Miłosny trójkąt. Przejmująca, trzymająca w napięciu opowieść o pułapkach miłości, trudnych wyborach, pożądaniu i wielkiej namiętności. Pewnego dnia Grace (Natalie Portman) dowiaduje się, że jej mąż Sam (Tobey Maguire), żołnierz armii amerykańskiej, ginie w czasie tajnej misji. Wiadomość o śmierci Sama to cios dla całej rodziny. Jego brat Tommy (Jake Gyllenhaal) zaczyna pomagać zrozpaczonej dziewczynie. Z czasem Grace i Tommy zbliżają się do siebie. Wtedy okazuje się, że Sam jednak żyje...
Wojna i rodzinny dramat
(2010-10-25)
Małgorzata
Dudziak
Więcej o recenzencie
Film głęboko zapadł mi w pamięć. Kameralna historia przeciętnej amerykańskiej rodziny poszarpanej przez wojnę afgańską. Film powstał na bazie filmu duńskiego, którego nie widziałam, ale nie wyobrażam sobie, że można by go wyreżyserować (tutaj Jim Sheridan) lepiej lub lepiej zagrać. Moim faworytem w tym filmie jest Jake Gyllenhaal (Tommy Cahill), to wspaniały aktor, który potrafi poruszyć najczulsze nuty. Ale ten film to koncert gry aktorskiej, niezwykle delikatnymi środkami, żadnych przerysowań. Wstrząsające połączenie spokoju amerykańskiego miasteczka z grozą niepotrzebnej wojny afgańskiej. Myślę, że dla Amerykanów pokazywanie tego, co ta wojna robi z ludźmi jest potrzebne z wielu względów. Tu mamy do czynienia z kolejnym już pokoleniem niszczonym wojną – ojciec doświadczył koszmaru Wietnamu, z którym nigdy się nie rozliczył i który (czego dowiadujemy się z jego słów) pokaleczył jego relacje z nieżyjącą już żoną a syn doświadcza niezmywalnego z serca koszmaru wojny afgańskiej. Ojciec (Sam Shepard – Hank Cahill) w pełni wspiera swego syna żołnierza (Tobey Maguire –Sam Cahill), jest z niego dumny i chyba nie chce sam przed sobą przyznać, że to czego doświadcza jego syn nie do końca jest powodem chwały. Jakkolwiek obiektywnie jego syn jest wzorem do naśladowania – młody, dzielny, rozważny, odpowiedzialny za swoich ludzi. Wspaniały ojciec, czuły i kochający mąż. Problem polega na tym, że przyznając iż wojna jest niepotrzebna jednocześnie musiałby zaprzeczyć temu, w co wierzył ponad wszystko – amerykański sztandar i żołnierski honor.
Kiedy Sam Cahill wraca z afgańskiej niewoli demony wojny zżerają jego serce i duszę, powoli zaczyna niszczyć swoją rodzinę, gorycz i rozpacz wojennych doświadczeń jak rdza żelazo niszczy jego życie. Cały czas czułam, że tylko wyznanie może go jeszcze uratować. W mistrzowskiej obsadzie filmu szczególną uwagę zwróciłam na Bailee Madison Williams Holte w roli Isabelle, dziewczynka wówczas dziesięcioletnia, która zagrała w niezwykle poruszający sposób córkę głównego bohatera. Imponujący jest jej dorobek aktorski. Ale i inne role to arcydzieła – Natalie Portman pięknie i poruszająco zagrała żonę głównego bohatera Grace Cahill, Mary Megan Winningham w roli drugiej żony Hanka Cahilla – Elsie Cahill również nie pozostawia widza obojętnym, więcej nam mówi gestem niż słowami, niezwykle oszczędnie, ale jednocześnie bardzo emocjonalnie pokazuje jak jej bohaterka za wszelką cenę stara się zbliżyć ojca z drugim, gorzej przez niego traktowanym synem. Zachowuje się jak mądra, kochająca matka choć jest jedynie jego macochą i z niezwykłą delikatnością nie chce przekraczać pewnych granic.
Bardzo polecam ten film wszystkim, którzy w kinie starannie omijają kolejne superprodukcje z Angeliną Jolie. Chociaż może niepotrzebnie jestem cyniczna, polecam wszystkim.
(3 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji