Koszyk pusty
Ci, którzy kupili ten towar, kupili też...
-
- ID [Digipack]
- Anna Maria Jopek
- cena: 43,49 zł
-
- Maria Awaria
- Maria Peszek
- cena: 31,99 zł
-
- Jo.& Co
- Anna Maria Jopek
- cena: 38,99 zł
Koszyk pusty
Chcę otrzymywać korespondencję o pozycjach tego autora.
Nie wybrałeś żadnego wariantu produktu!
Zrób to zmieniając przy towarze, który chcesz kupić liczbę sztuk z "0" np. na "1".
Średnia ocena z 7 recenzji (Dodaj własną)
| Posłuchaj utworów: | MP3 | WMA |
|---|---|---|
| 1. Nucę, gwiżdżę sobie |
![]() |
![]() |
| 2. Dwoje różnych |
![]() |
![]() |
| 3. Naganaga |
![]() |
![]() |
| 4. Suwalskie Bolero |
![]() |
![]() |
| 5. Chodze po domu i tęsknię |
![]() |
![]() |
| 6. Magda, proszę |
![]() |
![]() |
| 7. Tam gdzie mrok |
![]() |
![]() |
| 8. Jeśli chcesz spokojnie życie przejść |
![]() |
![]() |
| 9. Dla nikogo |
![]() |
![]() |
| 10. Caminho |
![]() |
![]() |
Kamil
Stasiewicz
Zostań recenzentem Merlin.pl.Podziel się swoją opinią i zdobywaj piórka!
Więcej o recenzencie
Kiedy natrafiłem na ten tytuł, od razu mnie przyciągnęło. Panią Miśkiewicz znam zaledwie z jednego singla "Poza czasem" z krążka "Pod rzęsami". Jak się okazuje, ten aksamitny, charakterystyczny wokal zapadł mi w pamięć. Kiedy tylko odtworzyłem drogę już na wstępie wiedziałem, że pani Dorota podaruje nam coś świeżego i jak sama nazwa wskazywała, coś latynoamerykańskiego. Wsłuchajcie się uważnie w tę perkusję, w te instrumenty, w to tło muzyczne, które przykrywa lekko – w tym przypadku lekko – co wcale nie jest wadą. Jest raczej zaletą. Cechą charakterystyczną brazylijskiej muzyki zazwyczaj jest to, że można równolegle wsłuchiwać się stronę wokalno-tekstową, jak i stricte instrumentalną. Pani Dorota udźwignęła to wszystko i choć na pewno daleko jej do władców brazylijskiej bossa novy, to jednak tylko język, którym śpiewa sprawia, że jest to polska płyta. Wszystko ładnie zmiksowano i ja to po prostu kupuję. Bez dwóch zdań! Na pewno na szczególną uwagę zasługuje pierwszy utwór "Nucę, gwiżdżę sobie", który już na samym wstępie uświadamia nas w jakim stylu krążek będzie utrzymany. Dalej piękne "Chodzę po domu i tęsknię", "Tam, gdzie mrok", piorunujące "Naganaga", czy bardziej wesoły w stylu samby "Jeśli chcesz spokojnie życie przejść". Na sam koniec zostawiam sobie dwa piękne duety z dwojgiem Grzegorzów. Układ płyty jest spójny, dopracowany, a styl akustyczny. Całość zamyka tytułowa droga czyli "Caminho". Choć tytuł portugalskojęzyczny, to jednak album zawiera zaledwie dwa słowa w tym języku. A całe szczęście. Niestety pani Dorota, choćby chciała to z brazylijskim akcentem nigdy się raczej nie zmierzy na poważnie, bo spróbowała i wychodzi jej to masakrycznie. Dobrze jest jak jest. Nie wtrącam się, bo połączenie rytmów z zaoceanicznej Brazylii z polskimi tekstami do których się przyłożyła także sama Dorota wyszła cudowna egzotyczna mieszanka, która będzie ozdobą każdej płytoteki. Do sklepów marsz!
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mariusz
Herma
"Przekrój"
Więcej o recenzencie
Jakby na przekór przedwczesnej jesieni swoje 35. urodziny Dorota Miśkiewicz świętuje w rytmach bossa novy. Zafascynowana ostatnio muzyką brazylijską ściągnęła z kraju samby perkusjonistę Guello, porzuciła elektroniczne eksperymenty z przeszłości i nagrała bodaj najbardziej sielankową płytę sezonu. Zapowiadany przez nią skręt w kierunku jazzu bardziej poczujecie, niż usłyszycie, bo kompozycyjnie Miśkiewicz wciąż pozostaje blisko wyrafinowanego popu. Stąd nie dziwi, że na jak zawsze imponującej liście gości oprócz jazzowych sław (Marek Napiórkowski, Marcin Wasilewski) pojawia się dwóch Grzegorzów: Markowski w przebojowej piosence „Dwoje różnych” oraz Turnau w wysmakowanym aranżacyjnie „Suwalskim bolero” (nie gorszym niż „W małych istnieniach”, ich pierwszym duecie sprzed kilku lat). Na trzecim albumie wokalistka stawia na ciepło akustycznego umiaru, unikając gatunkowego rozproszenia „Pod rzęsami” z 2005 roku. Z poprzedniczką łączy ją, niestety, deficyt kompozycji, które dorastałyby do finezji brzmienia sięgającej tutaj pojedynczych dźwięków. Raczej prędzej niż później kolejne piosenki zaczynają trącić nudą, lecz dla samej barwy głosu Doroty na tę „Drogę” (po portugalsku – caminho) chce się wracać i wracać.
(1 z 1 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Sabina Sarna Więcej o recenzencie
Jak Dorota Miśkiewicz już chwilę temu zdobyła moje serce swoją muzyką i delikatnością, tak - jak dla mnie zbyt zmanierowany jest ten krążek... Mój faworyt "Naganaga", a najbardziej "uciążliwa" jest "Magda, proszę.." (melodia wpadająca w ucho i genialna, ale tekst, nie za bardzo...). Ale wysoki styl i poziom pani Miśkiewicz i tak zdecydowanie utrzymany!
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
robert1 Więcej o recenzencie
Bardzo przyjemnie słucha się tej płyty. Pozycja zdecydowanie warta polecenia.
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Kosmopolitka Więcej o recenzencie
Jak zwykle Dorota Miskiewicz nie zawiodła fanów z nowa płytą. Muzyka i teksty są świetne. W takie jesienne, pochmurne i mgliste dni płyta trzyma na duchu i przywraca uśmiech na twarzy.
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Mateusz Tułecki Więcej o recenzencie
Długo kazała nam czekać na nową płytę Dorota. Po ostatnim, mało spójnym i nierównym albumie "Między rzęsami" zastanawiałem się jaki on będzie. "Wolno" Marka Napiórkowskiego zdawało się sugerować kierunek. I dobrze. Jest akustycznie, smacznie. Płyta jest spójna, bardzo miła w odbiorze, choć tworzą je niby zwykłe piosenki. Nawet Grzegorz Markowski, za którym osobiście zdecydowanie nie przepadam, brzmi tutaj dobrze. Tak, jakby Dorota po latach poszukiwań znalazła własną drogę. I dobrze, choć podobnymi traktami chodzą również inni artyści, nawet polscy. Gorąco polecam!
(1 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji
Wojciech Sochański Więcej o recenzencie
Trzecia płyta Doroty Miśkiewicz. Możemy znaleźć na niej utwory przyjemne dla ucha, pięknie zaaranżowane, interesujące teksty. Jest w niej coś zaskakującego. Chyba to, że od pierwszego przesłuchania oczarowuje, poprzednie dopiero po drugim, trzecim przesłuchaniu tkwiły w głowie. Każda płyta Doroty niesie ze sobą coś nowego. Za sprawą tej płyty na pewno zyska nowych fanów. Nie będę wspominał o jej niesamowitym głosie, bo o tym nie trzeba mówić, jeżeli ktoś choć raz słyszał jak ona śpiewa. Jednym słowem - gratuluję!!! Jak najwięcej takich wydawnictw na naszym rynku.
(2 z 3 uznało tę recenzję za pomocną.)
Oceń recenzję. Czy jest przydatna?:
Przyciskając jeden z klawiszy,oceniasz przydatnośćrecenzji dla kupujących.
Zgłoś nadużycie
Zgłoś nadużycie, jeśli powyższarecenzja zawiera treści niezgodnez Regulaminem recenzji

























