Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Be Not Nobody

Be Not Nobody

Vanessa Carlton  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.

Produkt niedostępny
do przechowalni

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Be Not Nobody

      Średnia ocena z 3 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Vanessa Carlton
    Firma fonograficzna:
    Universal Music Group , 2002
    Nr katalogowy:
    4933072
    Sprawdź inne tytuły:
    Vanessa Carlton
    Kategorie:
    Pop > zagraniczny pop
    Jeszcze przed premierą debiutanckiej płyty "Be Not Nobody" o Vanessie Carlton zaczęło być głośno za sprawą singla i video "A Thousand Miles". Wydany w Stanach na początku roku album zebrał znakomite recenzje, a magazyn "Rolling Stone" uznał Vanessę za jedną z "dziesięciu artystek, na które trzeba mieć oko w 2002 roku".Widok Carlton za fortepianem może zahipnotyzować. Artystka przenosi na klawisze całą gamę emocji poprzez prowokujące frazy. Zmysłowy album "Be Not Nobody" został wyprodukowany przez Rona Faira, szefa macierzystej wytwórni Vanessy, A&M Records. Słychać tu zarówno nutę klasyczną jak i klimat wyjęty z klasyki rocka, wszystko połączone pop-soulowym głosem, raz delikatnym, gdzie indziej gorącym, to znów surowym.Poczynając od ciepłego szybkiego pulsu w "A Thousand Miles", Carlton zabiera słuchaczy w kolorową wycieczkę. Rozległe, wirujące jak w walcu pasaże słychać w "Ordinary Day", porywający popowy szlif w "Pretty Baby", pięknie zorkiestrowane medytacje w "Twilight", czy żywy wybuch radości w "Unsung". Słuchaczy mile zaskoczy mroczna, nieco podrasowana wersja klasyka Rolling Stonesów "Paint It Black". Debiut nie do przegapienia!
    Posłuchaj utworów:
    1. Ordinary Day
    2. Unsung
    3. A Thousand Miles
    4. Pretty Baby
    5. Rinse
    6. Sway
    7. Paradise
    8. Prince
    9. Paint It Black
    10. Wanted
    11. Twilight

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Be Not Nobody
    Wykonawca:
    Vanessa Carlton

    Miło i przyjemnie (2007-10-15)

    Weronika Jarosz  Więcej o recenzencie

    Debiutancka płyta Vanessy Carlton to ciekawa kompozycja z miłym głosem Vanessy i przyjemnymi dźwiękami pianina w tle. Dla mnie ten album jest świetny, z jednym zgrzytem - mianowicie tą niedoskonałością jest piosenka "Wanted". Przez to obniżam ocenę albumu o jedną gwiazdkę. Przykro mi Vanessa, ale to co odstawiłaś przy tym utworze jest do bani. Piosenka jest strasznie męcząca i gryzie się z resztą albumu, gdyby nie ona album dostałby ode mnie 5 gwiazdek.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Bardzo dobre, ale nie dla wszystkich.

    Adekar

    Bardzo fajna płyta i bardzo fajna Pani, czyli Vanessa Carlton. Warto kupić tą płytkę, ale jak wspomniałem płytka nie dla wszystkich. Ja uwielbiam jej śpiew-łkanie, ale znam takich, których bardzo to denerwuje. Moje ulubione kawałki (z ciarkami na plecach) to: "Twilight"; "Say You Would"; "Ordinary Day", a dla lekkości np:"A Thousand Miles" Miło jest też słuchać tej Pani i na Nią patrzeć. Miłego słuchania i ogłądania.

    (1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Atak klonów?

    Paweł Rodak

    „Atakiem klonów” nazwał jeden z amerykańskich magazynów muzycznych pojawienie się na scenie artystek pokroju Michelle Branch, Vanessy Carlton i przebojowej Avrill Lavigne. Wymienione wyżej dziewczyny są sztandarami nowego nurtu, który za oceanem zdobywa coraz większa popularność, póki co jednak, w Europie nie jest tak modny. Nowe artystki, śpiewające piosenki stworzone przez siebie, ze swoimi tekstami, grające ostrzej od wykonawców poprzedniego nurtu, od którego wyraźnie starają się odciąć (mam tu na myśli wypowiedź Avril Lavigne o Britney Spears) są podobno zwiastunami nowego. Tylko czy nowe znaczy lepsze? Muzyka dla mas, bo takie są ambicje Branch, Carlton i Avril, pozostanie nią bez względu na przyprawy...Jednak mimo wszystko dla mnie piosenki serwowane przez wcześniej wspomniane panie są bardziej przystępne od wzdychania i przeciągania się przed kamerą w rytm muzyki, co prezentuje Britney. Parę jednak słów o płycie. Już pierwsze dzięki informują słuchacza, że Carlton debiutuje dopiero na rynku. Ostrożne serwowanie emocji, łatwe, niezbyt wyszukane dźwięki i brak większych eksperymentów muzycznych sprawiły mi zawód...Uwielbiam jakieś mieszanie stylów, wprowadzanie dodatkowych, nietypowych instrumentów, bawienie się elektroniką i ogólne „cieszenie się” samym warsztatem, procesem tworzenia. Niestety, wspomnianej mikstury tutaj brak. Carlton wyszła widocznie z założenia, że jako debiutantka nie może sobie jeszcze pozwolić na eksperymenty (może to i dobrze). Ja jednak pozostaję zawiedziony... Z kolei ciepło i nastrojowość muzyki bardzo mnie do płyty przekonały. Teksty, niektóre mniej, niektóre bardziej zwracające uwagę, mają jeden ogromny plus. Wydają się być prawdziwe, nie specjalnie wyszukane, lecz zarazem nie kiczowato-nachalne (widać, że autorka jest jednocześnie ich wykonawczynią), bardzo naturalne i pasujące do dźwięków („Ordinary Day” jest dobrym przykładem). Melancholijny nastrój płyty, rozsądne używanie fortepianu i ciepły (choć niespecjalnie cudowny), momentami zadziorny głos Vanessy sprawia, że czas pędzony na słuchaniu kawałków na krążku niespecjalnie się dłuży, choć momentami styl utworów jest bardzo usypiający... Płyta niezła, z brakami, które tłumaczyć może niewyrobienie muzyczne artystki (wszak to debiut), dobra na piątkowy wieczór z dziewczyną u boku...

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!