Koszyk pusty
- polecamy
-
- Inheritance of Loss
- cena: 45 zł
- (wysyłamy w ciągu: 3-5 dni)
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 5 recenzji (Dodaj własną)
Eliza Szczotka Więcej o recenzencie
Przed chwilą skończyłam ją czytać i mam mieszane uczucia. Trochę obrzydzenia i odrazy, współczucia, żalu, szczęścia. Desai wprowadziła mnie w świat inny, w świat biedy, oszustwa, wojny, świat z którego istnienia zdawałam sobie sprawę, aczkolwiek nie miałam z nim styczności. Ukazuje nam, jak kruche jest szczęście, delikatne i ulotne jak motyl. Nie doceniamy chwil, skupiamy się na rzeczach materialnych, na tym co będzie, a nie co jest. Autorka pokazuje kontrast dwóch światów: biednych Indii, gdzie bogaci turyści przyjeżdżają i cieszą się, że wszystko jest takie tanie oraz bogatej Ameryki, gdzie biedni Hindusi (i nie tylko) wyjeżdżają, aby zarobić, pracując w opłakanych warunkach, nielegalnie, bez nadziei na lepsze. Czytając tę powieść mogłam również zachwycać się bogactwem flory i fauny, pani Desai w sposób wręcz artystyczny opisywała indyjskie potrawy, których smak wręcz czułam. Autorka posługuje się językiem w sposób wyszukany, a zarazem prosty i zrozumiały. Warto wspomnieć, że bohaterowie używają zwrotów w hindi, które są wyjaśnione w słowniczku na końcu książki.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Książka wciąga od pierwszej strony. W tym świecie przeplata się miłość z wojną, z codziennymi rozterkami i sprawami ważnymi... Syn, który wyjechał z kraju, bo ojciec wierzył, że za granicą będzie mu lepiej. Tęsknota. Kobieta, która poznała miłość i nienawiść... Bogata i doskonale napisana książka.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Łukasz Dulniak Więcej o recenzencie
Zaciszny dworek u podnóża Himalajów, zamieszkany przez rodzinę hinduskiego sędziego, jest miejscem spotkań lokalnej elity. W oparach czarnej herbaty, gospodarz dyskutuje z brytyjskim misjonarzem o technologii wyrobu lokalnego sera. W sąsiednim pokoju wnuczka sędziego, zamiast uczyć się matematyki, oddaje się miłosnym igraszkom ze swoim korepetytorem. O dostatek angielskich deserów dla gości dba nepalski kucharz. Jego syn robi to samo w indyjskiej restauracji na Manhattanie. Koniec sielanki przychodzi wraz z niepodległościowym zrywem Gorkhów. W jednej chwili cicha wioska, od wieków powoli żyjąca gdzieś na przecięciu granic Indii, Nepalu i Bangladeszu, staje się świadkiem wojny. Wojny, w której za plecami lokalnego nacjonalizmu czają się duchy pokoleń kolonialnego wyzysku i zupełnie współczesne etniczne kompleksy. W tym miejscu na końcu świata, nienawiść do dawnego imperium "nad którym nigdy nie zachodziło słońce" przeplata się z miłością do filiżanki herbaty o 17; uwielbienie dla azjatyckiej prowincji miesza się z pogardą wobec jej mieszkańców; a poczucie wspólnoty i tolerancja ustępują z czasem stereotypowym uprzedzeniom i rasistowskiej wrogości. "Brzemię rzeczy utraconych" to opowieść o ludziach żyjących według scenariuszy nakreślonych przez górnolotne idee, brutalną politykę oraz pragnienie przetrwania. Poprzez ich losy, Kiran Desai pokazuje jak zglobalizowany świat odczłowiecza i prowadzi do upadku ich wartości. Pisarka robi to jednak z dystansem, bez nieznośnego patosu i uwierającego moralizatorstwa. Dzięki temu, łzawa historia mieszkańców podnóża Himalajów nie nudzi, a od czasu do czasu przerywana jest salwami śmiechu. Bo Desai nie traci nadziei i puszcza oko do czytelnika, mówiąc: żeby w życiu było lepiej, najpierw musi być gorzej. Powieść świetnie napisana, żwawa, ale przynosząca też chwile wytchnienia. Fabuła klarownie przedstawia losy bohaterów, wplątanych w skomplikowaną sieć tożsamości i stereotypów. To sprawia, że książka lekka i barwna jest równocześnie źródłem głębokiej refleksji nad stanem człowieczeństwa. Gorąco polecam, wspierając się uznaniem nobliwego gremium - "Brzemię rzeczy utraconych" w 2006 roku zdobyło Bookera, a Kiran Desai została najmłodszą laureatką tej prestiżowej nagrody.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
adep Więcej o recenzencie
To niebywale wciągająca książka, zdecydowanie warta Bookera. Akcja toczy się częściowo w podzielonych etnicznie, niespokojnych Indiach lat 80., częściowo w Nowym Jorku, który tylko pozornie jest szczęśliwym karnawałem narodowości. Zgrabnie ujmując całość w historię kilkorga ludzi związanych ze starym domem u podnóża Himalajów, Kiran Desai mówi o kryzysie tożsamości, bolesnym następstwie kolonializmu indyjskiego, eksplozji nacjonalizmów, bolesnej stronie globalizacji, tragizmie ludzi z zabitych dechami prowincji świata i ich rozpaczliwych próbach pozbycia się brzemienia swoich kultur. Poruszające są zarówno opisy kolejnych małych niepowodzeń bohaterów, jak i całego - czy to przesiąkniętego monsunową wilgocią, czy manhattańską mieszaniną zapachu uryny i sajgonek - trzecioświatowego syfu. Szczególnie zakończenie wywarło na mnie ogromne wrażenie.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Agnieszka Sowinska Więcej o recenzencie
Kiran Desai pisze tak, jakby patrzyła na świat przez lupę. Tu światy się przenikają, prześwitują przez siebie nawzajem, rzucając na siebie cień. Mikro historie Sędziego i ukochanego psa, Sai, sióstr Loli i Noni, starego kucharza i jego syna Bidźu, nielegalnego emigranta w Ameryce, rewolucjonistów - Gurków, tworzą świat powolnego rozpadu, pełen okrucieństwa, strachu, poniżenia i wykluczenia. Nie ma tu miejsca na historie znane z bollywoodzkich Indii. Miłość zwieńczona jest kopniakami i odrzuceniem, strata nie kończy się odnalezieniem. Tu nie ma happy endu. Kiedy straci się wszystko, pozostaje ucieczka. W świat, w którym pozostanie się równie obcym, jak było się w tym, z którego się uciekło. Dla Kiran Desai nie ma powrotu. Bidźu, jedyna nadzieja starego kucharza na lepsze życie, wraca do kraju, w którym będzie miał z kim porozmawiać po pracy. Zostaje okradziony, rozebrany. Przez nocną dżunglę szczuty psami biegnie do pobitego, skopanego ojca. Jedyna trwałość w tym świecie to pięć szczytów Kanczendzongi.
(2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji























