Fat Freddys Drop jest siedmiosobową grupą pochodzącą z Nowej Zelandii. Debiutowali koncertowym albumem "Live Attle Matterhorn". Ale największy sukces osiągnęli wydając swój pierwszy studyjny album w 2005 roku pt. "Based On A True Story". Już w pierwszych dniach po premierze album zdobył miano złotej płyty w Nowej Zelandii. W swoim rodzinnym kraju podczas Music Awards otrzymali wszystkie nagrody w jakich byli nominowani. Następnie album zdobył wyróżnionienie jako album roku w głosowaniu słuchaczy BBC Radio 1.
Fat Freddys Drop - Based On A True Story: jamajski groove z Antypodów
(luty 2009)
Andrzej
Cała
Infomuzyka
Więcej o recenzencie
- "Booże, jaka to jest piękna płyta Andrzeju!" - tym prostym, ale jakże pełnym emocji zdaniem zrecenzował kilka lat temu album Fat Freddys Drop jeden z moich znajomych. Blisko cztery lata po premierze materiał nowozelandzkiego kolektywu trafił w końcu do polskich sklepów. Lepiej późno niż wcale.
Grupa została założona na przełomie XX i XXI wieku w nowozelandzkim Wellington. W skład formacji wchodzi siedem osób, ze wspaniałym, niezwykle charyzmatycznym wokalistą Joe Dukie'em na czele. "Based on a True Story" to ich pierwsza studyjna płyta. Od czasu premiery w 2005 roku, w rodzimym kraju krążek zyskał status siedmiokrotnej platyny, zespół zyskał międzynarodową renomę, zgarniając m.in. nagrodę słuchaczy legendarnej audycji "Worldwide" Gillesa Petersona w BBC Radio 1.
Co przyczyniło się do tak ogromnego sukcesu Fat Freddys Drop? Odpowiedź jest najbardziej banalna z możliwych - doskonała muzyka. Żaden pr wielkich wytwórni, żadne sztucznie podbijane wyniki oglądalności na YouTube, żaden indie-bohemiarski hype w wyspiarskich mediach. Nowozelandczycy po prostu wspaniale łączą żywym graniem takie gatunki jak funk, soul, jazz i przede wszystkim reggae oraz dub.
To, co świetnie brzmi na płycie jeszcze lepiej wypada na żywo i rzeczywiście warto podczas odsłuchu na chwilę zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że słuchamy FFD na koncercie gdzieś w pięknym miejscu. Ciepłe powietrze, pozytywna atmosfera i pełne groove'u, smaku brzmienie. Hipnotyczna perkusja, bas, rhodes, trąbki, które doskonale funkcjonują osobno, ale magię odczuwamy dopiero wtedy, gdy idą ze sobą w parze. A ponad tym wszystkim wspaniały, delikatny, bardzo szybko zapadający w pamięć wokal Dukie'go.
"Based On A True Story" brzmi tak, jakby Fat Dreddys Drop nagrywając go przenieśli się z Nowej Zelandii na Jamajkę, po czym oddali nagrany materiał do obróbki mistrzom Sly'owi i Robbie'mu, a ostateczny mastering należał do kogoś z londyńskiej sceny broken beat albo z Sonar Kollektiv. Można też napisać, że brzmi po prostu zajebiście. Czasem jedno proste słowo może być najtrafniejszym meritum.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji