Live Chat
x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Koszyk pusty

ODBIERZ ZA 0ZŁ - ZERO UKRYTYCH KOSZTÓW - DOSTAWA W 24H
PODRĘCZNIKI W 3 KLIKI - DOSTAWA ZA 0ZŁ
Bony na zakupy w Merlinie
Napisz do nas Zadzwoń do nas
tel. +48 (61) 628 66 00
fax. +48 (22) 321 91 92

Opis produktu

Baśń zimowa - esej o starości

Ryszard Przybylski  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 0119225
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 126

1998 - Autor jest laureatem wielu nagród, w tym Nagrody Kościelskich, Nagrody im. Jurzykowskiego i Nagrody Fundacji Kultury.
"Baśń zimowa" opowiada o starości poprzez jej wizje w twórczości wielkich artystów: Michała Anioła, Eliota, Jarosława Iwaszkiewicza i Tadeusza Różewicza. Więcej

Produkt niedostępny
Do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

- polecamy

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Baśń zimowa - esej o starości

    Średnia ocena 4 na 5 z 1 recenzji   (Dodaj własną)

    Autor:
    Ryszard Przybylski
    Wydawnictwo:
    Sic! , 1998
    Seria:
    Stanowiska/Prezentacje
    ISBN:
    83-86056-47-9
    Liczba stron:
    126
    Wymiary:
    200 x 120 mm
    Sprawdź inne tytuły:
    Ryszard Przybylski
    Kategorie:
    proza polska > eseje
    Autor jest laureatem wielu nagród, w tym Nagrody Kościelskich, Nagrody im. Jurzykowskiego i Nagrody Fundacji Kultury.
    "Baśń zimowa" opowiada o starości poprzez jej wizje w twórczości wielkich artystów: Michała Anioła, Eliota, Jarosława Iwaszkiewicza i Tadeusza Różewicza.

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    Baśń zimowa - esej o starości
    Autor:
    Ryszard Przybylski

     Więcej o recenzencie

    Recenzja-Rzeczpospolita - Stąd na inne miejsce
    Ocena 4 na 5  

    W książce Oli Watowej "Wszystko, co najważniejsze" znajduje się wstrząsający opis wizyty, jaką autorka złożyła w Paryżu schorowanemu Jarosławowi Iwaszkiewiczowi, na miesiąc przed jego śmiercią. "I jakże to możliwe - pytała Watowa - żeby tak wszystko miało się skończyć w starości, w chorobie i w poczuciu tak wielkiej samotności". Gdy w rozmowie nawiązała do dawnych wzajemnych pretensji, Iwaszkiewicz przerwał jej: "Teraz to już nie ma znaczenia, teraz to już jest nieważne". "W starości wszystko - komentuje tę scenę Ryszard Przybylski - co należy do życia, staje się nieważne".

    "Baśń zimowa", najnowszy tom eseistyczny autora "Pustelników i demonów", poświęcony jest starości. Nie dziwi więc, że rozdział książki, zatytułowany okrutnie "Myślący badyl", w którym Przybylski analizuje późne wiersze Iwaszkiewicza, rozpoczął właśnie od przypomnienia owej impresji Oli Watowej. Następnie przyglądamy się, oczami autora "Baśni zimowej", niezwykłym wierszom Starego Poety z tomów: "Ogrody", "Mapa pogody" i "Muzyka wieczorem". Podążając za Ryszardem Przybylskim poznajemy także starość taką, jaką ją postrzegali Michał Anioł, T. S. Eliot, i Tadeusz Różewicz w wierszu "wicher dobijał się do okien...".

    Życie każdego z nas kończy się katastrofą, co jest raczej oczywiste. Ale tą katastrofą nie jest sama śmierć, lecz niedopoznanie, istota kondycji ludzkiej. Tego uczy nas Eliot. Dla Michała Anioła mieszkanie stało się za życia mogiłą, w której artysta rozmawiał sam ze sobą, a taka rozmowa "bywa czasem bardziej bolesna aniżeli pełne opuszczenie, a może po prostu prowadzi ku osamotnieniu". Michał Anioł nie cenił swej późnej twórczości, deprecjonował swoje dokonania, ale pracował do końca. Nie można wykluczyć, pisze Ryszard Przybylski, "że to właśnie praca nadaje sens naszemu istnieniu". Cenna to sugestia w naszych czasach, które samoistną wartość pracy skompromitowały, zdawałoby się, do końca.

    W całej "Baśni zimowej" czuje się lizol. Ten szpitalny zapach towarzyszy starości, jest jej nieodłącznym atrybutem. Ryszard Przybylski nie tai najbardziej dokuczliwych stanów towarzyszących starzeniu, wszelkich upokorzeń, gdy sprawne dotąd ciało odmawia posłuszeństwa, nie poddaje się woli rozumu. Opowiada o chorobach i związanych z nimi cierpieniach swoich bohaterów (i bohaterów przez nich wykreowanych), ale i dzieli się z czytelnikiem własnymi w tej materii doświadczeniami. To chyba w "Baśni zimowej" najbardziej niezwykłe, że ten filozoficzny, ontologiczny esej w wielu miejscach przeradza się w gawędę, opowieść o smutkach, porażkach, klęskach i nielicznych błogosławieństwach wieku starczego. Taką opowieść, jaką, teoretycznie, snuć mógłby każdy, kto szczęsny czas młodości ma już za sobą. To doprawdy ogromna umiejętność, by tak błyskotliwy popis erudycyjny dokonywał się za pomocą języka prostego, zrozumiałego może nie przez wszystkich, ale przez każdego jako tako wykształconego czytelnika.

    "Baśń zimowa", wbrew pozorom, nie wprawia nas w przygnębienie. Szykujący się na śmierć Sokrates był pogodny. Czekała go tylko "przeprowadzka duszy stąd na inne miejsce". A co do starości, która jakże często powoduje chęć ucieczki z "więzienia ciała", to warto przemyśleć sobie te parę zdań Ryszarda Przybylskiego: "Starość to ustawiczna senność. Mój dziadek porzucał nagle pracę w ogrodzie, gdzie cieszył się kwiatami, siadał na przyzbie domu i zadrzemywał na kwadrans. Jego sen budził wówczas we mnie święte drżenie. Teraz ja sam zadrzemuję nad książką, nawet najlepszą, gwałtownie, od razu, po to, aby obudzić się z umysłem gotowym do rozumienia rzeczy tego świata".

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji