-
-
-
-
X & Y
- Coldplay
-
cena:
29,49
zł
-
-
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Black Holes And Revelations [Jewelcase]
Średnia ocena z 20 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Muse
- Firma fonograficzna:
-
Warner Music Poland
, 2006
- Nr katalogowy:
- 2564635095
- Sprawdź inne tytuły:
-
Muse
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Take A Bow |
|
| 2. Starlight |
|
| 3. Supermassive Black Hole |
|
| 4. Map Of The Problematique |
|
| 5. Soldier's Poem |
|
| 6. Invincible |
|
| 7. Assassin |
|
| 8. Exopolitics |
|
| 9. City Of Delusion |
|
| 10. Hoodoo |
|
| 11. Knights Of Cydonia |
|
- Black Holes And Revelations [Jewelcase]
- Wykonawca:
-
Muse
Kosmiczne doznania!
(2009-07-06)
1Karolina
Więcej o recenzencie
Chociaż Muse muzycznie zawsze szli pod prąd, to dopiero "Black Holes & Revelations" zawiera najbardziej zróżnicowany materiał. Płytę można podzielić na dwie części: tę bardziej eksperymentalną (od 1 do 6) i drugą, zdecydowanie bardziej "muse'ową" (od 7 do 11). Po obejrzeniu klipów do "Supermassive Black Hole", a przede wszystkim do "Knights Of Cydonia" można się zastanowić "zaraz, przecież oni sobie z nas zażartowali tą płytą!". Być może. Z Muse nigdy nic nie wiadomo... Co nam zaserwowali? Niezwykłe, pulsujące, otwierające krążek "Take A Bow", łagodne "Starlight", singlowe (najbardziej "energetyzujące") "Supermassive Black Hole". A później? Zaczynający się depeszowo "Map Of The Problematique", elvisowskie "Soldier's Poem" (gdzie Bellamy ukazuje swoje liryczne oblicze) i piękne, wzruszające "Invincible". I czas na Muse sprzed lat - "Assassin" - tnie jak brzytwa, gitary i tempo, brawa dla panów! A "Exo-Politics"? Kolejne dzieło, zapadające w pamięć. Czas na orientalne dźwięki okraszone mocnymi gitarami i potężnym wokalem Matt'a, czyli "City Of Delusion", następny mocny punkt tej płyty. Punkt, który przechodzi w swoiste el mariachi - początek spokojny, a później... później zaczyna się prawdziwy poemat, brzmiący jak hymn! - zmysłowy hymn pt. "Hoodoo". I numer 11, zapewne specjalnie umieszczony na końcu, żeby jeszcze bardziej wbić w fotel, jeszcze bardziej zachwycić - "Knights Of Cydonia". Tętent kopyt, pulsujące dźwięki, falset Matta, trąbki, magia, potęga - tego nie można opisać, tego trzeba posłuchać! I chociaż najbardziej kocham ich muzykę z pierwszych płyt (genialne "Origin Of Symmetry"!), to za "BH&R" daję 5. Za zaskoczenie. Opowiadać o muzyce, jaką tworzą Muse, bez emocjonalnego zaangażowania, nie sposób - albo się ich kocha, albo nienawidzi. Albo uznaje za geniuszy, albo za grupę, która "na siłę" chce być najlepsza. Słuchając Muse czuć pasję i miłość do muzyki. A rankingi? Wydaje się, że oni są poza tym wszystkim. Że oni są ponad.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
OK
(2007-03-25)
Kuba
Gil
Więcej o recenzencie
Hm... I mamy małą bombę, która eksplodowała nowym brzmieniem. Naprawdę fachowcy z grupy Muse wykonali bodaj 11 fantastycznych, mocnych gitarowo i elektronicznie utworów, których słuchanie przenosi w świat pełen ekstazy. Nie mogę zgodzić się z zarzutem, iż grupa Muse popełnia błąd, brnąc w nowe gatunki muzyczne, grupa wciąż musi ewoluować, by być lepszą, musi sięgać po nowe idee. Nie można swojej kariery opierać na ciągle tym samym, monotonnym graniu, gdyż niejedna grupa już się przekonoała do czego ono prowadzi. Co ważne, wszystkie piosenki na nowej płycie "Black Holes And Revelations" są niezwykłe, nietuzinkowe, bardzo precyzyjnie dopracowane. Oczywiście, złośliwcy powiedzą, iż w studio z muzyką w czasach dzisiejszych da się zrobić cuda, bo z pomrukiwań można uczynić czysty śpiew, ale zobaczmy jak Muse prezentują się na koncertach... i to właśnie świadzczy o ich wielkości. Nowy krążek też świetnie nadaje się do prezentowania live, a Muse pokazali, że utwory z "Black Holes..." również potrafią doskonale zagrać. W czerwcu zawitają na Opener Festival i na pewno nie zawiodą. Warto też dodać, iż prawdopodobnie jako pierwszy zespół muzyczny zagrają na nowym Wembley już niedługo!!!
(3 z 4 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Czarna dziura
(2007-03-01)
Art
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Chyba nikt nie spodziewał się po Muse płyty nafaszerowanej w tak radykalny sposób nowoczesną elektroniką, gdyż grupa, chociażby na swoim poprzednim albumie, dryfowała w kierunku indie - akustycznych brzmień i gęstych brzmieniowo, psychodelicznych kompozycji. "Black Holes And Revelations" jest zatem albumem, na którym taneczny rytm to coś normalnego, podczas gdy produkcja, zakrawa na stylizację brzmień rodem z lat 80. Tego typu zabiegi, nie tyle uplastyczniają przekaz, co burzą dotychczasowy charakter muzyczny grupy. Mam wrażenie, iż jest to album chaotyczny, w kilku momentach postindustrialny, również psychodeliczny i jak wspomniałem wyżej, również taneczny. Nie znajdziemy tutaj momentu wybitnego, wybijającego się czymś szczególnym ponad średnio dobrą całość. Jeżeli jakiś słuchacz rozpocznie flirt z Muse właśnie od tego krążka, może poczuć się nieco zdegustowany i właśnie dlatego gorąco zachęcam do zapoznania się z poprzednim stylistycznym wcieleniem brytyjskiego tria.
(1 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(20)