Live Chat
x

Serwis używa cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z Polityką Cookies.

Koszyk pusty

Pół miliona trafionych prezentów dla każdego
Bony na zakupy w Merlinie
ODBIERZ ZA 0ZŁ - ZERO UKRYTYCH KOSZTÓW - DOSTAWA W 24H
Kalendarze 2015
Zapakuj swój prezent
Napisz do nas Zadzwoń do nas
tel. +48 (61) 628 66 00
fax. +48 (61) 628 61 05

Opis produktu

Promocja!

Beyonce [CD/DVD]

Beyonce  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

Numer katalogowy: 1308726
nośnik: CD/DVD combo 2 szt.
Ocena klientów: 4,83 na 5   wszystkie recenzje (6)

Grudzień 2013 - Piąty album Beyoncé Knowles, zatytułowany po prostu "Beyoncé", to wydarzenie na rynku muzycznym. Stało się tak z powodu nietypowej formy tego wydawnictwa oraz oryginalnego podejścia artystki do kampanii reklamowej. Po pierwsze album zawiera dwa krążki. W zestawie znajduje się płyta CD z... Więcej

Informacje o dostępności

Dostępne - wysyłka do 24H

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

Dostępne - wysyłka w 48H

Towar dostępny - wysyłka prawdopodobnie w ciągu 48 godzin (2 dni robocze).

Wysyłka w 3-6 dni roboczych

Towar sprowadzimy i wyślemy w około 3 do maksymalnie 6 dni.

Wysyłka w 7-14 dni roboczych

Towar sprowadzimy i wyślemy w około 7 do maksymalnie 14 dni roboczych.

Wysyłka do 21 dni roboczych

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

Wysyłka do 60 dni roboczych

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

W sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

Ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

Towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.

Zapowiedzi i premiery

Zamów towar już dziś, a dotrze w pierwszej kolejności do Ciebie natychmiast po
pojawieniu się w sprzedaży.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

59,49 zł

54,99 zł

Cena przekreślona

Co to jest cena przekreślona?
Na naszych stronach, przy towarach objętych promocją w tym, Klub Merlina oraz rabat jubileuszowy, obok ceny sprzedaży pokazujemy także cenę przekreśloną.
Cena przekreślona jest to cena towaru gdy nie jest on objęty promocją. Mamy nadzieję, że informacja o tej cenie będzie dla Ciebie dodatkową wskazówką przy decyzji o zakupie.

zamknij

Dodaj do koszyka

Beyonce [CD/DVD] - inne wydania/wersje

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

zamknij

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Beyonce [CD/DVD]

    Średnia ocena 4,83 na 5 z 6 recenzji   (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Beyonce
    Firma fonograficzna:
    Sony Music , Grudzień 2013
    Sprawdź inne tytuły:
    Beyonce
    Kategorie:
    Pop > Zagraniczny pop
    Piąty album Beyoncé Knowles, zatytułowany po prostu "Beyoncé", to wydarzenie na rynku muzycznym. Stało się tak z powodu nietypowej formy tego wydawnictwa oraz oryginalnego podejścia artystki do kampanii reklamowej. Po pierwsze album zawiera dwa krążki. W zestawie znajduje się płyta CD z piosenkami Beyoncé oraz DVD zawierające videoclipy do każdego utworu. Po drugie album "Beyoncé" ukazał się bez zapowiedzi, bez reklam w mediach - po prostu został wypuszczony na rynek, najpierw w wersji cyfrowej, a po tygodniu jako zestaw dwóch płyt. Oczywiście takie działanie stało się samo w sobie potężną reklamą i w efekcie sprawiło, że o tych krążkach mówiono i pisano nadzwyczaj chętnie i często. Płyta momentalnie wspięła się na najwyższe pozycje list bestsellerów i - wspierana singlami "XO" oraz "Drunk in Love" z udziałem męża artystki, rapera Jaya-Z - stała się najszybciej sprzedającym albumem cyfrowym w historii.

    Nad brzmieniem "Beyoncé" pracowało mnóstwo uznanych artystów, wśród nich znajdziemy (poza wspomnianym już Jayem-Z): Timbalanda, Justina Timberlake'a, Pharrella Williamsa, Drake'a, Franka Oceana. Za reżyserię teledysków odpowiadali między innymi: Jake Nava, Hype Williams, Jonas Akerlund i fotograf Terry Richardson.
    Utwory:
    1. Pretty Hurts
    2. Haunted
    3. Drunk in Love (Feat. Jay-Z)
    4. Blow
    5. Angel
    6. Partition
    7. Jealous
    8. Rocket
    9. Mine (Feat. Drake)
    10. XO
    11. *** Flawless (Feat. Chimamanda Ngozi Adichie)
    12. Superpower 
    13. Heaven
    14. Blue (Feat. Blue Ivy)

    DVD:
    1. Pretty Hurts
    2. Ghost
    3. Haunted
    4. Drunk in Love (Feat. Jay-Z)
    5. Blow
    6. Angel
    7. Yonce
    8. Partition
    9. Jealous
    10. Rocket
    11. Mine (Feat. Drake)
    12. XO
    13. *** Flawless (Feat. Chimamanda Ngozi Adichie)
    14. Superpower
    15. Heaven
    16. Blue (Feat. Blue Ivy)
    17.Grown Woman (Bonus Video)

    Recenzje naszych klientów Napisz własną recenzję

    Beyonce [CD/DVD]
    Wykonawca:
    Beyonce

    Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Rewelacja! ()
    Ocena 5 na 5  

    Poprzedni recenzenci bardzo dużo już napisali, więc trudno coś do tego dodać. Album jest dopracowany do perfekcji, a novum jest, że do wszystkich (!) utworów nakręcono video (teledyski są na drugiej płycie, która zawiera jeszcze utwór bonusowy). Oczywiście - świetnie się to ogląda, bo Beyonce - nie dość, że jest zjawiskowo piękna i bardzo seksowna - to jeszcze znakomicie śpiewa. Są wątki autobiograficzne (fragmenty konkursów Miss i występów domowych sprzed lat), a muzyki - profesjonalnie nagranej i wykonanej - słucha się z przyjemnością, choć nadal jest to pop. Beyonce ciągle się rozwija. Rewelacyjny album. Polecam.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Beyoncé - pionierka w czasach "internetowej" muzyki! ()
    Ocena 4 na 5  

    Są artyści, na których świat już nie czeka. Wielu zaprzepaściło obiecującą karierę, brylując na salonach, czy wdając się w jakieś celebryckie romanse. Na szczęście poza Polską na rynku muzycznym coś się stale dzieje i takie osobistości muzyczne jak choćby Madonna, czy Britney Spears, cały czas próbują udowodnić, że mogą znacznie więcej, niżeli (jeszcze?) potrafią. Tymczasem zupełnie przemykając przed wzrokiem tabloidów, unikając paparazzi jedna ze światowych gwiazd muzyki pop wydaje płytę… Album, o którym nikt nie słyszał, a na który nikt nie czekał, gdyż nawet nie było jego zapowiedzi… Efekt? Sukces murowany! W niespełna dwa miesiące "Beyoncé" pobija wynik sprzedażowy swojego poprzednika nagranego przed dwoma laty "4", który choć może nie sprzedawał się tragicznie to na pewno można określić go mianem najsłabszego krążka pod komercyjnym względem. Nie będę ukrywał, że do "4" miałem pewne zastrzeżenia, min. słabe teksty oraz próby dobicia się do najnowszych trendów kosztem muzyki. Narodziny dziecka na szczęście (jak widać) zmieniły aspiracje wokalne divy, bowiem najnowszy krążek to utrzymana w duchu debiutanta solidna porcja odautorskich kompozycji Beyoncé. Widać, że to jej płyta („Blow”), czuć, że to jej płyta („XO”), czy w końcu widać, że nie nagrała jej z potrzeby prostej kalkulacji: muszę przebić samą siebie („Haunted”) . "Beyoncé" moim ulubionym albumem jednak nie pozostanie, choć na pewno wrócę do tego wydawnictwa nie raz. Po takich petardach jak "I Am… Sasha Fierce" oraz wcześniejszy "B'Day" czas, by wokalistka przemieniła się w prawdziwą artystkę, której nie straszne eksperymenty. Widać, że fani to jej chleb powszedni, a nie wyłącznie bezbarwna masa, żądna nowych kawałków od swojej idolki. Fanem nie jestem, a raczej sympatykiem, więc bliżej mi do jej poprzednich nagrań. Jednak wiem, że do tego krążka można wrócić w każdej chwili, by odkryć coś nowego. To, bowiem wydawnictwo spod znaku: odkryj mnie i pokochaj. Kupuję ten wizerunek Beyoncé w całości i jestem niemal pewien, że nie ma lepszego sposobu na nagrania dobrego albumu, niżeli zaprzestanie udziału w tym masowym wyścigu szczurów, a zwyczajne skupienie się na takich "banałach" jak muzyka. Oczywiście nie jest łatwo wydać płytę bez zapowiedzi, a potem oczekiwać oklasków. Jednakże są na scenie światowego popu takie gwiazdy, które spokojnie mogą pójść za głosem pani Knowles i zaryzykować. Myślę, że fanów przez to nie stracą, a i być może ci, którzy dotychczas kręcili nań nosem, zaczną w końcu przytakiwać? Nigdy nie wiadomo.

    (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Pozytywne zaskoczenie ()
    Ocena 5 na 5  

    Lubię Beyonce, ale zagorzałą fanką nie jestem. Podobały mi się pojedyncze kawałki z "Dangerously in Love", "B'Day" czy "4". Zachwyciła mnie "I Am... Sasha Fierce". Trochę nierówno jak na "królową". Ten krążek w zasadzie wypuszczono zupełnie niespodziewanie (aż dziwne, że udało się wszystko utrzymać w takiej tajemnicy do samego końca, gratulacje). Już zanim ukazała się wersja CD+DVD album zbierał bardzo pozytywne recenzje więc postanowiłam dać B szansę. Okazało się,że było warto - nie liczyłam na tak dobry premierowy materiał od Pani Carter. Całość tworzy jakby koncept-album, którego tematyka nie do końca mnie przekonuje i jest trochę oklepany (życie to nie bajka, bycie pięknym niczego nie ułatwia, trzeba walczyć o swoje marzenia itp.) - lecz gdyby tak skupić się na pojedynczych kawałkach: naprawdę słucha się tego z przyjemnością. Świetne produkcje przywodzą na myśl najlepsze dokonania Janet Jackson ("Blow"), Aaliyah ("Partition") czy chwilami samej Toni Braxton ("No Angel")- powrót do lat '90 pełną gębą. Wokalistka z taką pozycją jak Beyonce już nic nie musi - to słychać. Nagrała bowiem płytę, której zdecydowanie daleko od chwytliwych radiowych kompozycji jak to miewało miejsce w przypadku większości jej poprzednich płyt. Wyszło to zdecydowanie na plus, bo tym razem kompozycje mają to "coś". Ciężko typować najlepsze numery, bo praktycznie nie ma na tej płycie słabych momentów. Ja wskazałabym jednak na "Haunted", "Drunk in Love","Blow", "Partition", "Flawless", "Mine" czy rewelacyjne "Superpower". Jeśli chodzi o DVD - cóż, mnie nie porywa paradowanie w stringach i wyginanie się w dwuznacznych pozach przez większość czasu trwania tego materiału. Wolę zawartość stricte muzyczną, a ta jest na naprawdę wysokim poziomie :)

    (4 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Bow down Panie i Panowie ()
    Ocena 5 na 5  

    Na ten album czekał chyba każdy fan B. Plotki krążyły w sieci już od dłuższego czasu, spekulowano na temat daty wydania i czy Beyonce zdąży jeszcze w 2013. Lepszego prezentu na święta nikt chyba sobie nie wymarzył. Premiera albumu w formie elektronicznej, a dopiero tydzień później w postaci CD miała przyciągnąć uwagę. Przyciągnęła, a jednocześnie zapewniła rekordową sprzedaż na iTunes i jednocześnie zamknęła dyskusję na temat najlepszego albumu 2013. Beyonce mogłaby nagrać naprawdę kiepski album, który i tak sprzedawałby się w milionach. Taki format gwiazdy wykracza już poza statystyki sprzedaży, zaczyna liczyć się to czego chce wokalistka, a nie wytwórnia płytowa. Na szczęście album nie jest kiepski. Przeciwnie jest fenomenalny. Tak zupełnie inny od tego, co dostaliśmy na poprzednich płytach, że zdumienie i zachwyt towarzyszą nam od pierwszych taktów "Pretty Hurts". Ten kawałek można śmiało nazwać kontynuacją "4", podobna stylistyka, bardziej popowa oprawa. Kolejne "Haunted" nie pozostawia złudzeń. Czegoś takiego jeszcze nie słyszeliśmy. Inspiracje hip-hopem, rasowe brzmienia r&b, konstrukcja utworów i zaskakujące wykonanie np. "No Angel" czy "Superpower" sprawiają, że każdy kolejny kawałek to taka muzyczna niespodzianka i zupełnie inny styl. Moje ulubione kawałki to taneczne"Blow", które skompnował Pharrell, "Mine" które współtworzył Drake, bardzo hip-hopowe "Drunk in love", w której pojawia się sam Jay Z. Świetnej płycie towarzyszy dosyć kontrowersyjna oprawa wizualna. Kontrowersyjna, bo poza teledyskami które są poprawne i grzeczne "Blue" czy "Heaven", mamy także kipiące seksem "Partition", "Rocket". Nie do końca przekonana jestem do teledysków, w których głównie eksponowana jest pupa Mrs Carter i jej koronkowa(bardzo ładna przyznaję) bielizna. Erotyczny taniec przed Jay'em powinien raczej pozostać w prywatnym archiwum pary, a niekoniecznie znaleźć się na płycie z teledyskami, która nie jest przeznaczona tylko dla męskiej części słuchaczy i widzów. Nie chodzi tu o pruderyjność. Beyonce nie musi sprzedawać muzyki nagimi pośladkami. Tym zajmuje się z powodzeniem Rihanna, która nigdy w życiu nie będzie w stanie nagrać takiej płyty.

    (5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    CUDO :-) ()
    Ocena 5 na 5  

    Beyonce dobrze wiedziała co robi, wydając płytę tuż przed Świętami. Wniosek z tego, że prezent pod choinkę udany. Cudo, cudo, cóż za muzyczna niespodzianka od Beyonce :-) Ona jest fenomenalna :-)

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

     Więcej o recenzencie

    Niesamowita retrospekcja, powrót do muzyki lat 90. ()
    Ocena 5 na 5  

    Kolejny intymny album od Beyonce, stworzony absolutnie nie na listy, ale dla jej fanów. Jak widać po wynikach sprzedaży, pobitych rekordach i przyjęciu ma ona tych fanów naprawdę sporo... Longplay zróżnicowany melodyjnie, z bardzo atrakcyjną warstwą tekstową. Nasycony emocjami. Idealna alternatywa dla wszystkich zmęczonych dominującym nurtem "electro" w muzyce POP. Słuchając go przypominały mi się stare albumy Janet Jackson oraz innych gwiazd R&B. Muzyka i jeszcze raz muzyka, bez zbędnych fajerwerków. Do klubu się nie nadaje, ale w domu stworzy piękny klimat. Można zamknąć oczy i "widzieć" jej muzykę, więc efekt "visual album" to ogromne wrażenie. Do tego klipy (do każdego utworu) i towarzyszące albumowi wprowadzenie nadają mu większego smaku. Queen-B musi mieć niesamowity respekt na tym rynku skoro całość udało się aż do końca zachować w tajemnicy. Jeszcze co do albumu - jest uczuciowy. Utwory takie jak "Heaven", czy "Blue" jest tym, czego oczekuje się od artysty; obrazu odczuwanych przez niego emocji i oferowanie ich w pewnym pakiecie. I gorąco polecam ten pakiet, w którym jedna z największych ikon współczesnej muzyki stawia tylko na muzykę, nie otaczający ją marketing. Utwory takie jak "Haunted" to czysta dawna retrospekcji, a "Pretty Hurts" i "XO" są zamkniętym w albumie optymizmem. Reszty trzeba po prostu posłuchać.

    (5 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna? Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji