Black Ice

Black Ice

AC/DC  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:

2008 - Nowy, długo oczekiwany album studyjny AC/DC. Zawiera 15 kompozycji wyprodukowanych przez słynnego producenta Brendana O′Briena (Pearl Jam, RATM, Bruce Springsteen), zmiksowany został przez Mike′a Frasera (Metallica, Aerosmith, Satriani). Singlem promującym płytę jest utwór "Rock ′N′ Roll...

Pełny opis produktu...

Posłuchaj

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Pełny opis produktu: Black Ice

  Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)

Wykonawca:
AC/DC
Firma fonograficzna:
Sony Music , 2008
Nr katalogowy:
88697392382
Sprawdź inne tytuły:
AC/DC
Kategorie:
Rock > hard rock
Nowy, długo oczekiwany album studyjny AC/DC. Zawiera 15 kompozycji wyprodukowanych przez słynnego producenta Brendana O'Briena (Pearl Jam, RATM, Bruce Springsteen), zmiksowany został przez Mike'a Frasera (Metallica, Aerosmith, Satriani). Singlem promującym płytę jest utwór "Rock 'N' Roll Train". Jak twierdzą szczęśliwcy, którzy mieli już okazję wysłuchać nowego materiału, dokładnie na takie AC/DC czekaliśmy!
Posłuchaj utworów: MP3 WMA
1. Rock N Roll Train
2. Skies on Fire
3. Big Jack
4. Anything Goes
5. War Machine
6. Smash n Grab
7. Spoilin' for a Fight
8. Wheels
9. Decibel
10. Stormy May Day
11. She Likes Rock'n'Roll
12. Money Made
13. Rock'n'Roll Dream
14. Rocking All the Way
15. Black Ice
Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Black Ice
Wykonawca:
AC/DC

200 milionów płyt z logo maszyny do szycia (październik 2008)

Robert Sankowski Infomuzyka  Więcej o recenzencie

(...) Od momentu, gdy w 1973 r. Angus razem ze swoim bratem Malcolmem założył grupę w Sydney, zmieniło się praktycznie wszystko. Nie tylko scena muzyczna, ale też cały świat od mediów po obyczajowość. AC/DC wydawali się kiedyś prowokujący - śpiewali dwuznaczne teksty o erotycznych konotacjach, a Angus chętnie pozował na małego diabełka (...). Dziś takie wybryki nie zaszokują nawet przedszkolaka. Ale ta pachnąca już nieco rockowym skansenem otoczka to także tajemnica długowieczności zespołu. Angus Young, który skacze po scenie w szkolnym uniformie mimo pięćdziesiątki na karku, może wzbudzać uśmiech. Ale czy nie jest on nieco przerysowanym uosobieniem muzyki rockowej? Kolejne pokolenia mogą mieć swoich idoli pozujących na rewolucjonistów, awangardowców i intelektualistów. Ale i tak istotą tej muzyki pozostaje to, co reprezentuje sobą Angus Young: zabawa, hałaśliwe riffy i szczeniacki bunt, który nawet z 50-letniego faceta potrafi wydobyć rozbrykanego nastolatka. Czy to nie dlatego grający tak oczywistą muzykę zespół sprzedał już ponad 200 milionów płyt? Krytycy próbowali wrzucić AC/DC do przegródki z napisem "heavy metal". Ale korzenie AC/DC tkwią w tym, co w muzyce rockowej najbardziej archetypowe. Kolejne płyty grupy to kopalnia klasycznych, wyrastających gdzieś jeszcze z bluesowej tradycji gitarowych riffów. "Whole Lotta Rosie", "Let There Be Rock", "High Voltage", "Highway to Hell", "Back in Black" czy "You Shook Me All Night Long" to elementarz każdego rockowego gitarzysty. Pierwszy wokalista grupy Bon Scott był prawdziwym rockowym straceńcem - z używek preferował alkohol, a jednym z ulubionych tematów swoich piosenek uczynił nocne włóczęgi po podrzędnych barach. Scott zmarł w 1980 r. po ostrym pijaństwie w londyńskiej knajpie. W jego następcy Brianie Johnsonie grupa znalazła idealne dopełnienie swojego mitu - dysponującego zdartym głosem faceta w dżinsowej kurteczce i cyklistówce, który świetnie wpisuje się w prosty, wręcz proletariacki image zespołu. Styl grupy przemawia do bardzo różnych artystów i prowokuje do różnych reinterpretacji. AC/DC samplowali i Beastie Boys, i brazylijska gwiazda favela funku Bondo Do Role. Covery piosenek grupy do swojego repertuaru włączyły Shakira i Celine Dion. Ale o wiele większe wrażenie robią wersje zespołu Hayseed Dixie, który wykonuje piosenki AC/DC w stylu hillbilly oraz country and western. AC/DC to dziś bardziej ikona niż zespół, po którym można spodziewać się jakichś zaskoczeń. Nowa płyta to potwierdza. "Rock'n'roll Train" to świetny riff i podniosły, prowokujący do wspólnego śpiewania na koncertach refren. "Skies of Fire" oparty jest na powolnym, dostojnie toczącym się riffie. "Big Jack" to pompująca tempo sekcja rytmiczna i piosenkowy refren. A że cała płyta mocno nierówna? Że oprócz kapitalnych numerów w rodzaju "Spoilin' for a Fight" sporo tu nijakich, ocierających się o autoplagiat wypełniaczy typu "Money Made"? Gdy tylko grupa ruszy w trasę, fani łatwo wybaczą wszystkie nierówności "Black Ice".

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Najlepszy come back ostatnich lat! (2008-10-23)

Mateusz Bartkowiak  Więcej o recenzencie

Oswoiłem się z płytą już na dobre. Naście razy odsłuchane! Kiedy tylko włączysz od pierwszego numeru, nic nie jest w stanie zatrzymać tego rock'n'rollowego pociągu! Maksymalne obroty w każdym numerze. Najjaśniejsze punkty płyty to "Rock N' Roll Train", "War Machine", "Black Jack", "Spoilin' For A Fight", "Wheels" i tytułowy zamykający album "Black Ice". Z rockowych premier w tym roku ta jest niewątpliwie moim numerem jeden. I nie piszę dlatego że jest to świeże i jestem pod wrażeniem teraz na tę chwilę. Wiem, że do tej płyty będę wracać często... kawał dobrego rock'n'rolla! 60 letni panowie potrafili wykrzesać z siebie to, co najlepsze. Cliff Williams na basie jest oszołamiający, a co najważniejsze perkusja! Takie brzmienie uwielbiam, suche i dające po uszach na maksa. Do tej pory AC/DC miało cztery wielkie płyty... "Highway To Hell", "Back In Black", "The Razor's Edge" oraz "If You Want Blood You've Got It" teraz mają piątą... jej tytuł to "Black Ice"!

(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Yeah! Rock'n'roll! (2008-11-17)

robert1  Więcej o recenzencie

Rock and roll w czystej (a nawet krystalicznej) postaci - bez zbędnych elektronicznych dodatków. Płyta z dużym ładunkiem energetycznym. Aż chce się słuchać.

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

To jest to (2008-11-03)

Marek Bargenda  Więcej o recenzencie

Można śmiało powiedzieć: stare dobre AC/DC. W ich przypadku to duży komplement. Nigdy nie silili się na prekursorów rocka. Tylko prosty rock'n'roll. Kapitalne rytmy, świetne solówki i ta energia płynąca z głośników. Doskonała płyta dla tych którzy chcą odpocząć od różnych muzycznych dziwadeł a pragną tylko kiwać głową i tupać nogami. "Shake Your Legs" - jak śpiewał kiedyś Johnson na płycie "Back In Black"

(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Nareszcie!!! (2008-10-26)

Wojciech Wróbel  Więcej o recenzencie

Drodzy państwo oto są - oni! Królowie rocka raczyli zejść do maluczkich i nagrać coś co winno odświeżyć mętny muł dzisiejszych produkcji. Tak bo to jest kawał prawdziwego rocka a nie tylko produkcja - to widać, słychać i czuć. "Rock N Roll Train", "War Machine", "Wheels" - czysty rock w krystalicznej postaci. I jak do tego zrealizowany! Wystarczy porównać z najnowszą Metallicą gdzie "inżynierowie dźwięku " tak skompresowali dynamikę, że jest to po prosu niejadalne. A tu? Nic tylko się delektować. Cóż z tego, że AC/DC gra ten sam kawałek od '74 roku? Za to jak gra - polecam gorąco. Zazdroszczę tym, którzy pojadą do Pragi w marcu (czemu nie w Polsce???). I jeszcze jedno - to może być ostatni taki walc - Brian Johnson przebąkiwał coś o swoim wieku i o tym, że chyba... chyba...

(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Stare dobre AC/DC! (2008-10-21)

Marek Ćwik  Więcej o recenzencie

Po pierwszym słuchaniu przypomina mi "The Razor's Edge". A co za tym idzie - bardzo dobrze!

(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

Muzyka - wszystkie bestsellery »

Muzyka - Nowości - polecamy!

Muzyka - wszystkie nowości »