Inni klienci oglądali również...
Pełny opis produktu: Brudnopis
Średnia ocena z 7 recenzji
(Dodaj własną)
- Autor:
-
Siergiej Łukjanienko
- Wydawnictwo:
-
Mag
, Luty 2008
- ISBN:
- 978-83-7480-076-1
- Liczba stron:
- 368
- Wymiary:
- 125 x 195 mm
- Tłumaczenie:
-
Anna Skórska
- Sprawdź inne tytuły:
-
Siergiej Łukjanienko
Dwudziestokilkuletni Kirył Maksymow, manager w firmie komputerowej, właściciel skromnej kawalerki i psa wraca pewnego dnia do domu i zastaje tam nieznajomą kobietę. Przekonany, że to złodziejka wzywa milicję, woła sąsiadów na świadków ale cała sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana - okazuje się, że Natalia Iwanowa jest nie tylko zameldowana w tym mieszkaniu - i to od 3 lat! - ale ma również dokumenty potwierdzające prawo własności. Więcej! Mieszkanie Kiryła wygląda jak po remoncie - zmieniona glazura, terakota, meble, kolor ścian. Ba! Nawet pies nie poznaje swojego pana! Kiryłowi nie pozostaje nic innego jak wycofać się z pola boju i już w mieszkaniu rodziców (chwilowo przebywających na wakacjach) zastanowić nad możliwością odzyskania podstępnie odebranego lokum.
Następnego dnia zdeterminowany bohater rozpoczyna biurokratyczną wycieczkę po urzędach - ma nadzieję, że znajdzie jakiś dokument potwierdzający jego prawo do mieszkania. Niestety, czeka go gorzkie rozczarowanie - wszędzie, i w administracji, i u notariusza jako właściciel mieszkania figuruje Natalia Iwanowa. Tknięty złym przeczuciem Kirył zaczyna sprawdzać swoje dokumenty w innych miejscach - u operatora telefonu komórkowego, w banku, w przychodni. Efekt przerasta jego najśmielsze oczekiwania - wszędzie widnieje nazwisko obywatelki Iwanowej! Wygląda na to, że nieznani sprawcy wzięli się za sprawę na poważnie i dla większej pewności "wykasowali" Kiryła Maksymowa z biurokratycznej rzeczywistości.
Kompletnie zdezorientowany Kirył dzwoni do pracy, żeby usprawiedliwić nieobecność - i tutaj również czeka go przykra niespodzianka - bezpośredni zwierzchnicy nie poznają go po głosie, nie kojarzą jego nazwiska i w ogóle pierwszy raz słyszą o jego istnieniu!
Sytuacja przedstawia się coraz gorzej i coraz bardziej surrealistycznie. Pozbawiony psa, domu, pracy, telefonu, wszelkich biurokratycznych dowodów swego istnienia, Kirył zaczyna tracić również przyjaciół i bliskich. Przelotni znajomi w ogóle go nie poznają, serdeczni przyjaciele z trudem przypominają sobie, kim jest, nawet przebywający na urlopie rodzice mają problemy z identyfikacją rozmówcy.
Wygląda to tak, jakby z jakichś sobie tylko znanych powodów sama rzeczywistość zaczęła wypierać Kiryła Maksymowa i kasować jego dane.
Łukjanienko okazuje się być pisarzem nie tylko oryginalnym i sugestywnym, ale również niekonwencjonalnym i wszechstronnym - tworzy filozoficzne opery kosmiczne, fantasy alternatywną, urban fantasy z pogranicza horroru, powieści s-f z odcieniem kryminalnym, science fiction o zacięciu moralizatorsko-refleksyjnym, a także cyberpunk z minimalną ilością komputerowych gadżetów.
Jego książki są tłumaczone na włoski, angielski i niemiecki, na motywach powieści powstają gry komputerowe, oraz, rzecz jasna, kolejne ekranizacje.
- Brudnopis
- Autor:
-
Siergiej Łukjanienko
Ręce precz od Sergieja!
(2008-03-19)
Irving Washington
Więcej o recenzencie
Ktoś tu napisał, że to jedna ze słabszych książek Łukjanienki. Ktoś tu napisał, ale chyba nie czytał. Nie jest to "Patrol", nie jest to również "głębia", ale dalej jest to bardzo dobrze napisana, dynamiczna, współczesnomoskiewska historia. Znowu mamy mieszankę wybuchową: światy równoległe niczym z Dicka, przytłoczenie niczym z Kafki plus Moskwa, komputery i gorzała. "Brudnopis" po raz kolejny potwierdza, że mamy do czynienia z jednym ze zdolniejszych współczesnych pisarzy SF zza wschodniej granicy i basta.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Ciasteczko częściowo zakalcowate
(2008-03-13)
Sebastian
Wojcik
Więcej o recenzencie
Porównam lekturę tej powieści do pieczenia ciasta. Najpierw pięknie wyrasta, później siada (w okolicach 120 strony) i "zakalcowacieje". Po brawurowym początku robi się gęsto od filozofizmów i rozwlekłych rozważań z rosyjską duszą w tle. Ja akurat lubię takie klimaty, ale rozumiem, że można nie przepadać. Drażniły mnie natomiast wstawki polityczne - takie naiwne i nieśmiałe. Tam, gdzie Polak pojechałby po nazwiskach, Łukjanow najwyraźniej robi uniki-ogólniki. A do tego komentarze w rodzaju "cuda się nie zdarzają". W świecie, gdzie wszystko jest postawione na głowie brzmią co najmniej idiotycznie. Te niewątpliwe braki równoważone są natomiast scenkami rodzajowymi z zakresu życia codziennego. A jak Kotia wypada z samochodu - no, po prostu majstersztyk. P.S. Bardzo dobry przekład. Pani Skórska, kocham panią.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Moskwa ma wiele zamkniętych drzwi
(2008-02-22)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
W światy równoległe, czy też w ogóle w odmienne od naszej codzienności, pragną wierzyć prawie wszyscy. Wiara wielu kulturom każe wierzyć, że gdy nasze ziemskie powłoki dotknie data przydatności do spożycia, albo też przytrafi się coś, co zniszczy jej funkcjonalność, nastanie lepszy czas. Nie ma się co dziwić, że właśnie kierując się pragnieniem poznania innych światów, a może też ucieczki od codzienności i wiszącej nad każdym wizji końca życia, kierował się znany szerokiej rzeszy wielbicieli literatury fantasy Łukjanienko.
W jego opowieści o młodym człowieku, który pewnego dnia traci swoją teraźniejszość na rzecz pracy niewyobrażalnej i długiego, może nawet nieśmiertelnego życia, właściwie natykamy się na masę znanych schematów. Wzorców, które prowadziły już wiele piór. A jednak jest w tym jakaś drzemiąca pod ułudą intryga. Są także zakazy i normy, którym jednak można by się oprzeć. Ale czy można tak naprawdę żyć bez wspomnień, bez rodziny, tych których się kochało, nawet psa. Spoglądać na nich, gdy zdają się nas nie rozpoznawać. Czy ten ból zastąpią inne światy, na straży których, nagle ktoś nas postawi? I te pytania.
Tak, pytań rodzi się coraz więcej i chyba przez to autor zaplątał się w sidła własnej, skomplikowanej fabuły. Poprzez nieokreślenie pewnych norm, autor popełnia błędy, jest okropnie niekonsekwentny - ale też owa jego niekonsekwencja zmienia powieść prawie rzeczywistą, w baśń, gdzie wszystko może się przydarzyć. Niektóre zakazy i postępowania dość trudno wytłumaczyć, stają się denerwujące, jednak nawet to nie sprawia, iż wielbiciele talentu tego fascynującego człowieka, nie powinni sięgnąć po tę powieść. Ci, którzy go jednak nie znają, lepiej żeby zaczęli od serii "patroli". Opowieści magicznych, choć także toczących się w większości pomiędzy moskiewskimi murami, chmurami, pomiędzy tamtejszą ziemią i niebem.
Autor i tym razem pozostał w znajomej Moskwie, jakże dla nas egzotycznej, ale nie tylko tu. To też, a raczej przede wszystkim, inne światy. Autor daje nam tu wszystko to, gdzie możemy się schronić. To owe miejsca, do których można by uciec, tu są rzeczywiste. Oto nowa nadzieja... i dlatego warto tu zajrzeć.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji