Koszyk pusty
- polecamy
-
- Barbie przedstawia Calineczkę DVD
- cena: 32,99 zł
- (wysyłamy w ciągu 24 godz.)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Ocena klientów. Nadesłano 1 recenzję (Dodaj własną)
Monika Grudzień Więcej o recenzencie
Lalka Barbie najwyraźniej poczuła gorący oddech na swych zamożnych plecach, oddech wielkookich laleczek typu Yummi Land, czy Bratz. Doganiają ją jeśli chodzi o rankingi sprzedaży, mają już takie same telewizory, takie same kosmetyki i tostery. Nic dziwnego, że Mattel postanowił zadziałać i stworzyć serię małych, ślicznych, bajkowych laleczek, inspirowanych baśnią o Calineczce. Film "Calineczka" Conrada Heltena, to dobra kampania marketingowa, jak również przedstawienie dalszych losów andersenowskiej postaci. Calineczka w pierwotnej wersji baśni, była kobietą po przejściach, mającą za sobą toksyczne związki z synem ropuchy i starym kretem. Trafiła w końcu na łąkę elfów, gdzie właśnie poznajemy naszą bohaterkę . Calineczka naznaczona nieszczęśliwą miłością wyemancypowawszy się ze środowiska elfów poprzez uszycie skrzydeł z płatków kwiatów, mentalnie wkracza w szeregi partii Zielonych i zaczyna walczyć o istnienie łąki, prowadząc wojnę z konsumpcyjnym stylem bycia, z powszechną urbanizacją wsi i z ludzkim zakłamaniem. Scenarzysta filmu dobrze jednak przygotował się do swej roli i przeczytał kilka artykułów w kolorowej prasie na temat rozkładu współczesnej rodziny, czego nie omieszkał umieścić w tle. Współczesna rodzina, do której trafia Calineczka, porozumiewa się jedynie poprzez telefony komórkowe, internet, a z tematów rozmów jednoznacznie wynika co dla nich jest ważniejsze: oczywiście mieć, aniżeli być. Na szczęście sympatyczna przedstawicielka bananowej młodzieży – Makena, zaprzyjaźnia się z Calineczką, a ta, oprócz własnej łąki i świata elfów, ratuje także niebezpiecznie zachwiany system wartości w rodzinie dziewczynki. W trakcie te misji mamy kilka udanych scen, mrożących krew w żyłach najmłodszych widzów, co winduje film na górne pozycje w rankingach kina akcji. Szczęśliwą, odmienioną Calineczkę podziwiamy w całkiem niezłej, jak na warunki filmu telewizyjnego, animacji komputerowej. Sama Barbie tym razem nie śpiewa, nie tańczy, nie macha różdżką, tylko sadzi drzewka, więc w popularnych sieciach sklepów dla dzieci możemy liczyć na zalew szpadli, grabi, konewek i sadzonek. Współczesna wersja „Calineczki” wydaje się więc być całkiem udana, ale, choć nie obfituje tak bogato w chwyty typu deus ex machina, co czyni ją pozytywnie odmienną od dotychczasowych filmów z serii „Barbie przedstawia”, to jednak nadal jest tylko błahą, miłą i mało wzruszającą historyjką o mało znaczącej treści.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji



























