Mroczny Rycerz ponownie jednoczy reżysera Christophera Nolana i Christiana Bale'a, który po raz kolejny wcielił się w rolę Batmana/Bruce'a Wayne'a kontynuującego walkę z przestępczością. Heath Ledger wciela się w postać arcyzłoczyńcy Jokera, Aaron Eckhart gra Denta. Maggie Gyllenhaal wsparła obsadę jako Rachel Dawes. Wspaniała realizacja. Efekty specjalne. Spektakularny sukces na świecie. FILM DEKADY! Teraz w kolekcji PREMIUM COLLECTION - filmy, które zmieniły kino oraz w nowym kolekcjonerskim opakowaniu.
Być zabawnym w poważny sposób
(2012-03-27)
Kamil
Stasiewicz
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Nolan nadając nietoperzowi zupełnie nowej jakości, na szczęście nie minął się z celem i po "Batman-Początek" przerósł sam siebie. "Mroczny Rycerz" to już obraz zupełnie inny, od poprzednika, mimo, że tak nolanowski. Gotham City wynurzyło się z cienia, ale stało się zwykłym, szarawym miastem jakich wiele w rozbudowanej, tętniącej życiem w drapaczach chmur krainy, zwanej Ameryką. Technologia IMAX-u zresztą bardzo się ku temu przyczyniła, nadając obrazowi niesamowity rozmach wizualny. I tu się od wybuchów i akcji pościgowych, nie obejdzie, jednakże nie spodziewajcie się po Nolanie kina spod szyldu „superhero”. Fetyszyzm gadżetowy został schowany w szufladzie, a modne i krzykliwe kreacje, też jakby powędrowały do innego świata. W tym Gotham City w schludny i uciążliwy strój nietoperza przebiera się tylko Bruce Wayne, a poczciwy zawiadaka i zabójczy żartowniś Joker, nie ma zbytnio czasu, na przejmowanie się ostatnim krzykiem mody w filmach Schumachera, gdyż jest to bolączka tych, którzy mają plan. Joker bowiem mierzy zupełnie w inny target – właściwie żaden, bowiem Joker planu nie posiada. Dlaczego więc okazuje się być, dla Mrocznego Rycerza najgroźniejszym przeciwnikiem, którego nie sposób pokonać? Otóż… Nolan wybrnął z tego zadania bezbłędnie. Stworzył z komiksowej postaci psychopatę z prawdziwego zdarzenia. Innymi słowy Joker nie wyznaje żadnych wartości, bo trudno takowymi nazwać powszechną anarchię. Nie chodzi o forsę, nie chodzi o władzę. Grunt, żeby były fajerwerki. Joker w swoim przeświadczeniu jest dla Batmana sojusznikiem, gdyż stara się mu udowodnić, że jeśli człowiek chce czynić rzeczy niekonwencjonalne, staje się dla społeczeństwa wybrykiem natury. Nie inaczej musi być z dorosłym facetem przebierającym się w kostium nietoperza. W ostateczności się nie myli. Gdyby nie kilka dość przesadnie przedstawionych scen (zwłaszcza końcówka), film stałby się najlepszą ekranizacją przygód nietoperza wszech czasów. Heath Ledger swoją kreacją, niestety zabrał głównej postaci cały film. Na szczęście Nolan ostatniego słowa nie powiedział i już niedługo ostatnia cześć z pewnością nadrobi niedogodności na kinowym ekranie (choć już bez Ledgera). Ale może za wcześnie na zachwyty? Póki co, cieszmy się wydaniem DVD, które co prawda prosi się o dopowiedzenie jeszcze paru elementów, choćby tego, w jaki sposób konstruowano postać Jokera. Ale za pomysł z "Gotham City News" pełen szacun. Oglądając film miało się wrażenie, że ogląda się rzeczywiście sprawy nam bliskie.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji