość tego wyznania; nie wydaje się, aby piszący wymyślił ten sen dla celów kompozycyjnych, a zwłaszcza dobrał sobie imię. Nie jest ono jednak pospolite ani mało znaczące. Nieodparcie kojarzy się z ostatnim królem Babilonii, a przez to ze słynną przepowiednią podczas mitycznej uczty. Chodzi oczywiście o biblijne "mane, tekel, fares", wypisane na ścianie tajemniczą ręką. Przypomnijmy, co znaczą te słowa:
    Policzono, zważono, rozdzielono. Policzył Bóg królestwo twoje i kres mu położył. Zważony jesteś i znaleziony za lekkim. Rozdzielono królestwo twoje i dano je Medom i Persom.
    Baltazar vel Sławomir Mrożek dokonuje w tej książce bilansu swego życia ("liczy") i ocenia samego siebie ("waży"). Ponieważ zaś nie posiada żadnego królestwa i nie ma czego dzielić, d z i e l i s i ę tym, co ma, czyli swoją mądrością. A mądrość ta powiada: to, co nas scala, to pamięć i mowa. Oto jedyne królestwo człowieka.
    Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Baltazar - Autobiografia
    Autor:
    Sławomir Mrożek

    Nielubiany Baltazar (2011-01-02)

    kim ik  Więcej o recenzencie

    Nie lubię bohatera tej książki. Nieprzyjemna osobowość literata bez charakteru. A jednak czyta się świetnie. Liczyłem na jakąś klęskę Baltazara. Dobra proza.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Inna twarz Mrożka (2007-10-05)

    malk77  Więcej o recenzencie

    Sławomir Mrożek pisze o sobie od dzieciństwa i zahaczając o historie swoich rodziców bez sentymentów, z jak zawsze przenikliwym wejrzeniem na świat. Nie ma w tym ani krzty plotkarstwa, ekshibicjonizmu czy użalania się. Znakomita książka pokazująca, jak można spojrzeć na własne życie - tym bardziej po tak trudnym doświadczeniu jak wylew i afazja.

    (5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książka po afazji (2007-08-21)

    zielkowiak  Więcej o recenzencie

    Mrożek to ulubiony autor mojej wczesnej młodości, nie wiem, czy można oceniać obejrzane sztuki (a nie przeczytane), a obejrzałam ich mnóstwo. Po książce spodziewałam się Bóg wie czego. Wspaniałej autobiografii, skrzącej się dowcipem, pełnej polotu i autoironii. Ta książka nic takiego w sobie nie ma. Jest poprawnie napisana. Rzeczy przedwojenne wręcz nudne. Powojenne losy życia Mrożka robią wrażenie ze względu na warunki, w jakich żył (np. przez długie lata w malutkim pokoiku bez łazienki). Książka jest jednak bardzo ciekawa ze względu na to, że napisał ją ktoś po wylewie i afazji. Ponieważ w moim bliskim otoczeniu były osoby po wylewach, wiem, że odzyskanie jako takiej, już nie mówiąc o pełnej, sprawności w mowie i piśmie jest bardzo, bardzo trudne. Mrożkowi się udało.

    (3 z 10 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    O zwykłej wybitności

    Filip Biały

    Pisarz, który stracił umiejętność posługiwania się słowem - już to, samo w sobie, byłoby niezwykle literackie, gdyby nie było tak prawdziwe. Pomimo, że Mrożek stanowczo stwierdza, iż jest innym człowiekiem, Baltazarem, przeszłe dokonania odkreślając grubą linią, to lata dzieciństwa i młodości Mrożka, który zniknął, opisuje autor bez krętactwa, bez wypierania się nieprawomyślnych z dzisiejszej perspektywy poglądów i czynów. Pomimo lapidarności języka (a może właśnie przez tę lapidarność) udaje się uchwycić atmosferę pięknego lata roku 1939, izolację czasów okupacji, podróż od jednej nienormalności do drugiej w powojennym Krakowie. Czyta się to jednym tchem. Ale odpowiedzi na pytania, których trudno nie poszukiwać w autobiografii wybitnego pisarza - gdzie i jak rodzi się wielkość, gdzie, jak i z jakich przyczyn powstaje osobowość wyrastająca ponad inne - nie odnajdziemy w "Baltazarze". Jest to książka na to zbyt elegancka.

    (14 z 16 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Bardzo piękna książka (2006-03-27)

    waldemar brzeziński  Więcej o recenzencie

    Oczywiście lepiej, żeby sięgnęli po nią ludzie świadomi tego, kim jest Mrożek i jaki jest ogrom jego znaczenia, z którym równa się być może tylko ogrom Gombrowicza. Jest też Mrożek postacią równie zagadkową, i zagadki tej książka niniejsza nie rozwikła. Mrożek pozostał czarodziejem lapidarnego słowa. Nie jest ono, rzecz prosta, tak giętkie i fikuśne jak w "Maleńkim lecie", może najlepszej powieści napisanej w języku polskim. Nie chodzi tu nawet o chorobę, która dostarczyła dość obrzydliwego szumu w mediach. W wieku pana Sławomira słowo jest już raczej gorzkie. Taki to ten Mrożek, znów jak soczewka skupiający naszą nędzę i tragizm, ale i naszą godność. Nigdy bym nie uwierzył, że Mrożek, ten zawodowy kalacz własnego gniazda, da kiedyś Polakom godność. Tak bardzo potrzebną w obliczu tego, co los wyprawia z panem Sławomirem, co los wyprawia z nami wszystkimi.

    (11 z 13 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Książki - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Książki - wszystkie zapowiedzi »

    Książki - Nowości - polecamy!

    Książki - wszystkie nowości »

    Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!