Mniej huku, więcej rock and rolla
(2007-06-28)
Sławek Szymański
Więcej o recenzencie
Początek płyty mocny. "Heatseeker" okazał się zresztą dość dużym przebojem i zdecydowanie najbardziej rozpoznawalną kompozycją na albumie, który jednak w rezultacie nie zawojował list przebojów. Płyta na pewno rockandrollowa, co świadczy o powrocie Australijczyków do swoich korzeni z lat 80. Nie ma tu niepotrzebnego huku, który towarzyszył im na poprzednich płytach. Nie można tu jednak mówić o totalnym kompromisie, bo AC/DC nie wróciło do starego szablonu, a jedynie ugięło się pod naporem obecnego wymogu w hard rocku. Płyta dobra, bywały lepsze i gorsze. Jednak fanów AC/DC ta recenzja nie powinna odstraszać. Polecam!!! Warto mieć, aby zobaczyć, jak toczy się historia zespołu AC/DC.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji