Kolejny album humorystyczny o przygodach zbuntowanego sześciolatka Calvina i jego przyjaciela Hobbesa - pluszowego zwierzaka, który w określonych okolicznościach przybiera postać prawdziwego tygrysa. Czy dni są za krótkie tylko zimą, kiedy szybko zapada zmrok i trzeba się wcześnie kłaść spać? Otóż nie - dla Calvina każdy dzień jest za krótki, bo nigdy nie starcza czasu, aby pobawić się we wszystkie zabawy albo obejrzeć wszystkie filmy w telewizji. Jak zwykle, bohater ma problemy z opiekunką do dzieci, rodzice zaś nie chcą go słuchać i zmuszają do odrabiania lekcji. Z kolei pani wychowawczyni nie przyjmuje do wiadomości faktu, że Calvin tak naprawdę jest "Chłopcem Przeznaczenia", i czas spędzany w szkole wykorzystuje na rozmyślania o podróżach do innych galaktyk. Nieznośne jest też zachowanie Zuzi, sąsiadki Calvina, która nie chce stać się ofiarą antyfeministycznych zasadzek przygotowywanych przez klub PFUJ (Precz Fstrętnym Uciążliwym Jędzom) w składzie: Calvin i Hobbes. Mimo że to już ósmy tom przygód dwójki bohaterów, autor, znakomity rysownik i scenarzysta Bill Watterson, zaskakuje nowymi pomysłami. Uwaga: Seria ukazuje się w mniejszym formacie. Komiks zawiera wielobarwne plansze!
Domagam się praw do bycia znów dzieckiem...
(2008-03-12)
Marzena
Kowalska
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Tak, oczywiście, że jestem w stanie zrozumieć tych, którzy prą ku dorosłości. Zwodzą ich pieniądze, owa wizja zakupienia dowolnej ilości lodowych gałek, lalek Barbie czy autek z najbardziej wymyślnymi gadżetami... Ale w rzeczywistości jest inaczej. Dorosłość to owa wolność kupowania gałek, ale przytłumiona poczuciem poszerzającej się talii, to spoglądanie na dziecko i ciągłe pytania, po co się staram? I to dziwne, gdzieś naśmiewające się z nas poczucie/pragnienie szaleństwa, którego no po prostu nie wypada po sobie pokazać. Ale dzięki Calvinovi i jego przyjacielowi - pluszowemu, choć dla bohatera aż nazbyt żywotnemu, tygrysowi Hobbesowi, to szczególnie my tzw. dorośli, możemy powrócić do okresu wolności. Czasu, którego nie docenialiśmy... no przynajmniej w pełni. Bo jak to mawiają, nie cenisz tego co masz póki nie utracisz. I choć Calvin posiada rodziców, to jakże łatwiej nam ich zrozumieć, gdy wysłuchamy tego, co sam malec ma na myśli... A myśli rozczochranie, nieoszczędnie, szaleńczo i w pełni ogniskuje się na wybujałej wyobraźni. Tak, jest dowcipny, ale tak naprawdę świat jest dla niego zabawą... Bo Calvin to jeden z owych bohaterów komiksowych, który wie, że dojrzewa, ale wciąż łapie dzieciństwo, korzysta z niego i używa jako wymówki. Może ma za złe, iż urodził się bez chwytnych palców u stóp i jakoś szkoła go wkurza a perspektywa na potem nie jest zbyt optymistyczna... to zawsze można w kogoś rzucić jabłkiem i nawet nie zostać oskarżonym o molestowanie...
Calvina i Hobbesa, powinno się dawkować rodzicom każdego dnia. By nie oszaleli, nie zapomnieli, co to znaczy być człowiekiem i pozwolili sobie na wypuszczenie owego dziecka ze swej świadomości. Tarzanie w śniegu - jeżeli ktoś ma - wskazane. Tym bardziej, że teraz Calvin nie tylko w kolorze, ale też milszej, bardziej poręcznej formie!!!
Zamiast antydepresantów, zamiast pały na sąsiada co stuka - zażyj dzienną porcje humoru od Billa Wattersona!!! Działa. Polecam!!! Popijać Garfieldem!
(4 z 6 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji