300% "chemical"
(2008-10-06)
Piotrek
Więcej o recenzencie
Z jednej strony nareszcie, z drugiej szkoda, że tak szybko. The Chemical Brothers dokonali dwupłytowego podsumowania swojej twórczości. "Hey Boy, Hey Girl", "Galvanize", "Believe" - jest wszystko czego niewinna duszyczka przeciętnego fana nieprzeciętnego duetu z Wysp Brytyjskich zapragnie. Jest nawet więcej, białe kruki w postaci "Weaponów" - praktycznie niemożliwych do zdobycia nagrań The Chemical Brothers. W sumie parę dobrych godzin elektronicznego grania na najwyższym poziomie (parę godzin, gdyż oczywiście zakładam, że funkcja "repeat" będzie używana nadzwyczaj często). Gwarantowane liczne powroty - na krócej: na jedną, dwie piosenki, lecz obecność "Brotherhood" w okolicy odtwarzacza to rzecz pewna. Do czasu, gdy po płytę sięgną nasze dzieci, zasłuchane w futurystyczne szaleństwa minikomputerów. Usprawiedliwią się modą na muzykę retro. My będziemy wiedzieli swoje - The Chemical Brothers są nieśmiertelni.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji