Chyba najlepszy album z remixami jakiego słuchałem
(2008-12-29)
Łukasz
Zalewski
Więcej o recenzencie
Albumy z remixami cieszą się złą sławą, jako nagrane tanim kosztem wysysacze pieniędzy z kieszeni fanów lub ostatnie deski ratunku upadającej kariery. Toteż sceptycznie podszedłem do tego wydawnictwa, a do przesłuchania go skłoniła mnie dość pochlebna recenzja w "Billboard Magazine". I muszę przyznać, że nie żałuję, iż jestem posiadaczem tego krążka. Przede wszystkim wszystkie remixy znajdujące się na albumie krążą wokół stylistyki jaką wypracowali sobie Marooni i pomimo, że każdy Dj nadaje im właściwy sobie klimat to nie odziera ich z charakterystycznego rodzaju emocji do jakiego przyzwyczaili nas Maroon5. Nikt nie sili się tu na sztuczne tworzenie hitów i może dlatego album brzmi tak naturalnie. Płyta jest dość zróżnicowana brzmieniowo, a materiał wybrany jest bardzo starannie - daleko mu do dyskotekowej sieczki. Nawet pan Tiesto, którego na co dzień nie toleruję brzmi tu zadziwiająco dobrze. Wśród innych dj pojawiają się: Pharrell Williams, Swiss Beatz, Mark Ronson, Dj Pemiere, Paul Okenfold, David Banner, Sam Farrar czy duet Bloodshy & Avant. Do mich faworytów należą Makes Me Wonder [Just Blaze Remix], She Will Be Loved [Pharrell Williams Mix] i Little Of Your Time [Bloodshy & Avant Remix], który w tej wersji spokojnie mógłby być singlem promującym to wydawnictwo.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji