Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Boży bojownicy
Średnia ocena z 35 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Andrzej Sapkowski
- Wydawnictwo:
-
SuperNOWA,
superNOWA
, Październik 2004
- ISBN:
- 83-7054-167-4
- Liczba stron:
- 600
- Sprawdź inne tytuły:
-
Andrzej Sapkowski
Rok nastał Pański 1427. Pamiętacie co przyniósł?
Wiosną wonczas, ogłosił papież Marcin V bullę Salvatoris omnium, w której konieczność kolejnej krucjaty przeciw Czechom kacerzom proklamował. W miejsce Orsiniego, który leciwy był i haniebnie nieudolny, obwołał papa Marcin kardynałem i legatem Henryka Beauforta. Beaufort aktywnie bardzo sprawy się ujął. Wnet krucjatę postanowiono, która mieczem i ogniem husyckich apostatów pokarać miała.
Gorące, skwarne było lato roku 1427.
A co, pytacie na to Boży bojownicy?
Cóż, kontynuują oni swoją misję. Po rejzach ich oddziałów pozostają jeno zgliszcza i trupy. Reynevan, medyk z wykształcenia i powołania, bierze udział w krwawych bitwach. Jest wielokrotnie brany w niewolę, ale ze wszystkich opresji wychodzi cało. Z zadziwiającą gorliwością nastają na niego wszyscy: i Inkwizycja, i złowrogi Pomurnik, i pospolici raubritterzy, których nikt nie przekona, że Reynevan nie miał nic wspólnego z napadem na wiozącego znaczną sumę pieniędzy poborcę podatków. A także wyjątkowo nań zawzięty Jan von Biberstein, pan na zamku Stolz, obwiniający Reynevana o zniewolenie jego córki. Pan Jan obiecuje, że napcha gwałciciela prochem i wystrzeli w powietrze.
U boku Bożych bojowników Reynevan walczy za prawdziwą wiarę, mści się za doznane krzywdy, i odnajduje wreszcie miłość swego życia.
Książka objęta patronatem Merlin.pl
- Boży bojownicy
- Autor:
-
Andrzej Sapkowski
Sapkowski jest mistrzem trylogii
(2007-09-27)
Marta
Kilian
Więcej o recenzencie
Trylogia mistrza, którą chce się czytać jednym tchem i gdyby nie fakt, iż doba posiada dwadzieścia cztery godziny, a człowiek nie może żyć samą literaturą, ciężko byłoby porzucić lekturę przed odczytaniem ostatniego zdania trzeciego tomu, gdzie rozwiązują się wszystkie losy bohaterów. Niebywała książka!
Autor opowiada dzieje rycerza Reinmara z Bielawy i jego druhów, na tle wojen husyckich ogarniających środkową Europę. Nie zabrakło również wątku miłosnego, który spina całą fabułę. Wśród bohaterów znajdują się postacie historyczne czyniące powieść niebywale realistyczną, musimy pominąć jednak fakt elementów fantastycznych tak bardzo charakterystycznych dla Sapkowskiego. Mimo to fantastyka nadaje książce dodatkowe walory czyniąc ją bliższą legendzie, bajaniu o dawnych dziejach.
Sięgnęłam po trylogię, ponieważ autor skupia się między innymi na terenach Dolnego Śląska, wielokrotnie opisuje okolice dobrze mi znane, gdyż mieszkam w Kotlinie Kłodzkiej. Sapkowski pomógł mi wyobrazić sobie moją małą ojczyznę w tamtych jakże odległych czasach.
Wrażenia po przeczytaniu trylogii są niebywałe. Zachęcam wszystkich miłośników historii, romansów rycerskich, fantastyki do zaczytania się.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Całkowicie inne niż Narrenturm ale też OK
(2007-05-13)
krevek
Więcej o recenzencie
Powiem krótko: brak lekkości Narrenturmu, pełno historii, przydługawych bitew, i aż za dużo intryg. Bohaterów narobiło się tyle, że można się pogubić, kto jest kto. Ale specyficzne poczucie humoru ciągle jeszcze zostało, ponadto ciągle jest wiele smaczków, niektóre rozdziały naprawdę są rewelacyjne. Szczerze mówiąc to ta książka bardzo przypomina np. "Potop" Sienkiewicza, i pod względem zręcznego posługiwania słowem i pod względem tempa akcji.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Średnio:( Szkoda, ale...
Daria
Miałam zamiar kupić, ale wcześniej zobaczyłam ją w bibliotece:). I dzięki Bogu! Myślałam, że może będzie to coś w stlu "Cyklu wiedźmińskiego", który bardzo mi się podobał, ale się zawiodłam, jak dla mnie książka była... nudnawa, brakowało tu czegoś, co było w cyklu wiedźmińskim, nie da się tego określić:).
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
W obronie drugiej części
Tadeusz Przystojecki
"Boży Bojownicy" to druga książka Sapkowskiego, jaką miałem przyjemność wziąć do ręki. Nie jestem wielbicielem fantastyki, ale cenię erudycję, a pod tym względem tego pana ośmielę się porównać do Umberta Eco. Jako historyk nowszej daty i raczej nowej - postmodernistycznej szkoły nauczyłem się postrzegać dzieje w mniej sienkiewiczowski sposób i dlatego II tom trylogii uważam za wierne odzwierciedlenie klimatu wojen husyckich. W związku z tym paniom mdlejącym na wzmiankę o krwi podziękujemy. Uważam, iż skoro autor podjął się tego arcytrudnego zadania to jeden z trzech tomów tak właśnie ma wyglądać! Przestańmy idealizować historię - ci, co się nią interesują tylko zobaczmy jak było naprawdę, a wątki fantastyczne traktujmy tutaj jako ciekawoski wyciągnięte umiejętnie z tradycji i w odpowiedni sposób wplecione w fabułę.
(6 z 8 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Niesmak
(2005-10-19)
Dagmara
Ryborz
Więcej o recenzencie
niestety, jestem fanka pana Sapkowskiego i uwielbiam jego ironiczny sposób widzenia świata, ale...
ta książka przeraziła mnie swoja okrutnością. nie ma nic z tej lekkości poprzedniego tomu, podczas którego lektury zaśmiewałam się do rozpuku...
na pewno nie polecam jej wrażliwym osobom - normalnie ktoś powinien napisać na okładce, ze zawiera TAK drastyczne opisy:). opisy, które, być może oddają prawdę o średniowieczu, ale moim zdaniem są tylko zapychadlem w tej książce. po prostu za dużo tego, za dużo...
i pozostaje niesmak...
(14 z 26 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wielkie rozczarowanie
Dorota
Bielawska
Fantastyka nigdy nie była moją pasją, więc gdyby nie przypadek zapewne nie sięgnęłabym po książki Andrzeja Sapkowskiego. Tymczasem „Narrenturm” zauroczył mnie od pierwszych stron lekkością narracji, dowcipnością, dynamiczną akcją. Wykreowany w powieści historyczno-magiczny świat jest niezwykle sugestywny. Sapkowski pomysłowo powplatał w tok akcji epizody, w których można było ujrzeć mało podręcznikowe wizerunki Gutenberga, Zawiszy Czarnego czy Kopernika, a także wyraziste charakterystyki śląskich miejscowości (wśród których z ciekawością odszukałam opis swojego miasteczka).
Te wszystkie zalety „Narrenturmu” sprawiły, że chętnie sięgnęłam po drugą część cyklu – „Bożych bojowników”. Pozornie wszystko zapowiadało powtórzenie sukcesu. Reinmar z Bielawy dalej lekkomyślnie ściąga na siebie kłopoty wędrując po polsko-czesko-niemieckich pograniczach w towarzystwie cynicznego Szarleja i coraz bardziej tajemniczego Samsona. Jego tropem zmierzają liczni wrogowie – na czele z polimorfem Pomurnikiem, człowiekiem-ptakiem. Reinmar tym razem nie tylko realizuje osobiste cele, lecz mocno angażuje się w sprawy polityki.
Niestety, lektura „Bożych bojowników” rozczarowuje. Bardzo. Nieco paradoksalnie – fabuła grzeszy monotonią ze względu na nadmierne nagromadzenie zwrotów akcji. Reinmar bez przerwy wpada w ręce swoich wrogów, ratuje się cudem, po to, by znów wpaść w kolejne sidła i znów uratować się, aby znowu... itd. W dodatku zupełnie nieprzekonująca jest jego przemiana w neofitę i idealistę, ślepego na to, co dzieje się wokół niego i gotowego oddać życie za jedyną, prawdziwą wiarę. Można się spodziewać, że w trzecim tomie równie „deus ex machina” otworzą mu się oczy i zauważy bezsensowne okrucieństwo, chciwość i obłudę swoich husyckich towarzyszy.
Akcja książki rozgrywa się w okresie zaostrzenia się wojen religijnych na Śląsku – w efekcie w powieści dominują opisy krwawych walk, drastycznych tortur, spływających krwią pobojowisk. Ich zagęszczenie sprawia, że opisy kolejnych bitew czyta się tak wnikliwie jak opisy przyrody w „Nad Niemnem”. Gdzieś zagubiło się też poczucie humoru Sapkowskiego. W „Narrenturm” wiele jest zabawnych scen i dowcipnych perełek językowych. Tymczasem w „Bożych bojownikach” poczucie humoru autora kończy się na włożeniu w usta bohaterów kilku współczesnych przekleństw.
Porównanie dwóch części cyklu zdecydowanie świadczy na niekorzyść „Bożych bojowników” i rodzi wątpliwości, czy warto czekać na trzeci tom...
(12 z 23 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Przeczytaj wszystkie recenzje
(35)