Andrzej Sapkowski  "Boży bojownicy"

Recenzje naszych klientów: Napisz własną recenzję

Boży bojownicy
Autor:
Andrzej Sapkowski

Brawo!

Marian Paweł

Czytając Narrenturm, miałem wrażenie, iż książka jest wręcz przeładowana nagłymi zwrotami akcji, coraz to nowe pakowanie się Reinmara w kłopoty stawało się męczące i nudne. Wydaje mi się, że to właśnie w "Bożych bojownikach" mistrzowi udaje się lepiej zrównoważyć fabułę, co w połączeniu z pogłębieniem charakterów znanych nam postaci i dodaniu wielu nowych równie ciekawych [Malevolt, Vlk itd.] Daje nam całość znacznie lepszą niż część pierwsza. Zaś chociaż poczucie humoru to kwestia indywidualna, nie zauwazyłem znacznego jego spadku w stosunku do części pierwszej. Godziny świetnej rozrywki, oby w części trzeciej nie spuściła z tonu.

(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Rozczarowanie (2005-05-12)

ehi  Więcej o recenzencie

Jestem wielką fanką Sapkowskiego. Przeczytałam wszystkie jego książki, większą ich część mam w domu i traktuję jako najcenniejszy skarb. Z niecierpliwością czekałam na "Narrenturm", gdyż miało to być coś zupełnie innego od tego, co do tej pory serwował nam AS. Gdy wreszcie ta pozycja ukazała się w księgarni, nie rozczarowałam się. Czytało się ją z zapartym tchem, przerywanym salwami śmiechu. Książka bardzo przypadła mi do gustu i wręcz nie mogłam doczekać się "Bożych wojowników", tym bardziej, że data premiery cały czas była przesuwana. Gdy wreszcie ją przeczytałam, trudno byłoby opisać to, co przeżyłam. Słowo "rozczarowanie" to niestety za mało. Książka przesycona jest nazwiskami postaci historycznych i opisów bitew. Owszem, to książka z gatunku fantasy historycznej, ale z pewnością niejeden czytelnik uważa, że aż tak detaliczne podejście do tematu jest zbędne, wręcz utrudnia lekturę. Parę razy miałam ochotę odstawić książkę na bok, bo myślałam, że nie zdołam przebrnąć przez kolejny fragment opisujący Czechów szykujących się do boju. Nie zrobiłam tego tylko przez wzgląd na mój sentyment do "Wiedźmina". Książka ta być może spodoba się komuś, kto do tej pory nie miał styczności z twórczością Sapkowskiego. Dla tych jednak, którzy wychowali się na "Wiedźminie", książka ta jest gehenną niemal nie do przejścia.

(4 z 20 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Czy ja naprawdę jestem taka dziwna?

Joanna Kowalska

Wszędzie gdzie nie wejdę, na strony, forum, wszędzie zachwycają się tą książką. Dla mnie jest to po prostu niedorzeczność. Wprost trudno mi uwierzyć, że tak beznadziejna książka zyskała taki rozgłos. W tej książce nie ma nic, ale to absolutnie nic oryginalnego. Nawet strony czegoś ciekawego.

(1 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Świetna, chociaż ...

Radek G

Z wielką radością oddałem się w ostatnim czasie lekturze drugiego tomu sagi o losach Reinmara z Bielawy. Po "Narrenturmie" obiecywałem sobie książkę równie dobrą lub lepszą. Myślę, że autorowi udało się stworzyć świetne dzieło, ale w trakcie czytania odczuwałem coś, co można byłoby nazwać "efektem odstawienia". Pierwszy tom obfitował w zwroty akcji, niespodzianki niemalże strona po stronie. Nie było tam miejsca ani przez chwilę na czytelniczą nudę. W "Bożych bojownikach" tego nie ma. Nie chcę powiedzieć, że to źle. Daleki jestem od takiego stwierdzenia. Książkę czyta się znakomicie, jednak, domyślam się, że celowe zwolnienie akcji nieco razi. Tym niemniej należy stanowczo polecać sagę o losach Reynewana i czekać (przyznam niecierpliwie) na tom trzeci. Pozdrawiam

(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Książka w stylu Sapkowskiego

Marcin O

Andrzej Sapkowski napisał kolejną, świetną opowieść. Wypada zgodzić się z kilkoma przedmówcami, że ta część trylogii jest lepsza niż poprzednia. Można powiedzieć, że jest tutaj więcej sapkowszczyzny. Akcja toczy się wartko, choć przerywana jest spokojniejszymi momentami, w których, rzec można, niewiele się dzieje. Poza tym intryga zbudowana jest znakomicie. Prawda, że niektóre elementy fabuły można przewidzieć, ale patrząc na ogół zdarzeń, trudno domyślić się, co może się zdarzyć na kolejnych stronach. Niewątpliwą zaletą książki jest specyficzny humor autora i jego uzewnętrznianie przez wypowiedzi postaci, a także narrację. No i oczywiście język, którym Pan Andrzej opowiada czytelnikowi historię Reinmara z Bielawy jest niepowtarzalny i wręcz rzuca na kolana. Chociaż z drugiej strony, w porównaniu do sagi o Wiedźminie... Ale to już inna bajka.

(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

5 - zdecydowanie (2005-02-16)

Mirosław Skwark  Więcej o recenzencie

Pan Sapkowski nie pisze książek. Wbrew pozorom. On kreuje światy, troszkę inne niż te które znamy. Chyba nawet sam nie wie, ilu ma bezgranicznie oddanych fanów. Jest taki hardrockowy zespół - Dragonhammer. Myślę, że wychowali się na ktorejś z opowieści Pana Sapkowskiego. Kochajmy smoki, chociaż ponoć ich nie ma. Nasze sny są tym, co mamy. Warto śnić i czytać.

(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Czechy od morza do morza (2005-01-15)

Wojciech Zawiliński  Więcej o recenzencie

Trochę trzeba było czekać, ale warto było - ponownie zagęszczona akcja, mnóstwo nieprzewidywalnych zwrotów (jeśli za dobrze idzie, człowiek już czuje się nieswojo), rubaszność, barwne opisy (nie zawsze przystępne dla niektórych cnotek i bardzo dobrze!), dużo nawiązań do współczesności i wierność średniowiecznym źródłom. Tym niemniej najlepiej sobie przypomnieć poprzednią część, zanim znów zasiądziemy do opowieści o losach bojownika Kielicha - momentami naprawdę człowiek się łapie na tym, że ludzie (nie tylko wtedy) potrafią być naprawdę pomyleni. Stosowny soundtrack: Jacek Kowalski i Klub Świętego Ludwika, Rycerze Dobrej Opieki, Pieśni wypraw krzyżowych po polsku - bardzo zbliżony nastrój...

(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Świetna kontynuacja pierwszej części

Johny B

"Bożych Bojowników" skończyłem czytać dosłownie wczoraj, a sama lektura zajęła mi niecałe 2 dni. Według mnie powieść zachwyca wartką akcją, humorem (fakt że dość specyficznym), a przede wszystkim solidnym osadzeniem w realiach epoki - widać, że Autor solidnie przekopywał się przez źródła dotyczące okresu. Do tego niczym okrasa tego epickiego dania sprawnie wprowadzone (z umiarem i nienachalnie) elementy stricte fantasy(potwory, czary itp.) Co do zarzutów o epatowanie okrucieństwem, to każdy, kto choć pobieżnie interesuje się historią, zdaje sobie sprawę, że takie były wówczas czasy. Wspaniale, z rozmachem napisane dzieło, zdecydowanie lepsze od bardzo dobrego przecież tomu pierwszego, pan Sapkowski bardzo wysoko postawił sobie poprzeczkę, ale jestem przekonany, że ją bez problemu pokona trzecim tomem.

(5 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

Cudo! (2005-01-12)

Piotr Baryga  Więcej o recenzencie

Klejnocik, perełka, po prostu mniodzio. Narrenturm był rewelacyjny, ale Boży Wojownicy biją go o głowę! Czyta się fantastycznie. Jak zwykle Mistrz pokazuje swój specyficzny humor. Szczególnie opisy robią wrażenie. Szkoda tylko, że Pan Sapkowski każe czekać nam tak długo na kolejne części. Miejmy nadzieję, że przy wydaniu trzeciej okaże odrobinę łaski.

(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

Oceń recenzję. Czy jest przydatna?: przydatna nieprzydatna Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.

Zgłoś nadużycie Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

(Stron: 4)
Wyślij wiadomość
Napisz do nasZadzwoń do nas
tel. +48 (22) 321 91 91
fax +48 (22) 321 91 92
kontakt z konsultantem
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta
Kontakt z Biurem Obsługi Klienta

Zapowiedzi - zamów już dziś!

Wszystkie zapowiedzi w Merlinie >>

Książki - Promocje - kupuj i oszczędzaj!