-
-
-
Psałterz wrześniowy
- Przemysław Branny, Chór Instytutu Edukacji Muzycznej Akademi Świętokrzyskiej, Dorota Jarema
-
cena:
41,49
zł
Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: ... Bo marzę i śnię
Średnia ocena z 8 recenzji
(Dodaj własną)
- Wykonawca:
-
Krzysztof Krawczyk
- Firma fonograficzna:
-
Sony Music
, 2002
- Nr katalogowy:
- 74321970242
- Sprawdź inne tytuły:
-
Krzysztof Krawczyk
Krzysztof Krawczyk powoli staje się jednym z czołowych komandosów polskiej estrady, z zapałem raz po raz rzucając się na "zadania specjalne". Po zeszłorocznym albumie z Bregović'em (któż sobie wyobrażał wcześniej Krawczyka z Bregović'em?) przyszedł czas na współpracę z twórcami o pokolenie przynajmniej młodszymi i wycieczkę w krainę współczesnego, "softowego" grania. ( i znowu, kto by pomyślał?). Producentem całości został nie kto inny jak Andrzej Smolik, który napisał też muzykę do kilku utworów, inni artyści zaangażowani w projekt to między innymi - Przemek Myszor (Myslovitz), Robert Gawliński (Wilki), Maciej Maleńczuk, Jacek Lachowicz (Ścianka), Adam Nowak (Raz Dwa Trzy), Muniek Staszczyk i Maciek Majchrzak (T.Love). Ciekawa i oryginalna rzecz.
| Posłuchaj utworów: |
| 1. Bo jesteś Ty |
|
| 2. Wiarygodny |
|
| 3. Chciałem być |
|
| 4. Mijamy |
|
| 5. Popatrz |
|
| 6. Jeden dzień |
|
| 7. Jestem sobą |
|
| 8. Always on my mind |
|
| 9. O Tobie |
|
| 10. Nie mów więcej o miłości |
|
| 11. Śnię |
|
| 12. Papa Was a Rolling Stone |
|
- ... Bo marzę i śnię
- Wykonawca:
-
Krzysztof Krawczyk
Płyta świetna, wpada w ucho. Świetnie się słucha zarówno w pochmurne wieczory, jak przy obiedzie
(2003-10-05)
Tomek
Ciupak
Więcej o recenzencie
Jak tylko dostane wypłatę, zamawiam ten album bo naprawde super piosenki. A wszystko zaczęło się od "Bo jesteś Ty"..., a później kolejna i kolejna pozycja aż w końcu przyszła wielka chęć na ten album. Ja go kupię na pewno. Polecam wszystkim. Teksty naprawdę przemyślane, jak zresztą zawsze w przypadku tego lidera polskiej sceny muzycznej i miło się ich słucha. Melodia też uspokaja, nie jest to muzyka męcząca, a raczej wprawiająca człowieka w trans... nic tylko wcisnąć - repeat all. Powodzenia Krzyśku, oby tak dalej.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Recenzja-Gazeta Wyborcza
Więcej o recenzencie
Krzysztof Krawczyk nagrał płytę z Andrzejem Smolikiem, jednym z najlepszych w Polsce specjalistów od nowoczesnych elektronicznych brzmień.
Krzysztof Krawczyk swoją przygodę z muzyką zaczął niemal 40 lat temu, w zespole Trubadurzy, z którym występował w od 1963 do 1976 roku. Później nadszedł czas na solową karierę. Rok temu wydał płytę z bardzo popularnym w Polsce Goranem Bregovicem. Najnowszy krążek "...Bo marzę i śnię" według dyskografii, zamieszczonej na polskiej stronie internetowej BMG jest już 45 solową płytą Krzysztofa Krawczyka. Do skomponowania na nią piosenek Krawczyk zaprosił znanych polskich muzyków, m.in. Przemka Myszora (z zespołu Myslovitz) i Roberta Gawlińskiego. Producentem bądź współproducentem wszystkich utworów jest zaś Andrzej Smolik, jeden z największych w naszym kraju specjalistów od zelektronizowanych brzmień. Na "...Bo marzę i śnie" Smolik jest także multinstrumentalistą, grając na gitarze, akordeonie, basie, flecie i instrumentach klawiszowych oraz perkusyjnych. Cała płyta muzycznie jest niezmiernie eklektyczna. Pobrzmiewają na niej zarówno pop jak i swing, bossa nova, blues, country, funky i disco z lat 70 XX wieku oraz big beat. Ale nie ten, który dzięki The Chemical Brothers i Fatboy Slimowi opanował brytyjską muzykę taneczną, lecz polski big beat z lat 60. ubiegłego wieku. Płyta przypomina więc nieco sklep muzyczny z muzyką różnego rodzaju. Na brawa zasługuje doskonała produkcja - Smolik świetnie wywiązał się z powierzonego mu zadania, godząc stare brzmienie z nowym. Mimo obecnego wpływu elektroniki płyta brzmi nieco staroświecko, w dobrym tego słowa znaczeniu. Muzycznie najlepszą piosenką jest "Bo jesteś ty", utwór wybrany na promowanie całej płyty. Fantastyczna melodia, doskonała aranżacja i fenomenalne solo na akordeonie uzupełnione gitarową frazą. To chyba najlepszy muzycznie polski utwór tej jesieni. Do programu płyty włączony został "Always On My Mind", wielki przebój Elvisa Presleya, piosenkarza, którego piosenki Krawczyk nieraz interpretował. Młodsze pokolenie zna ten utwór z wykonania duetu Pet Shop Boys, które z ballady uczyniło dyskotekowy hit. Interpretacja Krawczyka pod względem tempa lokuje się gdzieś pośrodku, choć bliżej jej do presleyowskiego wykonania.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji