Nasza cena: 34,19 zł

Cena rynkowa: 38,49 zł

Oszczędzasz: 4,3 zł

Cena rynkowa

Co to jest cena rynkowa?
Oferujemy ceny niższe od średnich rynkowych. Na naszych stronach, obok ceny, po której towar można w Merlinie kupić, informujemy także o tzw. cenie rynkowej. Cena rynkowa jest obliczana na podstawie znajomości średnich marż hurtowych i detalicznych obowiązujących w Polsce dla danej grupy towarów, w normalnym obrocie, czyli gdy towar nie jest objęty specjalną promocją producenta lub dystrybutora. W przypadku książek często jest to cena drukowana na okładce przez wydawcę. Znając jednak realia rynku zastrzegamy, że możesz spotkać daną książkę, płytę czy inny towar zarówno taniej, jak i znacznie drożej. Mamy jednak nadzieję, że informacja o tym, ile mniej więcej kosztuje towar w innych sklepach, będzie dla Ciebie ważną wskazówką przy decyzji o zakupie, np. przy obliczeniach, od jakiej wartości zamówienia nasze upusty równoważą koszt przesyłki.

ok

zamknij

Informacje o dostępności

wysyłamy w ciągu 24 h

Towar w magazynie, powinniśmy wysłać go w ciągu 24 godzin (1 dzień roboczy).

wysyłamy w ciągu 3-5 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 5 dni roboczych.

wysyłamy w ciągu 7 lub 14 dni roboczych

Towaru nie mamy w magazynie, sprowadzamy go w ciągu max 14 dni roboczych.

towar trudno dostępny, do 21 dni

Towar sprowadzany zza granicy lub produkowany pod zamówienie.

w sprzedaży od ...

To zapowiedź, którą możesz już zamówić. W podanym terminie pojawi się
w sprzedaży.

ponownie w sprzedaży od ...

Towar chwilowo wyczerpany u dostawców, ale możesz go zamówić.
W podanym terminie pojawi się ponownie w sprzedaży.

towar niedostępny

Towar wyczerpany, nie można go obecnie zamówić.


więcej szczegółów »


ok

zamknij

Promocja! Dodaj do koszykaDodaj do przechowalni Do listy życzeń

Co to jest lista życzeń?

Koszyk pusty

Dostawa za darmo!
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Born This Way [Polska cena] - Lady Gaga

Born This Way [Polska cena]

Lady Gaga  Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.

nośnik: CD 1 szt.
Ocena klientów:   wszystkie recenzje (6)

Czerwiec 2011 - Najbardziej oczekiwany album 2011 roku!
Lady Gaga to nie tylko niekwestionowana królowa popu, ale także mistrzyni kreowania napięcia przedpremierowego. 11 lutego cały świat usłyszał pierwszy singiel promujący album. "Born This Way" to hit na miarę Lady Gagi, od razu podbił wszystkie...

Pełny opis produktu...

Posłuchaj

Udostępnij na facebooku
Pin It
+1
Tweetnij

Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".

ok

zamknij

Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...

Inni klienci oglądali również...

    Pełny opis produktu: Born This Way [Polska cena]

      Średnia ocena z 6 recenzji (Dodaj własną)

    Wykonawca:
    Lady Gaga
    Firma fonograficzna:
    Universal Music Group , Czerwiec 2011
    Nr katalogowy:
    2773809
    Sprawdź inne tytuły:
    Lady Gaga
    Najbardziej oczekiwany album 2011 roku!
    Lady Gaga to nie tylko niekwestionowana królowa popu, ale także mistrzyni kreowania napięcia przedpremierowego. 11 lutego cały świat usłyszał pierwszy singiel promujący album. "Born This Way" to hit na miarę Lady Gagi, od razu podbił wszystkie listy przebojów i osiągnął pierwsze miejsca sprzedaży. Kolejny ujawniony singiel "Judas" miał premierę 18 kwietnia i z podobnym skutkiem pnie się na szczyty popularności.
    Posłuchaj utworów:
    1. Marry The Night
    2. Born This Way
    3. Government Hooker
    4. Judas
    5. Americano
    6. Hair
    7. Scheiße
    8. Bloody Mary
    9. Bad Kids
    10. Highway Unicorn (Road To Love)
    11. Heavy Metal Lover
    12. Electric Chapel
    13. Yoü And I
    14. The Edge Of Glory
    15. Born This Way - Jost & Naaf Remix (Bonus Track)

    Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

    Born This Way [Polska cena]
    Wykonawca:
    Lady Gaga

    Born This Way (2012-05-12)

    1m99g6  Więcej o recenzencie

    Drugi album Lady Gagi zmienił się pod względem muzycznym i tematycznym. Gaga śpiewa o ważnych sprawach takich jak wielka miłość, religia, życie człowieka- rasa i preferencje seksualne. Kawałki są moim zdaniem perfekcyjne, każdy mi się podoba (wyjątkiem jest Americano i Highway Unicorn). Daję 5, ponieważ Gaga stworzyła świetny album- każda piosenka wypływa z serca Gagi. Poza tym gatunki muzyczne są różne oraz znakomicie zmiksowane. POLECAMM! :)))

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Jedna wielka pomyłka w wykonaniu Lady Gagi. (2011-09-02)

    Tomasz Adamski  Więcej o recenzencie

    "Born This Way" zapowiadana była dużo wcześniej z wielkim rozgłosem, jakim miało by być, że to najlepsza płyta roku. W moim uznaniu jedna wielka pomyłka. Utwory może i są fajne pod względem muzycznym, a co z tekstami? Jeśli chodziło jej by zrobić tylko show to jej się udało, ale bądźmy realistami. Czy teraz kariera muzyczna polega na nagraniu czegoś co nie ma sensu? dla mnie to porażka roku jaki w wykonaniu Lady gagi wyszedł najlepiej. Brak mi słów. polecam jedynie tym co nie maja pojęcia o czym śpiewa Panna Gaga.

    (1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Niestety, mam Zgagę. (2011-07-14)

    Mikołaj Nowak  Więcej o recenzencie

    Bardzo doceniam wszelkie wysiłki Lady GaGi i ubóstwiam jej samorodny marketingowy talent, ale... Ten album nie powalił mnie na kolana. Być może za bardzo szukam w tej pani perfekcji, a ona wcale perfekcyjna nie jest i na tym buduje swoje imperium. Ludzie nie chcą perfekcji, chcą dziwactw, dziwadeł, dziwolągów z rogami, chcą popu porażonego prądem, jaki - nawet nie dawkuje - ale zewsząd wpycha nam Lady GaGa. Płyta stylistycznie nierówna, pomieszana i zagmatwana. Tytułowy singiel jest mistrzostwem wygenerowania wielkiego buzz marketingu wokół osoby GaGi. Ale konstrukcyjnie jest słaby i w żaden sposób nie zagroził dotychczas znanym "hymnom" mniejszości seksualnych. Sama GaGa i wierny jej Elton John zapowiadali rewolucję i? Następna produkcja - "Judas" i prowokacji ciąg dalszy. Niektórzy mówią na to sztuka, a dla mnie to lans mający na celu zwrócenie na siebie większej uwagi. Doceniłem dopiero trzeci singiel "Edge of glory", który wg mnie jest jedną z najlepiej odśpiewanych utworów na całym albumie. Ale nie można mieć wszystkiego - klip jest przefatalny, prosty, trywialny... typowy. Droga Lady GaGo - zrzuć wszystkie swoje dziwadła, zrób mały krok ku pozornej normalności, a odniesiesz większy efekt szoku u ludzi niż zwykle. Album konstrukcyjnie - hm, wokalnie - very good! Muzycznie - hybrydowy, lub bardziej misz-masz. Podoba się, ale znacznie mniej niż inne, wydane w tym czasie produkcje. Słowami - mnóstwo szumu. I tylko szumu.

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Łupanka w kolorach tęczy (2011-06-29)

    Kamil Stasiewicz 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    GaGa jest przykładem na to, jak można z popłuczyn po Princie, Madonnie i Michaelu Jacksonie zrobić jeszcze coś, co jest w miarę dobre. Oczywiście, szacunek zostawmy weteranom. Zasłużyli. GaGa jest na muzycznym szczycie popu od zaledwie trzech lat. To trochę mało, by się monstrualnie zachwycać, jednak jakby nie spojrzeć, jej poprzednie dwie płyty były po prostu bombowe. Germanotta postawiła sobie poprzeczkę wyżej, dzięki czemu na jej trzeci album świat popu czekał niemalże z utęsknieniem czy wręcz obsesyjną fascynacją. Co otrzymamy w zamian za to czekanie? Na pewno to, co potrzebne jest nam na parkiet, a przy tym mieszankę stylów. To solidna porcja korzeni wymieszanych ze współczesną nawalanką. Jedni powiedzą, że Bruce Springsteen zmienił płeć, inni, że niemieckie i szwedzkie dicho z końca lat 80-tych i początku 90-tych przez pomyłkę zamiast do trumny wlazło do wehikułu czasu. W efekcie dostajemy do rączek album, który spełnia swoje rozrywkowe zadanie w całej pełni, a przy tym krytycy mają się nad czym głowić. GaGa uzyskała produkt, który jednocześnie zachwyci i podzieli fanów. Za to znawcy muzycznego światka, powinni zostać nasyceni, tymi inspiracjami jakie GaGa sprezentowała. Nie trudno jednakże nie odmówić Gadze pewnej pomyłki. Idąc w łupankę, Germanotta jakby chciała zadowolić swoją wytwórnię, ale jednocześnie jakby chciała silić się na coś ambitniejszego. Usłyszymy ją w różnych językach. Po angielsku, hiszpańsku, niemiecku i włosku. Ale na paru numerach zobaczymy nieumiejętne pozostawienie tego co było. GaGa uprzedzała, że jej poprzednia płyta ma być lepsza niż poprzednia. Jak dla mnie ciągle rządzi "The Fame Monster". "Born This Way", to wycieczka w stronę "Bad Romance" (JUDAS), podejrzane "Teeth" (BLOODY MARY), czy w końcu tytułowe BORN THIS WAY, które niechcący nie może odczepić się od klątwy "Express Youself" Madonny. Pozostałe utwory to owszem coś nowego. Z przewagą niemieckich i szwedzkich beatów sprzed dekad. MERRY THE NIGHT zaskakuje dodatkiem kościelnych organów, AMERICANO atakuje zabawnym pastiszem latynoskich rytmów, EDGE OF GLORY to chwała sama w sobie, która na pewno zostanie jednym z największych przebojów piosenkarki, SCHEISSE może równie dobrze brzmieć na parkiecie jak i w toalecie (do tego jakby zostało stworzone), a z kolei już wcześniej rozpowszechnione YOU AND I na płycie zyskało nowej świeżości. Lady GaGa zawsze w razie kłopotów może zabrać się za tworzenie samych ballad. Ma w sobie muzyczne wyczucie do takich tekstów, ma swój balladowy styl, no i nieskromne możliwości wokalne.

    (1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Absolutny pop z domieszką różnorodności... (2011-06-14)

    Robert Węgrzyniak  Więcej o recenzencie

    Ten album od samego momentu, gdy została podana data jego premiery był skazany na sukces... Jest ciemniejszy od strony graficznej i bardziej różnorodny od strony muzycznej od debiutu. Osobiście polecam album w wersji Deluxe czyli 2 CD gdzie posiadamy naprawdę bardzo fajne bonusy w formie 3 dodatkowych piosenek oraz kilku remixow, które również polecam ich miłośnikom... Wracając do albumu, jest on mieszanka muzyki, języków i wszechstronności Lady Gaga. Jest on momentami nieco patowy lub przewidywalny, jak kto woli, ale przykuwa uwagę fakt że jest to ponad jedna godzina muzyki, gdzie niemalże każdy znajdzie coś dla siebie. W świetle skandali, strojów czy całego tego szumu i zgiełku jaki panuje w kolo wokalistki, trzeba przyznać że jak na album napisany dosłownie na kolanie w tourbusie czy podczas mniejszej czy większej libacji alkoholowej, wyszło jej to naprawdę przemyślanie i porządnie. Nie ma może tam hitów w stylu 'papapa' czy 'rarara' ale to jest właśnie plus tego albumu, Lady gaga po prostu nie kopiuje już wcześniej wykorzystanych motywów. Jest za to wiele ciekawych mieszanek stylów pop, dance, odrobina rocka i heavy metalu jak by się uparł. Dla mnie najlepszymi piosenkami na albumie są wszystkie... poza Marry The Night, Bloody Marry i You & I, chociaż ta ostatnia ostatnio u mnie zyskała... Remixy z cd 2 można podzielić na mniej i bardziej ciekawe a ponad czasowe Fashion of his love jest typowym popowym kawałkiem poświęconym utalentowanemu projektantowi oraz przyjacielowi Lady Gaga - Alexandrowi McQueen. Osobiście album oceniam w świetle tego co zostało już dotychczas wydane z kategorii pop w tym roku na 5 gwiazdek. Britney Spears, Jennifer Lopez czy Jessie J oraz inne tego typu wokalistki, raczej nie zaskoczyli a raczej zawiodły. Tutaj może nie mamy milowego kroku, ale na pewno nie będziemy zawiedzeni i przy tym porządnie ubawimy się słuchając muzyki pop z lat 80-90. Polecam serdecznie!

    (3 z 5 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Intensywnie i do przodu (2011-06-04)

    Art 3Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!  Więcej o recenzencie

    Słuchając nowej Gagi aż chce się rzec „wiele hałasu o nic”. I na tym można by zakończyć ową recenzję. Ale Gaga jak to Gaga. Na każdym kroku pragnie udowodnić, że jest najlepsza we współczesnym popie, mając w zanadrzu zarówno artystyczne wsparcie u największych tuzów muzyki popularniej (min. Elton John i Madonna) jak i ogrom różnorakich peanów, które zebrał debiutancki album gwiazdy pt; „The Fame”. Uff… „Born This Way”, to mocny, taneczny pop z elementami elektro i euro-dance, podkręcony oldschoolowymi bitami z „pudełka”. Lady Gaga znów porywa do swego dźwiękowego świata i krzykliwie prowokuje, wszystkim, czym się da. Tym razem jest jednak spójnie i równo do końca. Zdarzają się jednak momenty, przy których serce zaczyna bić nieco szybciej. Tak jest chociażby w „ScheiBe” i w kapitalnym, nieco hipnotycznym „Heavy Metal Lover”. Krzyżówka brzmień z lat 80 i sporo tanecznego feelingu, gwarantuje jazdę bez trzymanki. „Judas”, to zaś dowód na to, że istnieje coś takiego jak muzyczny styl Lady Gagi, czyli kawałek, w którym mieści się schemat „Bad Romance” i melodyka „Telephone”. Kiczowaty „Americano”, jest zbędnym balastem w raczej równej całości a tytułowy kawałek brzmi jak inspiracja klasykiem Village People! Wszyscy zorientowani w temacie wiedzą, o co chodzi. Album zaskakuje produkcją, nowoczesną i przejrzystą, podczas gdy brzmienie tnie po uszach a tłuste bity walą jak obuchem w łeb. Zabrakło tutaj wyczucia. Wszystko nazbyt intensywne, duszne a z braku powietrza pomiędzy kolejnymi muzakami można po prostu skonać. Przebojowe refreny z łatwością wchodzą w głowę, lecz pomimo licznych odniesień do klasyki popu nowy krążek Gagi będzie sezonowym sprawcą małej (dużej) rewolucji na listach przebojów.

    (3 z 7 uznało tę recenzję za pomocną.)

    Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

    Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

    Muzyka - Zapowiedzi - zamów już dziś!

    Muzyka - wszystkie zapowiedzi »

    Muzyka - Bestsellery. Bądź na czasie!

    Muzyka - wszystkie bestsellery »

    Muzyka - Nowości - polecamy!

    Muzyka - wszystkie nowości »

    Muzyka - Promocje - kupuj i oszczędzaj!