x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Koszyk pusty

KALENDARZ DOSTAW
Bony na zakupy w Merlinie
500 PUNKTÓW DARMOWEJ DOSTAWY
Kalendarze 2015
Zapakuj swój prezent
Napisz do nas Zadzwoń do nas
tel. +48 (61) 628 66 00
fax. +48 (61) 628 61 05

Opis produktu

Baśniobór

Brandon Mull  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 0894275
okładka: miękka
nośnik: druk
liczba stron: 344

Maj 2011 - Pierwsze miejsce na liście bestsellerów dla dzieci "The New York Timesa"! Ponad 2 miliony egzemplarzy sprzedanych w Stanach Zjednoczonych! Dawno żadna książka nie sprawiła mi tyle przyjemności! Żałuję tylko, że nie mogłem jej przeczytać, kiedy byłem dzieckiem. ... Więcej

Produkt niedostępny
Do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

- polecamy

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Baśniobór

    Średnia ocena 4,6 na 5 z 5 recenzji   (Dodaj własną)

    Autor:
    Brandon Mull
    Tytuł oryginału:
    Fablehaven
    Wydawnictwo:
    W.A.B. , Maj 2011
    ISBN:
    978-83-7414-992-1
    Liczba stron:
    344
    Wymiary:
    135 x 202 mm
    Wydanie:
    1
    Tłumaczenie:
    Rafał Lisowski
    Sprawdź inne tytuły:
    Brandon Mull
    Kategorie:
    Proza obca > Powieść
    Pierwsze miejsce na liście bestsellerów dla dzieci "The New York Timesa"! Ponad 2 miliony egzemplarzy sprzedanych w Stanach Zjednoczonych!

    Dawno żadna książka nie sprawiła mi tyle przyjemności! Żałuję tylko, że nie mogłem jej przeczytać, kiedy byłem dzieckiem.
    Christopher Paolini, autor Eragona

    Kraina magicznych postaci czeka na ciebie w fantastycznej, wciągającej książce Brandona Mulla. J.K. Rowling powinna mieć się na baczności!
    BookReview

    Gdzie podziały się wróżki, chochliki, olbrzymy i złe czarownice?
    Ukrywają się w Baśnioborze!


    Przez wiele wieków czarodziejskie istoty ukrywały się w tajemnym miejscu zwanym Baśnioborem, który jest dziś jedną z ostatnich przystani prawdziwej magii.

    Czarodziejską? Oczywiście. Ekscytującą? Jasne. Bezpieczną? Cóż, właściwie wręcz przeciwnie.

    W otoczonym murami lesie pradawne reguły wprowadzają porządek między chciwymi trollami, złośliwymi satyrami, kłótliwymi wiedźmami, psotnymi chochlikami i zazdrosnymi wróżkami. Gdy jednak zasady te zostają złamane, ujawniają się potężne moce zła. Czy uda się uratować Baśniobór?

    Przygody w Baśnioborze oczarują zarówno dzieci i dorosłych. Wystarczy tylko usiąść w fotelu, wziąć książkę do ręki i zanurzyć się w świecie wyobraźni...
    Parametry techniczne:
    waga
    0.30

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    Baśniobór
    Autor:
    Brandon Mull

     Więcej o recenzencie

    Przereklamowana ()
    Ocena 3 na 5  

    Daję tej książce 3 gwiazdki, uśredniając 1 ode mnie, 5 od córki ;) Mnie ta książka raczej nużyła, nie przypadł mi do gustu jej styl, rytm, nie budziła emocji. Chyba jestem rozsmakowana w lepszej fantastyce i lepszych baśniach. Ale dziecko było zadowolone z lektury, spodobało się i jest to kolejny krok w kierunku świata magii, więc to jest na plus. Co ciekawe jednak, mimo że na półce czekają kolejne tomy, "Baśnibór" poszedł w odstawkę...może na razie...?

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Z pewnych rzeczy się nie wyrasta ()
    Ocena 5 na 5  

    Brandon Mull zabrał nas w podróż do bajkowego świata, w którym pełno magicznych istot, które... istnieją naprawdę. Dziś, w świecie współczesnym. I to w na pozór najzwyklejszym lesie. Wystarczy tylko wypić mleko, by nagle zobaczyć coś więcej – te wszystkie magiczne istoty, od których w książce aż się roi. Nakreślone tak, jakby były obok nas, na wyciągnięcie ręki, baśniowe a jednocześnie bardzo realne. Trzeba uważać tylko, by satyr nie wystrychnął nas na dudka, albo wróżka nie uszczypnęła w nos – bo ponoć są złośliwe i … próżne. Ale od początku… Kendra i Seth właśnie stracili ukochanych dziadków – rodziców mamy. W testamencie dokonali dość osobliwego zapisu, by wszystkie ich dzieci, a więc również rodzice wspomnianego wyżej rodzeństwa udali się w rejs statkiem – ale… bez dzieci. Rodzeństwo skazane jest zatem na przymusowe wakacje u rodziców ojca, dziadków im obcych i zupełnie nieznanych. Las jak las – ale wokół dzieją się dziwne rzeczy. Pomocnik dziadka wszędzie rozstawia miseczki z mlekiem, dziadek jest dziwnie srogi i tajemniczy, babcia gdzieś zniknęła i nikt ani nie chce ani nie potrafi wyjaśnić gdzie się w chwili obecnej znajduje. W dodatku co chwila dzieci słyszą tylko – tego nie wolno, to trzeba – same zakazy i nakazy, setki przestróg, których nie sposób zapamiętać. Najważniejsza z nich – zakaz wstępu do lasu. Pewnie domyślacie się, że brat i siostra ani myślą brać sobie tych wszystkich rad do serca. W przeciwnym razie nie byłoby tej książki. A tak dzieje się dużo, bowiem każdy rozdział odkrywa kolejną tajemnicę, a dziadek okazuje się całkiem przyjaznym facetem. Noc hulanek zmienia jednak wszystko – rodzeństwo będzie musiało ponieść konsekwencje swojego zachowania i zdać egzamin z odpowiedzialności i dojrzałości. Czy im się uda? Piszę rodzeństwo – jednak brat i siostra znacznie się od siebie różnią. Pomiędzy bratem a siostrą są znaczne różnice charakteru. Chłopak rozrabia więcej. Mówi TAK – choć z góry wie, że zrobi całkiem odwrotnie. Kendra to ułożona nastolatka i dla świętego spokoju chce spełnić prośby dziadka, choć zżera ją ciekawość. Działa w myśl zasady – nie chcę, ale muszę, bowiem widząc zachowanie brata idzie za nim w ogień – by zminimalizować szkody. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Ciekawy pomysł, przy czym BM prochu nie odkrył. Wiadomo, że jak działa duet, to najlepiej ukazać go na zasadzie kontrastu. I pomyślałby kto, że można napisać książkę o wróżkach, skrzatach i gnomach dla nastolatków +. Że to niby dla dzieci? Nic bardziej mylnego. Książka, przy której również dorośli będą się dobrze bawić. Z pewnych rzeczy się nie wyrasta. Na koniec dobra wiadomość dla tych, którym książka się podoba – w planach – kolejne części.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Wejdź do Baśnioboru... jeśli się nie boisz! ()
    Ocena 5 na 5  

    Utwór prawdziwie baśniowy: Seth i Kendra - realistyczne rodzeństwo, dziadek (rodzice i babcia pojawiają się na krótko), zamieniona w śmiertelniczkę najada Lena, niezwykłe wróżki i straszliwa wiedźma Muriel, tajemnicza wyspa ukryta w głębi pozornie zwyczajnego ogrodu w posiadłości dziadka, zaklęcia, walka dobra ze złem. I wszystko kończy się prawie dobrze... Rodzeństwo uczy się (czytelnik również) odpowiedzialności, szacunku dla praw i zasad, ponoszenia konsekwencji za swoje czyny. Historia jest tak bardzo nasycona bogatą treścią oraz opowiedziana tak barwnie i dynamicznie (często ze świetnym poczuciem humoru), że zafascynuje zarówno dzieci, jak i dorosłych. Pięknem się zachłysnęłam, okrucieństwo mnie przeraziło (chwilami omal nie zamykałam oczu ze strachu – to jest dopiero oddziaływanie na wyobraźnię!), strach paraliżował, a wszystko razem – odebrało mi sen i czytałam długo w noc...

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Super :) ()
    Ocena 5 na 5  

    Książka nie tylko dla dzieci. Polecam wszystkim, nie tylko dzieciom. Doskonała na prezent.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Wypij mleko! ()
    Ocena 5 na 5  

    Ciekawe ile z pozornie zwykłych motyli w naszych ogrodach i w ogrodach całego świata jest wróżkami… Tak, tak… Nie pomyliłeś się, Drogi Czytelniku, czytając te słowa. Ja rzeczywiście się nad tym zastanawiam. Ciekawi mnie jeszcze, ile jest na świecie rezerwatów takich jak Baśniobór. Rezerwatów, w których oprócz wróżek są golemy, krowy dające magiczne mleko, czy takie baśniowe stwory jak satyrowie, czarownice i ogry. Pewnie się zastanawiasz, czy to możliwe. Według Brandona Mulla tak. I pisze on o tym całkiem przekonująco w swoim „Baśnioborze”, który już teraz, na wstępie mogę serdecznie polecić. „Baśniobór” jest napisany niezwykle przystępnym i trafiającym do wyobraźni językiem. Językiem plastycznym i obrazowym, sugestywnym i wciągającym. Z każdym kolejnym zdaniem książka coraz bardziej urzeka. Osobiście, nie mogłam się od niej oderwać. Baśniowy klimat nie wyklucza jednak mnóstwa przygód, wartkiej akcji, barwnych bohaterów i swego rodzaju moralizowania. Bo czymże jest bajka, której brak morału? Ogromnym plusem tej książki (zaraz obok języka) są bohaterowie. Każdy z nich ma swoje indywidualne cechy i charakterystyczne zachowania. Nie są jednak schematyczni. W trakcie akcji zmieniają się i to nawet bardzo dynamicznie, dosłownie (!) zmieniając swoje postaci. Chyba każdy znajdzie choć cząstkę siebie - jak nie w rozbrykanym i żądnym przygód Secie, to w jego spokojnej i zrównoważonej siostrze Kendrze. Cechy bohaterów są bezpośrednio związane z elementem moralizatorskim, który nie jest jednak w żaden sposób patetyczny, ani nadęty. Bynajmniej, cechy są wyraziste i jasno przedstawione, a bohaterowie jednoznaczni. Tym samym za swoje zachowania są albo ukarani, albo nagrodzeni. Zawsze jednak mają okazję do zmiany i poprawy. W książce potępione zostają: samowola, nieposłuszeństwo, łamanie zasad oraz igranie z nieznanym i złem. Każdy zły uczynek pociąga za sobą konsekwencje i to z reguły jeszcze gorsze. Cóż jeszcze mogę napisać, by zachęcić do przeczytania „Baśnioboru”? Czy jeżeli napiszę, że książka opowiada o dwójce dzieci, które przebywają w niezwykłej posiadłości swoich dziadków i przeżywają u ich boku niesamowite przygody, a główny wątek toczy się wokół próby naprawy nieposłuszeństwa, która ściągnęła na najbliższych przykre konsekwencje to wystarczająco zachęcę? A jeżeli dodam do tego wróżki, które się widzi tylko po wypiciu mleka od magicznej krowy i złą czarownicę, która chce zawładnąć Baśnioborem i sprowadzić do niego zło to jeszcze bardziej zainteresuję? Myślę, że już bardziej nie można zachęcić. „Baśniobór” Brandona Mulla trzeba po prostu przeczytać. No i wypić mleko. Tak! Pijmy mleko, a może zobaczymy wróżki… Ponoć są naprawdę piękne. I to nie tylko w „Baśnioborze”.

    (7 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji