Bleed Like Me

Bleed Like Me

Garbage  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:

2005 - Bleed Like Me to czwarty studyjny album w dorobku zespołu Garbage, który w połowie lat dziewięćdziesiątych dokonał udanego mariażu muzyki grunge, rocka gotyckiego, elektroniki i chwytliwych melodii. Jak twierdzą sami członkowie zespołu nowy album to próba powrotu do korzeni. Mało...

Pełny opis produktu...

Posłuchaj

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Pełny opis produktu: Bleed Like Me

  Średnia ocena z 4 recenzji (Dodaj własną)

Wykonawca:
Garbage
Firma fonograficzna:
Warner Music Poland , 2005
Nr katalogowy:
5046776812
Sprawdź inne tytuły:
Garbage
Kategorie:
Rock > zagraniczny rock
Bleed Like Me to czwarty studyjny album w dorobku zespołu Garbage, który w połowie lat dziewięćdziesiątych dokonał udanego mariażu muzyki grunge, rocka gotyckiego, elektroniki i chwytliwych melodii. Jak twierdzą sami członkowie zespołu nowy album to próba powrotu do korzeni. Mało brakowało, a płyta w ogóle by się nie ukazała. Członkowie grupy zmagali się bowiem z problemami zdrowotnymi, nieporozumieniami na tle twórczym, poważnymi zmianami w życiu prywatnym oraz rozpadem grupy. W nagraniu płyty zespół dodatkowo wspomogli: Matt Walker (Filter, The Smashing Pumpkins), Justin Meldel Johnson (Im a Robot, Beck) i Dave Grohl (Foo Fighters, Nirvana).
Posłuchaj utworów: MP3 WMA
1. Bad Boyfriend
2. Run Baby Run
3. Right Between The Eyes
4. Why Do You Love Me
5. Bleed Like Me
6. Metal Heart
7. Sex Is Not The Enemy
8. It's All Over But The Crying
9. Boys Wanna Fight
10. Why Don`t You Come Over
11. Happy Home
Dodaj do profilu: FacebookBlipTwitter

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Bleed Like Me
Wykonawca:
Garbage

Do pominięcia w dyskografii (2005-06-26)

Marcin Kubicki  Więcej o recenzencie

A teraz przyznajcie się bez bicia, co Was nakręciło do słuchania Garbage? Muzyka czy czerwonowłosa wokalistka w przykrótkiej spódniczce i wysokim obuwiu? Pierwsze spojrzenie na Shirley Manson może wywoływać ambiwalentne uczucia, gdyż jest to kobieta o raczej przeciętnej urodzie, a jednak często wskazywana była jako nowy symbol seksu lat 90-tych. No, ale my tu o czymś innym mieliśmy... muzyka, wraz z wokalizami naszej głównej bohaterki sprawiła, że Garbage uznawane było za coś wyjątkowego. Niestety, ich nowa płyta-"Bleed Like Me"-będzie prawdziwym sprawdzianem dla fanów grupy. Starając się czerpać przyjemność z tego dzieła, czułem się od początku zawiedziony faktem, że w najlepszym przypadku, utwory są niedopracowane. Przede wszystkim, nie oczekujcie zuchwałych kawałków pokroju "I Think I'm Paranoid", "Push It", czy "Stupid Girl". "Bleed Like Me" jest o wiele bardziej stonowane i dojrzałe (czyt.: mniej dynamiczne i nudniejsze). Garbage nawpychało w siebie mnóstwo środków uspokajających i stworzyło płytę, która jest ładna, łagodna dla uszu, ale niekoniecznie kreatywna. Po głowie kołacze mi się pytanie czy po dziesięciu latach na scenie, to już jest koniec ich pomysłów na muzykę? Album rozpoczyna się od kawałków "Bad Boyfriend", "Run Baby Run" i "Right Between The Eyes". Żaden z nich nie jest naprawdę zły, ale mógłby być zagrany przez kogokolwiek innego. Rozumiecie o co mi chodzi? Nie ma w tych utworach nic, co sprawiałoby, że są szczególne, nic co dobitnie dowodziłoby, że są to kawałki Garbage. Pierwsze oznaki kinetycznego rocka pojawiają się w czwartym utworze pt. "Why Do You Love Me". Niecierpliwy wokal Manson ciekawie miesza się z pogłosem gitar i wąsko zaaranżowaną melodią. Odwracając się od rock'n'rolla, tytułowy utwór z nowej płyty, Garbage nagrało bardziej w stylu alternatywnym. Jest to skromny, utrzymany w średnim tempie, utwór o nostalgicznym posmaku. Miło, że kawałek jest zupełnie inny od reszty znajdujących się na płycie. Deklaratywnie Garbage powinno skontaktować się ze swoją kryształową kulą, gdyż dalsze eksplorowanie tego typu terenów mogłoby pozwolić grupie na wybór dobrego kierunku dalszego rozwoju. Niestety już od kolejnego "Metal Heart", krążek wraca na stary tor. Szkoda, że najlepsze momenty, prawdziwie rockowe, są niszczone niestosownym hałasem i miażdżącymi syntezatorami. Frustrujące. Przy "Sex Is Not The Enemy" dałem "Bleed Like Me" odroczenie. Electro-rockowy kawałek, choć nie tak chwytliwy jak stare kompozycje zespołu, nadal jest jednym z najlepszych utworów na tej średniej płycie. Tempo jeszcze zwalnia przy okazji pianina zastosowanego w "It's All Over But The Crying". To dobrze, że zespół chciał nam nieco urozmaicić słuchanie wydawnictwa, ale dlaczego w aż tak słodki sposób? "Why Don't You Come Over" w zasadzie nie wiadomo, w jakim kierunku podąża, muzycznie jest to totalna schizofrenia, tak niedorzeczna, że szkoda o niej pisać. Przy okazji to jedyna, oficjalnie, totalnie beznadziejna, piosenka na krążku, której nie da się słuchać w ogóle. Na koniec proste i typowe "Happy Home". Album kompletnie nie ma swojej tożsamości, nie czuć energii zespołu i kooperacji między jego członkami. Jeśli szukacie chemii, która unosiła się gdzieś nad utworami pierwszych dwóch płyt, zapomnijcie o "Bleed Like Me". Podsumowując, trzy dobre kawałki, jeden fatalny i cała plejada przeciętnych. Do pominięcia w dyskografii.

(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Rockowy śmietnik (2007-06-24)

Art 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

Płyta "Bleed Like Me", jest bodaj najbardziej gitarowym, a przez ten fakt najbardziej rockowym krążkiem amerykańskiej grupy. To właśnie na tym albumie w największym stopniu dochodzą do głosu, liczne inspiracje Garbage, min. muzyką Blondie z okresu płyty "Parallel Lines", (patrz sposób śpiewania Shirley Manson i stylistyczna forma poszczególnych utworów). Rockowa energia, psychodeliczne, neo - punkowe brzmienia, oraz dosyć zgrabne melodie, są częściami składowymi całkiem przebojowego albumu, z którego takie fragmenty, jak "Bad Boyfriend", "Why Do You Love Me", "Run Baby Run" czy też tytułowa kompozycja, to murowane przeboje. Garbage w ramach tego krążka, rezygnuje z elektronicznej produktywności znanej z poprzednich płyt, kosztem wysunięcia do przodu typowo rockowego, tradycyjnego instrumentarium i przez ten fakt muzyka zespołu nabiera dynamiki oraz charakternej surowości. Porządna dawka dziewczyńskiego rocka.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Są świetni i tyle

shill666 udsjhnsol

Ta płyta, moim zdaniem, jest najbardziej rockowa w dorobku Garbage. Po prostu świetna, kocham rudzielca.

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Świetna płyta. Polecam!

Nikki

Po niezbyt udanym "Beautiful Garbage" grupa nagrała najlepszym album w swoim dotychczasowym dorobku. Rewelacja!

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

Muzyka - wszystkie bestsellery »

Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!