W swojej sztandarowej roli Clint Eastwood wcielił się w postać przebiegłego policyjnego detektywa z San Francisco, który jest najlepszy w tym co robi. Bezwzględny snajper Scorpio (Andy Robinson) zabił już dwoje niewinnych ludzi. Harry Callahan zamierza się nim zająć... w taki czy inny sposób... bez względu na przepisy.
Klasyk w wyjątkowym wydaniu!
(2008-06-14)
MarS
Więcej o recenzencie
W świecie kina krytycy ułożyli wiele list filmów, jakie powinien zobaczyć każdy przed swą śmiercią. Do każdej z takich wyliczanek zazwyczaj trafia "Brudny Harry" - jeden z najlepszych thrillerów Dona Siegela, zarazem jedna z brutalniejszych i ostrzejszych ról Clinta Eastwooda. Wręcz rola życia. Istny rarytas, klasyk i ikona pop kultury ubrana w garnitur z łatami na łokciach. Film ten w Polsce jakoś nigdy dotąd nie miał okazji być wydany w kolekcjonerskiej edycji. Trudno tak nazwać serię dostępną w kioskach (brak chociażby lektora, dodatki sprowadzone do zwiastuna bez polskich napisów). Na szczęście nic nie trwa wiecznie. Podobnie los chciał zrobić z serią z Harrym Callahanem w roli głównej. Kontynuacje utknęły w martwym punkcie, nigdy nie poruszając tematu w sposób bardziej wyrazisty i oryginalny co pierwowzór. I choć Harry tak naprawdę nie używa magnum (niesamowite, prawda?), jego odsunięcie od sprawy po torturowaniu przestępcy nie ma sensu (w Ameryce dopuszczano takie obrzydliwości w imię ocalenia czyjegoś życia), a seryjny morderca Scorpio jest zaledwie fantazją na temat prawdziwego Zodiaka, film ogląda się z zapartym tchem. Od momentu, gdy na początku ginie niewinna pani, pływająca w basenie na szczycie wieżowca. Do momentu, gdy Harry wyrzuca swą odznakę do wody. Bohaterowi towarzyszy ulubiona muzyka aktora; przejmujące, jazzowe motywy. Towarzyszy mu też nieodłączna przemoc, wspominająca cykl spaghetti westernów Sergio Leone, gdzie Eastwood w charakterystycznym poncho dorabiał dziury ciałom swych wrogów na strzelnicy życia Dzikiego Zachodu. Jako Harry to znów rewolwerowiec, tyle że tym razem zagubiony w miejskiej dżungli. Wciąż strzelający, z dużego kalibru. Na obrazie, który przyniósł mu sławę i miano kultowej postaci amerykańskiego kina gatunków.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji